Niektórzy gracze określają się mianem wielkich przeciwników przedpremierowych zamówień gier. Ofert tego typu jest jednak mnóstwo, a to najlepiej pokazuje, że omawiane rozwiązanie ma też sympatyków. Obydwie strony zainteresować powinny zmiany, jakie zachodzą właśnie na niemieckim rynku.
W życie wchodzą tam nowe przepisy, na mocy których nie można już sprzedawać gier bez podania dokładnej daty premiery. Stosowne orzeczenie wydał sąd w Monachium, ku uciesze wszystkich walczących o takie właśnie rozstrzygnięcie.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
„Jeśli konsumenci zamawiają towary w Internecie, dostawcy muszą określić, kiedy dokładnie towary zostaną dostarczone.” - Wolfgang Schuldzinski, CEO Düsseldorf Consumer
Problem w tym, iż przepis wymaga doprecyzowanie. Niemieccy sprzedawcy mogą podać bowiem „graniczną datę premiery”. Przykład? Jeśli poszukacie Cyberpunk 2077 na niemieckim Amazonie znajdziecie kartę gry z datą premiery... 31 grudnia 2099 roku.
Sam pomysł, jak wiele innych, ma zwolenników oraz przeciwników. Po stronie których się opowiadacie?
Źródło: dualshockers, ausgamers