Według zaufanych źródeł na jakie powołuje się serwis CNET, Apple może porzucić obecnego partnera, a przyczyną tego jest bardzo dobra wydajność zintegrowanej grafiki jaka znalazła się w nowych procesorach Intela, bazujących na architekturze Sandy Bridge. Choć premiera tych układów nastąpi dopiero w styczniu, to już teraz wiadomo, że zintegrowane z procesorem układy graficzne - należące prawdopodobnie do serii HD 3000 - dysponują znacznie lepszą wydajnością, niż dotychczasowa generacja zintegrowanych grafik Intela.
I pomimo tego, że Intel do tej pory oficjalnie nie ogłosił czy zamierza w przyszłości wspierać OpenCL, którego sprzęt Apple wymaga do przyśpieszenia licznych operacji, to jest prawie pewne, że MacBooki w 2011 roku będą wykorzystywały procesory Intel Sandy Bridge nie tylko jako główną jednostkę obliczeniową. Zintegrowana w tych procesorach grafika przejmie rolę, którą dotąd powierzano dyskretnym (czyli oddzielnym) kartom graficznym NVIDII.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Uzasadnieniem takiej decyzji Apple, według przytoczonych przez CNET wypowiedzi analityków, są zalety jakie niesie możliwość wyeliminowania jednego układu z wnętrza niewielkiego notebooka czy netbooka, a jednocześnie zapewnienia podobnej wydajności graficznej. A miniaturyzacja mobilnych urządzeń i energooszczędność to priorytety nie tylko firmy Steve'a Jobsa.
Zastosowanie procesorów Intel Sandy Bridge ze zintegrowaną grafiką ma być także zabezpieczeniem się przed ewentualną przegraną NVIDII w sporze z Intelem, który chce uniemożliwić NVIDII produkcję chipsetów dla komputerów z procesorami wykorzystującymi technologię lepszą niż ta zastosowana w Intel Core 2 Duo.
Oczywiście sprzęt Apple z górnej półki, czyli MacBook Pro, nadal korzystać będzie z mocniejszych układów graficznych. W tym momencie na pierwszy plan wśród dostawców wysuwa się AMD, który w chwili obecnej ze sporym powodzeniem udostępnia karty z serii Radeon dla iMaców. Do MacBook Pro trafią prawdopodobnie karty z mobilnej serii HD 6000.
Źródło: CNET