Wiele mówi się o tym, że roboty nie tylko będą pomagać nam w życiu, ale wręcz mogą nas zastąpić w pracy – bo harują za darmo, bo nie narzekają na warunki, bo nie tworzą związków zawodowych i wreszcie bo zupełnie nie przeszkadza im praca w niemal 24-godzinnym wymiarze. Dotychczas jednak głównie łączyło się je ze służbami ratunkowymi oraz fabrykami. Czy zagrożeni powinni także czuć się aktorzy?
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Japoński reżyser Oriza Hirata ogłosił obsadę nowej wersji przedstawienia na podstawie Przemiany Franza Kafki. Wśród aktorów znalazł się… Repliee S1 – android. Co niezwykle istotne, nie dostał on żadnej drugoplanowej roli. Robot wcieli się w Gregora Samsę – głównego bohatera sztuki.
Co więcej Hirata nie poszedł na łatwiznę – nawiązał współpracę z robo cistą Hirosho Ishiguro w celu stworzenia swojej nowej supergwiazdy. Wspólnie zadbali, by Repliee S1 mógł się uśmiechać i śmiać, a nawet mówić swoim specyficznym głosem. I choć większość jego „ciała” stanowią metalowe ramy, ręce i twarz zostały stworzone tak, by przypominać skórę człowieka.
Jesteście ciekawi jak to wygląda? Właśnie tak:
Czy naprawdę jednak chcemy oglądać paradujące po scenach roboty? Czy to jeszcze sztuka? A może po prostu powinniśmy być otwarci na tego typu eksperymenty – na odrobinę zabawy…
Źródło: Engadget