Nie tylko Warner Bros zatrudnia osoby zajmujące się "tropieniem" piratów internetowych. Na ten sam pomysł wpadło wiele innych wytwórni filmowych i muzycznych - także w Polsce.
| Warto przeczytać: | |
Można by rzec "polowanie na czarownice rozpoczęte" i wszystko na to zaczyna wskazywać, bowiem od kilku miesięcy wytwórnie jak i dystrybutorzy zaczęli zatrudniać rzesze osób "polujących" na internetowych piratów. System działania jest prosty - wielkie wytwórnie zatrudniają tak zwanych łowców, którzy często są osobami jeszcze studiującymi lub świeżo po studiach i dysponują odpowiednią wiedzą w dziedzinie informatyki śledczej - jeżeli tak to łagodnie można określić. Następnie każdy z takich "łowców" przenika do środowisk pirackich, wyszukując przy tym pliki udostępnione w sieci nielegalnie, a następnie za pomocą oprogramowania przygotowanego specjalnie do tego celu przechwytuje adresy IP (Internet Protocol) osób udostępniających nielegalne pliki oraz pobierających je.

Zdobyte numery IP są w ten sposób przekazywane z żądaniem wszczęcia postępowania do odpowiednich organów - w tym przypadku policji, prokuratury lub bezpośrednio do sądu. W tym drugim przypadku najpierw składany jest wniosek o zobowiązanie dostawcy usług internetowych do udostępnienia wytwórni danych osobowych osoby, z adresu IP której pobierano bądź udostępniano materiały chronione prawem autorskim. A tak zdobyte dane dają prawo do bezpośredniego dotarcia do wspomnianych osób. Według Jana Bałydygi ze Związku Producentów Audio-Video, większość takich spraw jest załatwiana ugodowo i polega na wypłacie odpowiedniej sumy pieniędzy przez osobę udostępniającą bądź pobierającą nielegalnie pliki.
Według nieoficjalnych danych tylko w tym roku w Polsce firmy zajmujące się "tropieniem" internetowych piratów zapukały do ponad tysiąca domów. Zaś według serwisu sfora, amerykańskie firmy zajmujące się przysłowiowym już "polowaniem na czarownice", działające na zlecenie takich wydawców jak SouthPeak Games czy JoWooD, tylko w samym Białymstoku namierzyły blisko 500 osób, które ściągały z sieci pliki objęte prawem autorskim. Przeciw osobom, których adresy IP zostały namierzone, złożono już w sądzie pozew o odszkodowanie. Tylko w bieżącym roku Związek Producentów Audio-Video (ZPAV) złożył w prokuraturze ponad 500 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przez osoby nielegalnie udostępniające utwory muzyczne.
Jak wynika z szacunkowych danych ZPAV, straty firm fonograficznych zrzeszonych w tejże organizacji od maja bieżącego roku wyniosły ponad 3 mln złotych. Jeszcze kilka lat temu internetowi piraci byli w Polsce dosyć łagodnie traktowani przez sądy - większość takich spraw była po prostu umarzana. Teraz sytuacja zdaje się zmienić o sto osiemdziesiąt stopni, gdyż w coraz większej liczbie spraw sądy orzekają horrendalne odszkodowania na rzecz wydawców. Jednym z przykładów może być czerwcowy wyrok płockiego sądu, na mocy którego oskarżony zapłacił 16 000 złotych odszkodowania i spędzi pół roku w więzieniu.
Jak widać, organizacje antypirackie wzięły sprawy w swoje ręce i na własny rachunek poszukują osób łamiących prawo. Szkoda tylko, że do tego celu wykorzystują metody, które mają wiele wspólnego z inwigilacją, śledzeniem czy łamaniem prywatności internautów - co z kolei jest również łamaniem prawa.
Źródło: Gazeta Prawna, Sfora
| Polecamy artykuły: | ||
| Klonujemy komputer - maszyny wirtualne | 100 porad i sztuczek do Windows 7 | Test 4 kart GeForce GTX 460 |
![]() |
![]() |
![]() |
ciekawe co by było, gdybym zauważył gdzieś takiego "tropiciela" (w internecie oczywiście) i bym go podał do sądu za to że mnie szpieguje. Zresztą nawet w artykule jest coś o tym napisane. Cywile nie są od bawienia się w policjantów. Takimi rzeczami mają się zainteresować odpowiednie władze, które zatrudnią pracowników odpowiednich do szpiegowania. Nigdy nie wiadomo co taki student może zrobić z danymi które wyśledzi. A jak wyśledzi coś na czym będzie się wzbogacał w sposób nielegalny na przykład, to potem się będzie tłumaczyć że chciał wejść w świat piratów i napakować i on to nic złego nie zrobił przecież
Jeszcze z tego będzie niejedna afera.
"które zatrudnią pracowników odpowiednich do szpiegowania."
No przecież już śledzą... ^^
no takie internetowe "kanary", tyle że nielegalnie działające... :)
Raz widziałem fajny wpis do chomika, było tam coś w stylu, że jeśli ktoś pracuje w firmie takiej, i jest tam z powodu nielegalnych plików to nie może nawet wchodzić na tego chomika, z jakiegoś prawa europejskiego ^^.
A ogólnie, to nielegalny biznes mają :o. (tak mi się wydaje...)
Zapraszamy:)
1)Nie maja prawa przechwytywac adresow IP
2)W polsce na wlasny uzytek mozesz legalnie sciagnac(lecz musisz po 24h usunac),ale juz udostepniac nie
3)Pewnie Ci 'szpiedzy' tez byli piratami,ale ich zlapano i jako forme rekompensaty musza polowac na innych;]
Pzdr i pocwicz,tez mieszkam w Bialymstoku;]
Mają pieniądze opłacić kogo trzeba = mają prawo.
Tak to jest, że do więzienia poszedł biedny motorniczy który który chciał sprawić dzieciom konsole i nie wiedząc o niczym poszedł do więzienia bo kupił gry które potem ktoś mu powiedział, że były piratami. Prawdziwa historia. Jest takich więcej.
Na meczach po burdach, gdzie zawsze kilku policjantów ląduje w szpitalu, lekkie zarzuciki są stawiane może 4 maksymalnie ze wszystkich.
Można demolować, niszczyć zastraszać itd itp a do więzienia idą ludzie którzy śmieli stanąć (nieświadomie lub świadomie- nie ważne) jakiejś bogatej korporacji która gotowa jest opłacić kogo trzeba by od czasu do czasu kogoś publicznie zniszczyć. Tak dla przykładu. By się inni bali.
Taaa... bardzo trudno zdobyć adres ip ściągającego z P2P... -.- to jest 10s, ale co niby mają zrobić ludzią, którzy ściągają z rapidshaer'ów i innych tego typu serwisuów, jak oni nie udostępniają adresów użytkowników? ;]
Zwykły domowy pirat nie zauważy takiego czegoś. Musieliby co czwartą osobe do więzienia dać!
Do paki poszłaby 1/4 polaków ;)
Przeszli by przez ulice pukając do każdych drzwi i połowa by poszła z nimi.
Taaa a do paki by się jechało do Rosji bo u nas miejsca na pierdle by zabrakło. Jedna wielka pierdoła ,niech się wezmą za konkretne sprawy i niech jakieś "zdrowe" nowelizacje wprowadzą w ustawach które już funkcjonują (z założenia) albo niech wywala u nas na ryj polowe biurokracji to może nie będzie takich problemów bo chyba im się już nudzi...a swoją drogą niech dostosują ceny do zarobków np: płyta jakiegoś śmiesznego grajka 50/60zl popularniejszych to nawet z 80zl, się wcale nie dziwie ludziom że robią jak robią i będzie jeszcze "lepiej".
Ciekawe jak udowodnią, kto siedział przed monitorem, bo niestety muszą też wykazać kto to dokładnie to ściągnął (gorzej mają osoby mieszkające samotnie).
*bo niestety muszą też wykazać kto co dokładnie ściągnął (gorzej mają osoby mieszkające samotnie).
Odpowiada osoba, na którą jest zainstalowane łącze?
Nie
To może jak z fotoradarami. Jeżeli osoba posiadająca łącze nie wskaże kto ściągał to ona odpowiada :)
A jak ja jestem niczego nieświadomym userem i nie zabezpieczyłem swojego routera wifi i ktoś zdalnie pobierał :(
To dostaniesz kolejne latka za nielegalne wyprowadzenie usługi poza lokal bo okradłeś operatora na miliony złotych bo ci ludzie mogli kupić abonament a tak jechali na pirackim łączu.
Tak miliony ;) Już dawno zostało udowodnione, że oni te dane na temat strat spowodowanych piractwem podają z kosmosu ;)
O okradaniu operatora mówi się tylko i wyłącznie gdy tego nie można robić (np. neostrada nie pozwala udostępniać łącza z budynku do budynku) ale kara za to raczej nie przekracza tysiąca... Niestety za niezabezpieczenie łącza gdyby ktoś coś poważniejszego zrobił odpowiadasz tylko i wyłącznie ty. W takich sprawach jak piractwo mogą zatrzymać twój dysk i przeszukać go względem muzyki/filmów/gier i musisz pokazać na wszystko dowód zakupu (tu można opakowanie płytę lub rachunek)a następnie sprawdzają czy świadomie nie udostępniałeś tych objętych prawem autorskim (i tu mogą cmoknąć większe serwisy bo one mają na serwerach czyjeś dane i to ten ktoś udostępnia pliki albo hostują ściąganie darmowych piosenek/filmów/gier a reszta jest na zasadzie włamu i wgrania botneta. Jednym słowem mogą cmoknąć tych większych a ci mniejsi są nie do wyłapania). I cała ta sprawa z łapaniem piratów to polowanie na czarownice
Mylisz się. Nie musisz pokazywać dowodu zakupu na wszystko bo to nie obywatel ma udowadniać swoją niewinność tylko prokurator w sądzie ma to udowodnić. Brak dowodu zakupu nie wyklucza, że ktoś nabył program legalnie i nie da się go za to oskarżyć jeśli twierdzi że program nabył legalnie. Ludzie tylko muszą znać swoje prawa aby nie poddać się szantażowi i oszustwom prokuratora, który zmierza do wyłudzenia przyznania bo takie "dowody" nie mają żadnej wartości w sądzie.
dokładnie kurde
jak mnie stać to kupie grę
ale ...
szlag mnie trafia jak czytam takie newsy to jest po prostu szpiegostwo powinni zamykać ludzi którzy to robią a firmy wynajmujące takich ludzi powinni pozywać na kasę na takich samych zasadach jak one liczą straty weź jakąś dużą liczbę z kosmosu pomnóż przez coś i tyle mów ludziom
Jeżeli nie wskażesz sprawcy wykroczenia/przestępstwa nie odpowiesz za nie. Ale pod warunkiem, że nie zrobiłeś tego umyślnie.
Przykład: dostajesz fotę z fotoradaru (nie widać twarzy). Odpisujesz, że w tym dniu auto prowadził iksiński. Pan iksiński oświadczył, że z nim jechało jeszcze dwóch iksów. I nie wie kto prowadził auto w tej chwili gdyż zmieniali się wielokrotnie za kierownicą.
Niewskazanie sprawcy aby było karane musi być umyślne. Jest orzeczenie SN w tej sprawie.
Zwykle mieszka się z rodziną/żoną/mężem/partnerem/partnerką, a przypadku "osób najbliższych" można odmówić składania zeznań.
Najbardziej mnie śmieszy sposób w jaki korporacje liczą "straty" Zakładają, że każdy nielegalnie ściągnięty plik byłby w przeciwnym razie kupiony (co jest oczywistą i wierutną bzdurą)
Stąd 100000 ściągniętych filmów o wartości 10 euro każdy daje nam hipotetyczną stratę wielkości 1 000000 euro.
W rzeczywistości 90% ludzi którzy ściągnęli "zmierzch" nigdy by go nie kupili na DVD. Ba, nawet do kina by nie poszli.
nie do końca tak można powiedzieć ze "ja bym tego nie kupił wiec strata się nie liczy" liczy się to, że ktoś pobrał obejrzał a to już jest strata. Chyba "ściągniecie" przejawia jakieś aspekty zainteresowania "materiałem"? Wiec jeżeli nie istniała by możliwość pobrania najprawdopodobniej osoba by zakupiła lub dała sobie spokój.
W życiu większej bzdury nie czytałem. Sam oglądam wszystkie filmy które uważam za ciekawe w kinie lub wypożyczając DVD, a ostatnio coraz częściej na serwisach takich jak ipla lub iplex (nie kupuje filmów - nie opłaca się). W ten sposób nagradzam twórców swoimi pieniędzmi, za dobrze wykonaną pracę. Całą resztę sieczki z Hollywood oglądam dla zabicia czasu w divxach, bo przeważnie nie są warte pieniędzy które za nie chcą. W niektórych przypadkach czuje, że powinni mi zapłacić pieniądze za straty moralne spowodowane przez dany film.
