Wiedźmin... nie czytałem Sapkowskiego
Od polskiej premiery Wiedźmina minął już ponad miesiąc. W tym czasie ukazało się wiele bardzo pochlebnych recenzji tejże gry, zarówno w czasopismach jak i w Internecie (i co ciekawe prawie żadnej negatywnej). Czytając wszystkie te peany na cześć naszej rodzimej produkcji firmy CDProjekt Red postanowiłem osobiście sprawdzić ile w tym wszystkim prawdy. W mojej mini recenzji postanowiłem pominąć wszelkie kwestie związane ze sposobem rozgrywki, szczegółami fabuły, licznymi zadaniami czy też oprawą muzyczną, ponieważ o tym wszystkim już wiele razy napisano (łącznie z recenzją mojej koleżanki). Skupiłem się za to na tych rzeczach, które mnie intrygowały, nudziły bądź spowodowały moje zdenerwowanie.
M. Piotrowski