Wierzcie lub nie, Dying Light otrzymał kolejną porcję dodatków

Czego życzyć graczom z okazji świąt? Chociażby tego, aby producenci gier traktowali ich w sposób, w jaki Techland traktuje nabywców Dying Light. Właśnie pojawiły się kolejne powody, aby spędzić przy niej jeszcze trochę czasu.

Image
Mateusz Tomczak

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Dying Light ze specjalnym, świątecznym wydarzeniem

Dying Light już od dłuższego czasu uchodzi za swojego rodzaju fenomen w branży gier. Wyłączając produkcje free-to-play trudno jest znaleźć grę, która byłaby rozwijana tak długo i tak starannie. Chociaż Dying Light miała miejsce w 2015 roku twórcy systematycznie wydają kolejne dodatki i najwyraźniej nie zamierzają przestać.

Najświeższe nowości to między innymi specjalne, świąteczne wydarzenie. Chociaż zombie kiepsko wpisują się w klimat Bożego Narodzenia, misja stawiana przed graczami jawi się interesująco. Trzeba nie tylko uporać się z żywymi trupami, ale jednocześnie zebrać jak najwięcej zagubionych prezentów i dostarczyć je kwatermistrzom. Część upominków porozrzucano po mapie, niektóre zostały skradzione przez wrednych sprinterów.

Świąteczne wydarzeni w Dying Light potrwa do 2 stycznia, do godziny 19:00.

Mało? Do Dying Light trafił również Retrowave Bundle

Zostawiając klimat Bożego Narodzenia, grę wzbogacono również o pakiet Retrowave Bundle zawierający retrofuturystyczny sprzęt. Mowa między innymi o stroju Night Rider i trzech nowych broniach. To maczeta Blademaxx, rewolwer Vindicator 2000 i karabin automatyczny Volkatronix. Ten ostatni to pierwsza w Dying Light broń palna strzelająca elektrycznymi pociskami.

Zawartość pakietu Retrowave Bundle prezentuje poniższy materiał wideo. Trzeba jednak zaznaczyć, że do cieszenia się nim potrzebny jest Dying Light: The Following.

Źródło: Dying Light

Warto zobaczyć również:

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE