Richard Marks (33 lata) został oddany do adopcji, gdy miał zaledwie 3 dni. Jego matka zrobiła to, ponieważ chciała żeby miał lepsze życie.
Wychowywał się wraz z rodzicami adopcyjnymi, mieszkając zaledwie 2 mile od rodziców biologicznych. Kiedy skończył 18 lat, postanowił odnaleźć swoją biologiczną matkę. Poszukiwania nie były zbyt skuteczne i trwały ponad 15 lat. Tymczasem w tym miesiącu Marks uznał, że spróbuje poszukać rodziny w serwisie społecznościowym Facebook.
Wiedział, że jego siostra nazywa się Andrea Roczniak, więc wysłał wiadomości do wielu osób mających takie nazwisko, aż jedna z kobiet napisała mu: "myślę, że jesteś moim bratem".
- Nie mogłem uwierzyć, gdy zdałem sobie sprawę, że ich odnalazłem - powiedział Marks. - Zadzwoniłem do niej [siostra Andrea - przyp. red.] i zaczęliśmy rozmawiać. Powiedziała mi o tym, jak szukała swojego brata przez 12 lat i jak liczna rodzina oczekuje już spotkania ze mną. Mimo tych wszystkich lat rozmowa z siostrą wydała mi się bardzo naturalna - dodaje.
- Później zadzwoniłem do mojej mamy. Powiedziałem "cześć, mamo", zaczęliśmy rozmawiać i płakać przez następne dwie i pół godziny.
Richard odnalazł siostrę, brata i matkę. - Facebook zmienił moje życie. Gdyby nie ten serwis, to wszystko by się nie stało - powiedział Marks.
Źródło: Inf. własna