C.L.A.Y. – The Last Redemption to postapokaliptyczna gra RPG, której akcja rozgrywa się wiele pokoleń po upadku cywilizacji. Gracze trafiają do świata, w którym dawne miasta zostały zniszczone, a pozostałości zaawansowanej technologii stały się częścią nowych wierzeń i codziennego życia. Data wydania jeszcze nie została publicznie ogłoszona.
Tym, co wyróżnia produkcję, nie jest jednak sam świat gry, lecz sposób, w jaki studio MiTale eksperymentuje z jego tworzeniem. Deweloperzy wykorzystują symulacje obwodów kwantowych w systemach odpowiedzialnych m.in. za dynamikę historii, generowanie środowiska oraz wybrane efekty wizualne.
Nie oznacza to jednak, że w komputerze gracza znajduje się procesor kwantowy. Na obecnym etapie chodzi przede wszystkim o symulowanie działania obwodów kwantowych.
WIDEOZuckerberg, Altman i inni szefowie Big Techów publikują manifesty promujące optymistyczną wizję AI
Pomogło IBM i Qiskit
MiTale rozpoczęło eksperymenty z komputerami kwantowymi już w 2019 r. Studio współpracowało wtedy z Jamesem Woottonem, naukowcem zajmującym się obliczeniami kwantowymi w IBM Research. Wspólnie sprawdzali, jak technologia może zostać wykorzystana w świecie gier.
Jednym z najważniejszych elementów współpracy było Qiskit, czyli zestaw narzędzi IBM do programowania i eksperymentowania z komputerami kwantowymi. MiTale wykorzystywało go m.in. do tworzenia symulacji, a następnie połączyło technologię z narzędziami używanymi przy produkcji gier. Początkowo pracowano m.in. z silnikiem Unity, a obecnie rozwój C.L.A.Y. odbywa się w Godot.
Co konkretnie dawały te eksperymenty? Według studia technologia IBM pomagała przy generowaniu map, postaci i symulacji graficznych, a także przy elementach proceduralnego tworzenia świata.
WIDEO
Po co właściwie grze komputer kwantowy?
Brzmi efektownie, ale nie chodzi o to, żeby komputer kwantowy renderował grafikę zamiast karty GeForce czy Radeona.
MiTale interesuje przede wszystkim możliwość wykorzystania kwantowych symulacji do tworzenia bardziej złożonych i nieprzewidywalnych systemów. W teorii może to oznaczać światy, których zachowanie zależy od wielu zmiennych jednocześnie, oraz historie reagujące na decyzje gracza w sposób trudniejszy do osiągnięcia tradycyjnymi metodami.
To właśnie narracja jest jednym z najciekawszych pól eksperymentów. W C.L.A.Y. rozwiązania wykorzystujące symulacje kwantowe mogą wpływać na przebieg historii i generowanie kolejnych elementów rozgrywki.
To dopiero początek
MiTale nie ukrywa, że obecnie jest to eksperyment i symulacja technologii kwantowej, a nie gra uruchamiana na prawdziwym komputerze kwantowym. Studio chce jednak w przyszłości sprawdzić możliwość wykorzystania rzeczywistego sprzętu kwantowego.
Ambicje są spore: deweloperzy wyobrażają sobie, że w przyszłości akceleratory kwantowe mogłyby pełnić w grach funkcję podobną do tej, jaką dziś pełnią wyspecjalizowane procesory, choć oczywiście jest to znacznie bardziej odległa perspektywa.