Przeglądarka Maxthon śledzi użytkowników

Analiza techniczna wykazała, że przeglądarka Maxthon na bieżąco wysyła dane o swoich użytkownikach na serwery w Chinach.

Image

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Przeglądarka Maxthon, choć nie należy do czołówki, wciąż może pochwalić się całkiem obszerną bazą użytkowników. Jeśli z niej korzystacie, radzimy wam tego zaprzestać. Dlaczego?

Zaufana Trzecia Strona poinformowała, że przeglądarka Maxthon wcale nie jest taka przyjazna, jak usiłuje to przekazywać za pośrednictwem mediów. Z cytowanego przez serwis raportu Exatel SA wynika bowiem, że oprogramowanie przesyła na chińskie serwery liczne dane o swoich nieświadomych użytkownikach, poważnie przy tym naruszając ich prywatność.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Osoby zainteresowane wnikliwą analizą techniczną odsyłamy do artykułu na Zaufanej Trzeciej Stronie. Dla reszty mamy krótkie podsumowanie. Otóż okazuje się, że Maxthon na bieżąco wysyła na serwery w Chinach tajemnicze raporty. Ich odszyfrowanie wykazało, że zawierają one: informacje o sprzęcie i systemie operacyjnym oraz wersji i ustawieniach przeglądarki, ale też historię odwiedzanych stron oraz wykaz oprogramowania zainstalowanego na komputerze użytkownika. 

Krótko mówiąc: Maxthon szpieguje swoich użytkowników. Zespół rozwijający przeglądarkę twierdzi, że zaszyfrowany plik jest przesyłany w związku z programem UEIP (wysyłania danych w celu poprawiania programu). Problem jednak w tym, że rezygnacja z udziału w tym programie wcale nie powoduje zakończenia wysyłania tych informacji. Sytuacja wygląda tak samo w najnowszej wersji przeglądarki, dlatego też odradzamy dalsze korzystanie z niej.

Źródło: Zaufana Trzecia Strona

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY