Pomimo, wydawałoby się, dość nieciekawej fabuły gra ma jeden zasadniczy atut. O jej wyjątkowości zadecydować może urządzenie nazwane przez twórców Time Device Machine pozwalające na manipulacje czasem. I nie chodzi tu bynajmniej o rozwiązania znane nam wcześniej choćby z serii Prince of Persia czy strzelaniny TimeShift. W Singularity mamy wpływ na starzenie się lub odmładzanie obiektów. Jak to wygląda w czasie rzeczywistej rozgrywki możecie się przekonać oglądać dwa nowe filmy udostępnione przez serwis ING.com.
Co ciekawe, wedle wczorajszej zapowiedzi jednego z dyrektorów odpowiedzialnych za ten właśnie tytuł – Jon’a Zuk’a, Singularity będzie dokładnie takie samo na wszystkich trzech platformach docelowych – konsolach nowej generacji (X360 i PS3) i komputerach PC. Stanie tak ponoć dzięki prowadzeniu jednoczesnych prac na trzema wersjami gry i wykorzystaniu znanego już bardzo dobrze silnika graficznego jakim jest Unreal 3.
Czy tak będzie w istocie przekonamy się po premierze Singularity, która ma mieć miejsce na jesieni tego roku. Jedno jest pewne – już teraz gra zapowiada się naprawdę dobrze.