Google zmienia wizję Androida: zamiast aplikacji smartfonem pokierują autonomiczni agenci AI
Google przedstawia nową, odważną wizję rozwoju systemu Android, w której tradycyjne przeklikiwanie się przez dziesiątki aplikacji odchodzi do lamusa. Zamiast ręcznego planowania wizyt, sprawdzania wiadomości i pisania maili, smartfony mają opierać się na autonomicznych agentach sztucznej inteligencji. Użytkownik określi jedynie swój cel, a zintegrowane systemy, takie jak Gemini, wykonają skomplikowane operacje w tle. Nowości zaprezentowane w smartfonach Pixel 11 Pro – w tym dioda powiadomień informująca o pracy agenta czy funkcja czyszcząca dyktowany tekst z pauz i powtórzeń – mają sprawić, że komunikacja z telefonem stanie się bardziej naturalna, a sam sprzęt przestanie wymagać od nas ciągłej uwagi.
Głównym założeniem tej technologicznej transformacji jest oddanie użytkownikom cennego czasu i drastyczne ograniczenie codziennego patrzenia w ekran. Google wierzy, że mądrze zaprojektowana automatyzacja zdejmie z nas ciężar cyfrowego mikrozarządzania, poprawiając jakość życia. Mimo ambitnych planów koncern z Mountain View musi jednak stawić czoła rosnącej nieufności społecznej oraz licznym obawom dotyczącym prywatności i odpowiedzialnego wykorzystania AI. Czy autonomiczni agenci faktycznie ułatwią naszą codzienność i przekonają do siebie ostrożnych konsumentów? O tym przekonamy się w najbliższych latach.
Źródło: CNN.com
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi. Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.