W ostatnich miesiącach NASA sygnalizowała zwrot w podejściu do powrotu na Księżyc: ciężar projektu ma przesunąć się z infrastruktury orbitalnej na rozwiązania rozwijane na miejscu, na powierzchni. Po tej zapowiedzi prace nad Lunar Gateway zostały zawieszone, a Power and Propulsion Element — jeden z podstawowych komponentów stacji — przedefiniowano jako platformę do demonstracji napędu jądrowo-elektrycznego w głębokim kosmosie.
W tle tych decyzji długo pozostawała nierozstrzygnięta przyszłość drugiego kluczowego elementu planowanej stacji, czyli HALO (Habitation and Logistics Outpost). To moduł mieszkalno-logistyczny o długości 6,1 metra, zaprojektowany jako przestrzeń do pracy i życia załogi podczas misji w rejonie Księżyca. Zadanie jego zaprojektowania, budowy i integracji NASA powierzyła firmie Northrop Grumman w ramach kontraktu opiewającego na 1,1 mld dol.
Po formalnej korekcie strategii NASA, Northrop Grumman miał jeszcze zabiegać o to, by HALO znalazł miejsce w nowych planach lunarnych. Z ustaleń wynika jednak, że dziś taki scenariusz jest mało realny. W ubiegłym tygodniu Paragon Space Development Corp. — podwykonawca odpowiadający za systemy podtrzymania życia w HALO — otrzymał dyspozycję natychmiastowego wstrzymania prac nad tym zakresem.
WIDEOMisja Artemis 3 już w 2027 roku. NASA przedstawia harmonogram
Paragon miał kontrakt wart ponad 100 mln dol., dotyczący rozwoju rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo i warunki funkcjonowania załogi w module. Mimo doniesień o zatrzymaniu działań nie pojawiło się oficjalne potwierdzenie ani decyzji o definitywnym zakończeniu projektu. Przedstawiciel Northrop Grumman przekazał jednocześnie, że "HALO może zostać wykorzystany w różnych misjach księżycowych i to obecnie najbardziej zaawansowana technologia wspierająca habitaty na Księżycu lub w głębokiej przestrzeni", zapewniając, że firma wraz z partnerami dostosuje się do oczekiwań NASA.
Według osób zaznajomionych ze sprawą wstrzymanie rozwoju HALO nie doprowadziło do otwartego konfliktu między NASA a Northrop Grumman. Źródło z agencji miało wskazać, że NASA osiągnęła z Northropem satysfakcjonujące ustalenia dotyczące przyszłego udziału firmy w rozwoju bazy księżycowej.
Nie wiadomo, co przesądziło o zatrzymaniu programu HALO akurat na tym etapie. Wśród możliwych przyczyn wskazuje się niedopasowanie między masą w pełni wyposażonego modułu — szacowaną na 8–9 ton metrycznych — a obecnym, stopniowym podejściem NASA do rozwoju technologii przeznaczonych na powierzchnię Księżyca. Pojawiają się też sugestie, że wpływ mogły mieć kwestie techniczne związane z korozją, których usunięcie mogłoby wykraczać poza zakładane koszty i harmonogram.
Zamrożenie prac nad HALO to kolejny cios dla koncepcji Lunar Gateway. Dotychczasowe korekty i odchodzenie od pierwotnych założeń wskazują, że realizacja księżycowej stacji orbitalnej w dotychczas planowanej postaci staje się coraz mniej prawdopodobna.