Interlune symuluje wiatr słoneczny. Cel: hel-3 z Księżyca

Firma Interlune z Seattle opracowała laboratoryjną metodę, która w kilka godzin odtwarza wpływ wiatru słonecznego na księżycowy regolit z tysięcy lat. Takie przyspieszone "napromieniowanie" symulantu ma pomóc w testowaniu technologii wydobycia helu-3 — izotopu ważnego m.in. dla nauki i medycyny.
Kratery KsiężycaKratery Księżyca
Źródło zdjęć: © Getty Images | Lorenzo Di Cola/NurPhoto
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Zespół badaczy związany z Interlune przygotował procedurę pozwalającą szybko sprawdzać, jak można pozyskiwać hel-3 z powierzchni Księżyca. Kluczowym elementem jest komora próżniowa, w której imitację regolitu poddaje się działaniu zjonizowanego helu. Dzięki temu da się w krótkim czasie zasymulować zjawiska, które na Księżycu zachodzą przez tysiące lat pod wpływem cząstek docierających ze Słońca.

Hel-3 to izotop powstający w trakcie procesów syntezy jądrowej na Słońcu. Następnie, niesiony przez wiatr słoneczny, trafia na powierzchnie planet i planetoid w Układzie Słonecznym. Księżyc — pozbawiony atmosfery oraz pola magnetycznego — przez miliardy lat był wystawiony na bezpośrednie "uderzenia" tej strugi cząstek, dlatego w jego warstwie powierzchniowej znajduje się wielokrotnie więcej helu-3 niż na Ziemi.

Mimo że w księżycowym regolicie hel-3 występuje w śladowych ilościach — na poziomie 10–20 cząstek na miliard — to i tak przewyższa to warunki panujące na naszej planecie. To właśnie ten fakt od lat napędza prace nad rozwiązaniami, które w przyszłości mogłyby umożliwić opłacalne wydobycie izotopu. Hel-3 wiąże się m.in. z badaniami nad fuzją jądrową, bywa też wykorzystywany w technologiach chłodzenia oraz w detekcji neutronów.


WIDEO
Nagrał zaćmienie Słońca. Niesamowity widok z balkonu w Warszawie


Rzetelne testy na dużych ilościach prawdziwego regolitu księżycowego są praktycznie niewykonalne, bo na Ziemi dostępne zasoby są bardzo ograniczone. Johnson Space Center ma niewiele ponad 300 kg księżycowej gleby pozyskanej podczas misji Apollo, przy czym materiał ten nie jest przeznaczony do zastosowań komercyjnych. Dotychczasowe symulanty zwykle odtwarzały głównie stronę geologiczną, a nie skład pierwiastkowy wynikający z wielowiekowej ekspozycji na wiatr słoneczny.

W odpowiedzi Interlune opracowało technologię, która pozwala w laboratorium "naładować" symulant taką ilością helu-3, jaka odpowiada tysiącom lat oddziaływania wiatru słonecznego — i zrobić to w około cztery godziny. Następnie tak przygotowany materiał poddano pirolizie oraz analizom laboratoryjnym. Wyniki miały potwierdzić, że uwalnianie helu przebiega w warunkach zbliżonych do tych obserwowanych w próbkach przywiezionych w ramach programu Apollo.

Przedstawiciele firmy zwracają uwagę, że ta metoda ułatwia sprawdzanie prototypów urządzeń przeznaczonych do wydobycia helu-3 w środowisku możliwie zbliżonym do realiów Księżyca. Interlune zapowiada, że w najbliższych latach chce przeprowadzić własną misję testową na Księżyc. Firma rozważa też udostępnianie opracowanego symulantu innym podmiotom rozwijającym technologie górnicze dla naturalnego satelity Ziemi.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE