12 sierpnia 2026 r. Perseverance — który bada Marsa od 2021 r. — wykonał kolejne szczegółowe ujęcie przejścia Fobosa przed Słońcem. Zapis powstał za pomocą kamery Mastcam‑Z w kraterze Jezero. Ponieważ Fobos, większy z dwóch marsjańskich księżyców, nie zasłania całej tarczy, na nagraniu obserwować można jego ciemny, postrzępiony "cień" wędrujący po jasnym tle.
Tego typu obserwacje pomagają lepiej śledzić orbity naturalnych satelitów Marsa oraz dokładniej opisywać właściwości samego Fobosa. Badacze zwracają uwagę, że choć podobne rejestracje były wykonywane już wcześniej, każda kolejna pozwala z większą precyzją oceniać ewentualne zmiany w ruchu tego księżyca na marsjańskim niebie.
Fobos odkrył 17 sierpnia 1877 r. amerykański astronom Asaph Hall. Obiekt ma nieregularną bryłę, a jego rozmiary szacuje się na około 26 na 22 na 18 km. Charakterystyczna jest też jego wyjątkowo ciasna orbita: Fobos krąży około 6 tys. km nad powierzchnią Marsa, co czyni go najbliżej orbitującym księżycem względem swojej planety w całym Układzie Słonecznym.
WIDEONagrał zaćmienie Słońca. Niesamowity widok z balkonu w Warszawie
Satelita okrąża Marsa w 7 godzin i 39 minut, czyli szybciej, niż planeta obraca się wokół własnej osi. W praktyce oznacza to nietypowy obraz z powierzchni: Fobos pojawia się na zachodzie i znika na wschodzie, inaczej niż ziemski Księżyc. Z racji niewielkich rozmiarów oraz bliskości do Marsa nie dochodzi tam do pełnych zaćmień Słońca — obserwuje się jedynie częściowe tranzyty.
Nagranie opracowano tak, aby odpowiadało temu, jak zjawisko mogłoby wyglądać dla człowieka oglądającego je przez specjalne okulary zabezpieczające wzrok przed promieniowaniem słonecznym. Zespół misji Perseverance podkreśla, że takie materiały służą nie tylko do monitorowania zmian w orbicie Fobosa, ale też do lepszego zrozumienia ewolucji naturalnych satelitów Marsa.
Zebrane obserwacje mają znaczenie również dlatego, że w bardzo odległej perspektywie orbita Fobosa ma ulegać dalszej destabilizacji. Zgodnie z prognozami, w ciągu najbliższych eonów księżyc zbliży się do Marsa na tyle, że najprawdopodobniej zakończy istnienie uderzeniem w planetę — co może wpłynąć zarówno na jej krajobraz, jak i na przyszłe badania Czerwonej Planety.