Wróciłem do Górniczej Doliny. Gothic Remake mnie zachwycił i wkurzył

Pierwszy Gothic w Polsce ma status gry kultowej, na której wychowały się tysiące graczy. Nic więc dziwnego, że wielu z nas – w tym ja – z niecierpliwością czekało na Gothic Remake. Nie spodziewałem się jednak, że z tej starej, dobrej gry można jeszcze tyle wycisnąć. Widać jednak, że wciąż jest nad czym pracować i co poprawiać.

Gothic RemakeGothic Remake
Źródło zdjęć: © benchmark.pl | Paweł Maziarz
Paweł Maziarz

Gothic to jedna z moich ulubionych serii gier, w które zagrywałem się jeszcze w czasach nastoletnich. Najbardziej ceniłem w niej klimat, świetnie opowiedzianą historię oraz muzykę, która do dziś robi ogromne wrażenie. Trafiamy do kolonii odgrodzonej magiczną barierą jako bezimienny bohater i staramy się z niej wydostać. Świat okazuje się jednak bardziej skomplikowany, niż wydawało się to na początku — zarówno nam, jak i innym bohaterom.

Do Gothic Remake podszedłem z dużym zainteresowaniem, ale też z obawą, czy nowym twórcom (po 25 latach!) uda się zachować ducha oryginału. Poprzeczka ustawiona przez pierwszą część była bardzo wysoko, a sama wyboista droga, jaką przechodziły zapowiedzi Gothic Remake, tylko wzmacniała wątpliwości, czy finalnie nie skończy się na rozczarowaniu.

Jak pewnie wiecie, grę miałem okazję uruchomić kilka dni przed oficjalną premierą. Po ukończeniu głównego wątku fabularnego i spędzeniu w niej niemal 40 godzin, mogę wreszcie podzielić się swoimi wrażeniami. Będzie bez spoilerów, żeby nie psuć wam zabawy.

Gothic Remake graficznie mnie zachwycił

Graficznie to prawdziwa bajka, bo nowy Gothic przeszedł pełne odświeżenie – przejście na silnik Unreal Engine 5 pozwoliło dostosować oprawę wizualną do współczesnych standardów. Na początku wysoka szczegółowość świata i "błyszcząca" grafika potrafiły mnie nawet lekko przytłoczyć, ale po pewnym czasie naturalnie się do niej przyzwyczaiłem. Podróżowanie przez lasy, nurkowanie w wodzie czy podziwianie widoków z gór potrafią naprawdę zachwycić. Gra światła i ciemności wygląda realistycznie. Eksploracja jaskiń jest tak mroczna, że bez źródła światła lepiej się tam po prostu nie zapuszczać.

  • Gothic Remake czaruje grafiką
  • Gothic Remake czaruje grafiką
  • Gothic Remake czaruje grafiką
  • Gothic Remake czaruje grafiką
  • Gothic Remake czaruje grafiką
  • Gothic Remake czaruje grafiką
[1/6] Gothic Remake czaruje grafiką Źródło zdjęć: © benchmark.pl

Remake to jednak coś więcej niż tylko "pierwszy Gothic z ładniejszą grafiką". Twórcy wyraźnie przebudowali również same lokacje, a nawet dodali kilka nowych. Nowy Obóz wykuty w skale prezentuje się znakomicie, pola ryżowe w końcu przypominają pola ryżowe, a zatopione statki przy wybrzeżu mają w sobie klimat wraków, a nie przypadkowo porozrzucanych desek.

Trzeba jednak pamiętać, że ta wizualna uczta ma swoją cenę i, aby cieszyć się bardzo wysokimi ustawieniami, potrzebny jest naprawdę mocny sprzęt. W moim przypadku do grania w 4K konieczny był zestaw z procesorem AMD Ryzen 9 9950X i kartą graficzną NVIDIA GeForce RTX 4090. W niższej rozdzielczości sprawdzi się słabszy sprzęt, a pomóc może też włączenie skalowania NVIDIA DLSS/AMD FSR oraz generatora klatek. Alternatywą jest granie przez GeForce NOW, co pozwala uniknąć ograniczeń sprzętowych.

Czuć klimat kolonii

Kluczowym elementem pierwszego Gothica był klimat – i tutaj udało się go nie tylko zachować, ale wręcz jeszcze mocniej podkreślić. Świat Górniczej Doliny to wizualny majstersztyk, który w połączeniu z piękną, klimatyczną muzyką tworzy niezwykle spójną i sugestywną całość. Przemierzając lasy, zaśnieżone góry (tak, w pierwszym Gothicu!) czy podziemne kopalnie, naprawdę można poczuć się tak, jakby było się częścią tego świata.

Potwory w końcu zachowują się dużo bardziej realistycznie
Potwory w końcu zachowują się dużo bardziej realistycznie © benchmark.pl | Paweł Maziarz

Dużą rolę odgrywa też fabuła – wciąga gracza w ciekawą historię, która stopniowo rozwija się i buduje napięcie. Twórcy przebudowali część zadań względem oryginału, a dodatkowo dodali sporo nowych aktywności pobocznych. Zmodyfikowane zakończenie gry trzyma w napięciu i jednocześnie jest... dosyć szalone, co dobrze podkreśla charakter całej opowieści.

  • Barwne dialogi to jeden z głównych atutów gry
  • Barwne dialogi to jeden z głównych atutów gry
[1/2] Barwne dialogi to jeden z głównych atutów gry Źródło zdjęć: © Gothic Remake

Swojego klimatu dodają również barwne dialogi w polskim dubbingu — aktorzy pasują tu absolutnie idealnie i trudno wyobrazić sobie lepsze dobranie głosów. Trzeba jednak zaznaczyć, że remake jest wyraźnie bardziej wulgarny niż pierwowzór, dlatego nie jest to produkcja odpowiednia dla młodszych graczy.

Mechanika, która zachwyca i irytuje

Gothic Remake wypada też bardzo dobrze pod względem mechaniki. To spora zmiana, bo pierwowzór był momentami dość "drewniany", a sterowanie z użyciem klawisza Ctrl było… delikatnie mówiąc, specyficzne. Twórcy zdecydowali się to wyraźnie przebudować, dzięki czemu system walki jest znacznie bardziej intuicyjny i wygodny. Zmieniono też podejście do broni dystansowej – łuki i kusze pozwalają teraz skuteczniej działać z zaskoczenia, a my możemy poczuć się jak prawdziwy myśliwy.

  • Walka z trolem w nocy
  • Atakowanie wrogów z łuku
[1/2] Walka z trolem w nocy Źródło zdjęć: © benchmark.pl

Przeprojektowano również zachowanie potworów, które są wyraźnie bardziej dynamiczne i realistyczne. Atakują w grupach, a część z nich ma własne, charakterystyczne zdolności – kretoszczur potrafi podkopać się pod ziemię, zębacz powala ogonem, a goblin rzuca w nas kamieniami. Wreszcie sprawiają wrażenie prawdziwych bestii, a nie bezmyślnych "robotów". Przyznam jednak, że orki nie wydają się już tak przerażające i dominujące jak w oryginale – być może to efekt zmienionego podejścia do ich historii i większego "uczłowieczenia".

  • Enklawa orków przypomina obóz ludzi
  • Twórczy nieco bardziej uczłowieczyli orków
[1/2] Enklawa orków przypomina obóz ludzi Źródło zdjęć: © benchmark.pl

Nie wszystkie zmiany są jednak bezdyskusyjnie pozytywne. Niektóre mechaniki potrafią męczyć albo wręcz zniechęcać – przykładem jest otwieranie zamków, które bywa na tyle skomplikowane, że po kilkunastu minutach zdarzało mi się zirytować i po prostu odpuszczać skrzynię. Dodano też nowe umiejętności, które urozmaicają rozgrywkę, jak choćby możliwość wspinania się po skałach. Pojawiła się nawet jazda na ścierwojadzie, choć mam wrażenie, że ten pomysł został trochę dodany na siłę.

Wspinanie się po skałach pozwala dostać się w odległe rejony
Wspinanie się po skałach pozwala dostać się w odległe rejony © benchmark.pl
W Gothic Remake możemy nawet jeździć na ścierwojadzie
W Gothic Remake możemy nawet jeździć na ścierwojadzie © benchmark.pl

Bugi? Nadal są

Gothic nie byłby sobą, gdyby nie bugi – i te niestety nadal się pojawiają. I nie chodzi tu o trywialne problemy, takie jak przenikanie postaci przez tekstury. Zdarzają się poważniejsze błędy, które potrafią blokować postęp w grze, np. znikające opcje dialogowe lub całe postacie.

W moim przypadku problem pojawił się w głównym wątku fabularnym przy próbie dostania się do Magów Wody. Czekałem na pierwszy patch, ale błąd nie został wyeliminowany. Ostatecznie pomogła społeczność graczy, która przygotowała specjalny edytor zapisów pozwalający naprawić flagi i przywrócić prawidłowe zachowanie postaci. Przeglądając fora i grupy poświęcone Gothicowi, widać, że podobnych problemów jest więcej.

Otwieranie zamków (szczególnie tych skomplikowanych) irytuje
Otwieranie zamków (szczególnie tych skomplikowanych) irytuje © Gothic Remake

Alkimia Interactive dowiozła, ale trzeba jeszcze popracować

Oczekiwania wobec Gothic Remake były ogromne, ale twórcy stanęli na wysokości zadania. Potwierdza to nie tylko moja opinia, ale też wysoka średnia ocen innych graczy oraz ogromna popularność gry (w tydzień po premierze sprzedano ok. 500 tys. kopii).

Nie zabrakło "smaczków" nawiązujących  do pierwowzoru
Nie zabrakło "smaczków" nawiązujących do pierwowzoru © benchmark.pl

Świat Gothica powinien wciągnąć nowych graczy, którzy nie mieli z nim styczności na początku lat 2000, a później mógł ich odstraszyć brzydki, drewniany charakter pierwowzoru. Ale paradoksalnie może on jeszcze mocniej przyciągnąć doświadczonych fanów serii – nawet jeśli znają historię, gra wciąż potrafi dostarczyć wielu emocji i nowych wrażeń.

Nie jest jednak idealnie. Gra jest ambitna i złożona, ale wciąż wymaga dopracowania poprzez kolejne aktualizacje. Bez nich przyjemność z rozgrywki potrafi prysnąć jak bańka mydlana. Daję więc kredyt zaufania i czekam na Gothic 2 Remake :)

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Plaion Polska. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY