WAŻNE
TERAZ

Policja zatrzymała żonę byłego adwokata od "trumny na kółkach"

Google chce uwolnić 32 mln komarów. Kontrowersyjny eksperyment w USA

Google zwrócił się do amerykańskich władz o zgodę na wypuszczenie do 32 mln sterylnych samców komarów w Kalifornii i na Florydzie. Jak podaje "The Guardian", projekt Debug ma ograniczyć liczbę owadów przenoszących m.in. dengę, Zikę i wirusa Zachodniego Nilu. Wniosek analizuje Agencja Ochrony Środowiska USA, a konsultacje społeczne trwają do 5 czerwca.

32 miliony komarów na wolności? Google testuje nietypową broń32 miliony komarów na wolności? Google testuje nietypową broń
Źródło zdjęć: © Pixabay
Amanda Grzmiel

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) sprawdza, czy wydać Google eksperymentalne pozwolenie na taki program. W praktyce firma chce przez dwa lata wypuszczać w Kalifornii i na Florydzie do 16 mln komarów rocznie, co łącznie daje 32 mln owadów. Decyzja ma zapaść po zakończeniu okresu zbierania uwag od opinii publicznej - informuje "The Guardian".

Google przekonuje, że stawką jest ograniczenie populacji komarów roznoszących groźne choroby. Jak wynika z opisu programu, te owady odpowiadają na świecie za rozprzestrzenianie takich zakażeń jak denga, malaria, chikungunya, Zika czy wirus Zachodniego Nilu.

Jak ma działać projekt Debug od Google?

Google
Google © Pixabay

Firma nie zamierza wypuszczać komarów, które stanowiłyby dodatkowe zagrożenie. Plan dotyczy samców, a te nie gryzą ludzi i nie przenoszą chorób. Google wykorzystuje przy tym bakterię Wolbachia, naturalnie występującą w przyrodzie. Gdy zakażony nią samiec łączy się z dziką samicą, złożone przez nią jaja nie wykluwają się, więc populacja ma stopniowo maleć z każdym kolejnym pokoleniem.

Apple naprawił nowe iPhone’y. Koniecznie zainstaluj tę aktualizację

Program koncentruje się na gatunku komara egipskiego (Aedes aegypti), który odpowiada za większość przypadków dengi, żółtej febry, ziki i chikungunyi. Google opisuje, że inżynierowie i naukowcy budują zautomatyzowane systemy hodowli, a do odróżniania samców od samic wykorzystują czujniki i analizę obrazu wspieraną przez AI. Celem jest także wypuszczanie owadów we właściwych miejscach i w odpowiedniej liczbie.

Komar egipski (Aedes aegypti)
Komar egipski (Aedes aegypti) © Wikimedia Commons

Dlaczego Google stawia na sterylne komary

Według spółki tradycyjne metody walki z komarami nie dają wystarczających efektów. Opryski pestycydami mogą być toksyczne i z czasem działają słabiej, a usunięcie wszystkich zbiorników wody, w których rozmnażają się owady, bywa bardzo trudne. Google sięga więc po metodę naukową znaną od dekad jako technika sterylnych owadów.

Sam pomysł nie jest nowy także w badaniach nad komarami. Cytowany przez źródło Eric Caragata z University of Florida ocenił w rozmowie z USA Today, że wykorzystanie bakterii wolbachia do sterylizacji stosuje się od ok. 15 lat.

Wyniki z Singapuru i zaplecze projektu

Debug rozwijał się przez lata w ramach Verily Health, spółki Alphabet zajmującej się zdrowiem i AI, która wyrosła z projektu Google X. Jak przekazało Verily w wiadomości do "The Guardian", w grudniu 2024 r. Google całkowicie przejęło Debug i wyłączyło go z portfolio tej spółki.

Google wskazuje też na doświadczenia z Singapuru, który stał się pierwszym zagranicznym ośrodkiem badawczo-rozwojowym programu. W majowym wpisie firma, powołując się na krajową agencję środowiska tego państwa, podała, że po wypuszczeniu milionów samców z wolbachią udało się ograniczyć populację Aedes aegypti o 80-90 proc. oraz zmniejszyć liczbę przypadków dengi o ponad 70 proc. po 6-12 miesiącach działań. W maju spółka ogłosiła również rozbudowę singapurskiego ośrodka, uznając dotychczasowe wyniki za podstawę do dalszego rozszerzania programu.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE