W styczniu pojawiły się głosy, że polski rząd nałoży nowy, uzależniony od przychodów podatek na sklepy internetowe. Pisaliśmy wówczas, że może to skutkować podwyżką cen sprzedawanych produktów oraz ucieczką sklepów za granicę. Na szczęście Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się na wycofywanie się z tego pomysłu.
Dlaczego? Między innymi dlatego, że Ministerstwa Finansów i Cyfryzacji stwierdziły, że nie ma sensu wprowadzania podatku, który jest tak prosty do obejścia, a w przypadku sklepów internetowych faktycznie w wielu przypadkach nie byłby to problem. Ponadto, obejście (i być może odejście z polskiego rynku) mogłoby w efekcie przynieść odwrotny skutek – osłabienie kondycji naszej gospodarki.
Z treści artykułu przygotowanego przez Gazetę Prawną wynika również, że już teraz zaledwie 9 proc. sklepów internetowych prowadzących sprzedaż dla Polaków jest zarejestrowanych w naszym kraju. Nałożenie na nie podatku mogłoby w poważny sposób negatywnie wpłynąć na konkurencyjność rodzimych przedsiębiorców.
Źródło: Gazeta Prawna, Dobreprogramy, Rzeczpospolita