Boeing 787 Dreamliner i problem "na grubość włosa". Skąd wstrzymanie dostaw?
W przypadku Boeinga 787 Dreamliner wystarczyło mikroskopijne odchylenie w produkcji, porównywane do grubości włosa, by wyhamować dostawy samolotów. Choć eksploatowane maszyny uznawano za bezpieczne, sprawa uruchomiła procedury, które odbiły się na całej branży lotniczej i na podejściu do konstrukcji z kompozytów.
Radosław Kosarzycki