Dlaczego tak się stało? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Po pierwsze, Google Chrome mógł stać się dla części użytkowników ciekawostką na kilka dni. Potem wrócili oni do sprawdzonych rozwiązań. Po drugie, przeglądarce zarzuca się luki w bezpieczeństwie, „problemy” z prywatnością, a także funkcjonalnością. Na pocieszenie warto przypomnieć, że Chrome, to nadal aplikacja w fazie BETA co oznacza, że wiele mechanizmów oprogramowania może nadal nie działać tak jakby tego oczekiwali użytkownicy.
Póki co dla Google spadek zainteresowania może stanowić tylko sygnał do przyśpieszenia prac nad aplikacją. W tym samym czasie popularność Internet Explorer pozostała na tym samym poziomie osiągając wynik nieco ponad 57% udziału w rynku.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji sprawdzić Google Chrome, to zajrzyjcie na stronę google.pl/chrome.