„Inteligentny” detektor brutalnego protestu

Sztuczna inteligencja i portale społecznościowe to dziś dwa spośród najczęściej wymienianych zagrożeń dla bezpieczeństwa społeczeństwa. Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii wierzą jednak, że mogą one zadziałać na plus.

Image

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Wszelkiego rodzaju protesty, manifestacje i strajki najczęściej przebiegają w miarę spokojnie, ale nie zawsze tak jest i zdarza się, że na ulicach jest przez nie bardzo niebezpiecznie. Czy da się to przewidzieć? Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii twierdzą, że tak i chcą z tego uczynić nowe zastosowanie dla sztucznej inteligencji.

Ostatnio często słyszy się, że serwisy społecznościowe mogą mieć znaczący udział w szerzeniu nienawiści i przemocy. Równie dobrze mogą jednak pomagać w ograniczaniu tej ostatniej, bo właśnie takie portale mają być podstawowym źródłem informacji dla narzędzia, mającego zawczasu wykrywać wydarzenia, które mogą przerodzić się brutalne protesty.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Przeznaczony do tego algorytm SI został opracowany wspólnie przez informatyków i psychologów z kalifornijskiego uniwersytetu. Uczą go rozpoznawania „brutalnego potencjału” poprzez dostarczanie informacji o demonstracjach, które już się odbyły i dzięki tej wiedzy ma on skutecznie przewidywać, jak duże jest prawdopodobieństwo występowania aktów przemocy na ulicach podczas protestów, które dopiero się odbędą.

Aby ocenić sytuację analizie poddawane są między innymi: słownictwo organizatorów i uczestników, przeszłość kryminalna tych ostatnich oraz tematyka wydarzenia. Jeśli okaże się to skuteczne, a na razie wszystko wskazuje na to, że faktycznie tak będzie, narzędzie to będzie mogło być wykorzystywane przez służby do opracowywania i wdrażania odpowiednich strategii.

Źródło: Digital Trends. Foto: Gotta Be Worth It/Pexels (CC0)

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE