Test Razer Basilisk V4 Pro. Klasyk w nowej wersji

Norbert Garbarek
Razer Basilisk V4 ProRazer Basilisk V4 Pro
Źródło zdjęć: © WP | Norbert Garbarek

Basilisk to jedna z tych myszy, które Razer od lat szlifuje, zamiast wymyślać od nowa. Czwarta generacja wprawdzie nie jest rewolucją, ale to porządna ewolucja. Mysz jest lżejsza od poprzednika, ma lepszy sensor i baterię, która sprawia, że nie trzeba się obawiać o rozładowany akumulator. Jak spisuje się Basilisk V4 Pro ze stacją Mouse Dock V2 Pro?

Razer nie ruszał w projekcie Basilisk V4 Pro tego, co dotychczas działało. Dostajemy prawostronną, ergonomiczną bryłę z wyraźnym oparciem na kciuk. To konstrukcja, którą znamy od lat. Producent najwidoczniej uznał, że to odpowiedni kształt – i ja to kupuję.

Główne klawisze tej myszy są duże, z płytkimi wyżłobieniami na palce, a boczne krawędzie wyprofilowano tak, żeby mysz była jak najbardziej "połączona" z dłonią. W miejscu na kciuk jest delikatne perforowanie do lepszego chwytu. Wymiary (127,5 x 75,8 x 42,5 mm) zdradzają, że to spory kawałek sprzętu. Jeśli więc preferujesz małe myszki do szybkich strzelanek, to Basilisk V4 Pro nie będzie raczej twoim pierwszym wyborem. Jeśli jednak wolisz, żeby mysz wypełniała całą dłoń, to naprawdę genialna konstrukcja.

Razer Basilisk V4 Pro
Razer Basilisk V4 Pro © WP | Norbert Garbarek

Największa zmiana w nowej generacji Basiliska leży w jej wadze. Basilisk V3 Pro ważyła 112 g, natomiast następca waży ok. 100 g. Brzmi jak drobiazg, ale przy tej wielkości to wyczuwalna różnica, gdy mysz trzeba często podnosić i przerzucać po podkładce. Do ultralekkich konstrukcji ważących 50–60 g jest jej daleko, ale za te 100 g dostajemy sporo wyposażenia, którego w odchudzonych gryzoniach raczej nie znajdziemy.

W zestawie z Basilisk V4 Pro znalazły się standardowe akcesoria. Jest nadajnik USB-A, przejściówka na USB-C i długi kabel w oplocie. Nie ma tutaj dodatkowych grip tape'ów etc. – szkoda więc, że producent postawił na raczej skromny zestaw. Przy sprzęcie za kilkaset złotych chętnie zobaczyłbym coś "ekstra". Generalnie jednak - to standardowy zestaw Razera w tej kategorii urządzeń.

W kontekście przycisków – nowości w Basilisk V4 Pro są dwie. To trzeci przycisk boczny oraz przycisk M1 na krawędzi przy lewym klawiszu. Przycisk spod kciuka został odrobinę przesunięty względem poprzednika, aby łatwiej się do niego sięgało. Jak na Razera przystało – każdy przycisk można przypisać do drugiej warstwy funkcji, a w aplikacji Synapse można programować makra, przełączać profile automatycznie po uruchomieniu gry i m.in. dopasowywać czułość.

Razer Basilisk V4 Pro
Razer Basilisk V4 Pro © WP | Norbert Garbarek

Razer Basilisk V4 Pro ma sporo przycisków – tego nie da się ukryć. Ale nie jest to konstrukcja tak ostentacyjna jak choćby Razer Naga z całą ścianą przycisków. Fajnie, że producent zachował klasyczny format tej konstrukcji. Fajnie też, że ich liczba nie przytłacza i po wyjęciu z opakowania mysz jest gotowa do pracy – pierwsza konfiguracja i mapowanie przycisków nie są czymś, co trzeba zrobić natychmiast – można się tym zająć dopiero wtedy, kiedy ustalimy sobie już w głowie, czego oczekujemy od tego sprzętu.

Jeśli szukając myszki kierujesz się też tym, czy (i jakie) ma podświetlenie, to Basilisk V4 Pro ma tutaj sporo do powiedzenia. Producent umieścił na spodzie jeden duży punkt świetlny, świeci też logo Razera i scroll. Podoba mi się to połączenie - nie jest przesadne.

Rolka, która potrafi być wszystkim

Najciekawszą częścią Razer Basilisk V4 Pro jest dla mnie HyperScroll drugiej generacji. Ta technologia to nie jest nowość – producent wprowadził ją już lata temu, ale uważam, że jest to element, który jest genialnym dodatkiem.

Mamy więc tutaj tryb Tactile z 24 krokami, Precision Tactile z 48 krokami, swobodny Free-Spin i Smart-Reel. Każdy sprawdzi się w zupełnie innym zadaniu. Tryby Tactile i Precision Tactile docenią m.in. gracze, którzy przewijają duże ekwipunki swoich postaci. Docenią je również ci, którzy w pracy przewijają na jednym ekranie dużo danych. Sam na przykład wolę wertować kolejne wiersze Excela precyzyjnymi skokami, a nie jednym swobodnym ruchem.

Razer Basilisk V4 Pro
Razer Basilisk V4 Pro © WP | Norbert Garbarek

Free-Spin docenisz chociażby w długich dokumentach tekstowych i na stronach internetowych. Smart-Reel jest natomiast rozwiązaniem pośrednim. Dopóki nie zakręcisz rolką mocniej, działa jak Tactile. Po zakręceniu zachowuje się jak Free-Spin. I przyznam, że działa to bardzo sprawnie. Kiedy chciałem przełączyć się w tym trybie z precyzyjnego na swobodne przewijanie, myszka doskonale rozumiała moje zamiary.

Razer Basilisk V4 Pro
Razer Basilisk V4 Pro © WP | Norbert Garbarek

Sensor i przełączniki

W środku Razer Basilisk V4 Pro siedzi Focus Pro 50K Gen-3 z rozdzielczością do 50 000 DPI, prędkością 930 IPS i przyspieszeniem 90 G. Tych liczb raczej nikt nie wykorzysta w całości, ale ważniejsze są funkcje wokół sensora. Frame Sync synchronizuje skanowanie z cyklem odpytywania, co zmniejsza opóźnienie i oszczędza baterię. Asymmetric Cut-Off pozwala osobno ustawić dystans odrywania i lądowania myszy. Jest też Perfect 180 dla graczy z niską czułością, narzędzie Rotation Tool (dostosowanie orientacji myszy do poziomych przesunięć). Sensor dobrze radzi sobie na większości powierzchni – nawet na szkle.

Przełączniki mają deklarowaną żywotność na 100 mln kliknięć. Są wyraźne i dość ciche – na tyle, żeby w nocy nie przeszkadzać domownikom podczas dłuższej rozgrywki przed komputerem. Nie odnotowałem też podwójnych kliknięć.

Razer Basilisk V4 Pro
Razer Basilisk V4 Pro © WP | Norbert Garbarek

Do tego dochodzi też prawdziwe 8000 Hz zarówno w trybie bezprzewodowym, jak i przewodowym. I tak, wiem, że ta częstotliwość przyda się garstce graczy, ale fajnie, że producent zapewnia tę technologię – to znak, że chce oferować ten sprzęt zarówno zawodowcom, jak i amatorom.

Bateria i łączność

Razer deklaruje do 200 godzin pracy przy 1000 Hz (połączenie HyperSpeed Wireless Gen-2) i do 275 godzin przez Bluetooth. Te liczby oczywiście spadają, kiedy zdecydujemy się używać 8000 Hz, ale wciąż będzie to jakieś 50 godzin. To oczywiście świetne parametry – wystarczające, aby Basilisk V4 Pro wykorzystywać i do pracy, i do gry w wolnym czasie – i nie martwić się o to, że w ciągu tygodnia zabraknie energii.

Razer Basilisk V4 Pro
Razer Basilisk V4 Pro © WP | Norbert Garbarek

Zresztą – kwestię wytrzymałości Basiliska V4 Pro w kontekście pracy na baterii można rozwiązać akcesorium Mouse Dock V2 Pro. To nie jest stacja, która służy tylko jako dodatek RGB na biurko, tylko bardzo rozsądne uzupełnienie myszy. Do spodu Basiliska wsuwa się magnetyczną pastylkę, a dock ładuje mysz bezprzewodowo – wystarczy ją na nim położyć. Jednocześnie pełni też rolę nadajnika 8000 Hz, więc zastępuje dongle'a w gnieździe USB. To bardzo malutki dodatek – mierzy 83,5 x 56 x 43,5 mm, ma antypoślizgową podstawę, podświetlenie i wskaźnik naładowania, który informuje o stanie baterii.

Dzięki Mouse Dock V2 Pro możemy w zasadzie zapomnieć o tym, że mysz rozładuje się w najmniej oczekiwanym momencie. Jeśli będziemy ją odkładać na dock po skończeniu pracy – sprzęt będzie naładowany przez cały czas. To też fajne akcesorium dla osób, które dbają o porządek na biurku (niestety nie jestem jedną z tych osób) - mysz po prostu nieźle prezentuje się na tej podstawce.

Razer Basilisk V4 Pro na docku
Razer Basilisk V4 Pro na docku © WP | Norbert Garbarek

Dla kogo jest ten sprzęt? Opinia

W polskich sklepach Razer Basilisk V4 Pro producent wycenia na jakieś 700 zł. Tanio nie jest, ale nikt nie obiecywał, że flagowy Razer taki będzie.

Razer Basilisk V4 Pro i dock
Razer Basilisk V4 Pro i dock © WP | Norbert Garbarek

To mysz dla kogoś, kto chce jednego, wygodnego sprzętu do gier, pracy i wszystkiego pomiędzy – a do tego nie goni za rekordami w esporcie. Jeśli cenisz masę poniżej 60 g, na rynku znajdziesz sporo myszek, które z pewnością wpiszą się w twój gust – ale to sprzęt z zupełnie innej kategorii. Jeśli jednak lubisz solidne, duże myszy, które dobrze leżą w dłoni, mają sporą baterię – Basilisk V4 Pro robi świetną robotę. Dock to dodatek, który warto mieć, ale nie jest to coś, co koniecznie musisz dodać do koszyka podczas zakupów.

Plusy
  • wygodny, sprawdzony kształt
  • długi czas pracy na baterii
  • rolka z różnymi trybami pracy
  • świetny sensor, przełączniki i prawdziwe 8000 Hz
  • duże możliwości personalizacji w Synapse
  • dock to świetny dodatek tej myszki (współpracuje też ze starszymi modelami)
Minusy
  • dość wysoka cena - zwłaszcza razem z dockiem
  • Basilisk V4 Pro to mysz sporych rozmiarów, więc trzeba mieć konkretne oczekiwania wobec tego typu sprzętu
Super Produkt
Super Ergonomia

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Razer. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY