Nowa przeglądarka ma też być bardziej spersonalizowana. Pojawią się nowe, „lekkie” skórki, a instalacja dodatków nie będzie już wymagała restartu przeglądarki. Mozilla obiecuje również optymalizację wydajności aplikacji – między innymi czasu uruchamiania przeglądarki oraz zachowania płynności działania przy dużym obciążeniu systemu.
O ile więc Firefox 3.5 w stosunku do 3.1 różni się zaledwie kilkoma drobiazgami oraz zoptymalizowanym silnikiem JavaScript, o tyle 3.6 jawi się jako mała rewolucja w świecie przeglądarek z niespotykaną dotąd funkcjonalnością. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można się też spodziewać, że Mozilla w ostatniej chwili zmieni jej numer wersji na 4.0.
- Źródło: Ars Technica