Zgadza się, że taki sposób liczenia jest dosyć absurdalny.
Nawiasem mówiąc, jestem ciekaw kiedy wreszcie wyjdzie jakiś iTunes na polskie warunki, czyli: album w cenie 10 PLN z możliwością zakupu pojedynczych utworów po 1 PLN i 30s darmowe próbki... :)
jest już coś takiego i nazywa sie Nokia Music Store, tyle że utwory więcej kosztują ok 3,50 zł a album ok 35 zł
sam sie zastanawiam nad jeszcze jedna rzecza. mp3 to biedny format i de facto lud sciaga co najwyzej 1/10 tego co zostalo utrwalone na cd. pytanie sie rodzi: dlaczego maja placic trzykrotna wartosc pudelka w empiku? przeciez ukradli 1/10? moze ktos juz szedl tym tropem?
szczerze mowiac ja tego nie kumam, imo skoro plyta kosztuje 50 zl i jest na niej 500 MB danych a ktos ukradl 50MB to powinien bulic wytworni 50/500*50*3=15zl. przeciez za kradziez streszczenia Pana Taduesza nikt nie odpowiada jak za kradziez oryginalu. a co by nie mowic, to roznica w jakosci miedzy mp3 a cd JEST.
Kto o tym myślał? Ano pewnie nie będzie to dla Ciebie zaskoczeniem - ja myślałem. Od czasu naszych pierwszych rozmów o audio i pokrewnych, gdy sam odczułem różnicę między CD a MP3 (czy flac a MP3) zacząłem się zastanawiać dlaczego mam płacić za wybrakowaną rzecz. Ogólnie ujmując MP3 powinno być darmowe, jak demo, bo to nie jest utwór, tylko jego 10%.
ciesze sie niezmiernie ;) tak samo rzecz sie ma z dvd->divx rzecz jasna. 4,7GB kontra ~700MB. nie wiem na jakiej podstawie artysci/wytwornie chca czerpac korzysci z ogolnie dostepnych i freewareowych kodekow. moje watpliwosci budzi samo okreslenie kradziezy wartosci intelektualnej. taka kradziez imo to plagiat/ kopia. w mp3 zrobionej na bazie cd lud kradnie zarowno wartosc artysty jak i wartosc intelektualna tworcy kodeka (do ktorej nie rosci on zadnych praw), wiec nie kumam czemu prawa do nich sa z automatu przenoszone na artyste a nie na kradnacego.
jak sad bedzie mial watpliwosci to niech zleci ekspetrowi zbadanie widma i po sprawie :)
nie chodzi mi rzecz jasna o "legitymizacje kradziezy", ale o zdrowy rozsadek i ukrocenie zapedow rozpasanych wytworni. sam plyty kupuje, nie mam z tym problemu (tym bardziej ze jakosc mp3 jest dla mnie niewystarczajaca). tak wiec niech scigaja i niech przeliczaja bity. jak jakiemus Malenczukowi to nie bedzie odpowiadac to niech wydaje plyty w jakosci mp3 i bedzie mial mozliwosc scigania 1:1. obluda nie zna granic. jest popularny dzieki netowi, dzieki temu ze nastolatki sciagaja jego muzyke, kasuje dzieki temu kase za wystepy w "szołach" a potem jeszcze gowniarzy po lapach.
Tak apropo zgodnie z art 278 § 2 polskiego Kodeksu karnego uzyskanie programu komputerowego bez zgody osoby uprawnionej, w celu uzyskania korzyści majątkowej, jest przestępstwem (cytat z wikipedii-spokojnie jest prawdziwy), więc teoretycznie jeśli nie używamy np. windows'a do pracy, nic nie powinno się stać, ale można to zinterpretować inaczej, dokładnie tak jak opisał to cougar.
"Zdobyte numery IP są w ten sposób przekazywane z żądaniem wszczęcia postępowania do odpowiednich organów" - i maja wartosc rowna ZERU. I tyle w temacie.
No tak, a wytwórnie to świętoszki... Jakiekolwiek szpiegowanie to też łamanie prawa. Znaleźli cwaniaki sposób na dobra gotówke... Normalnie takich to tylko wieszać publicznie albo lepiej ukrzyżować :P
haha moga naskoczyc, to zwykla akcja pokazowa jakich wiele, w koncu trafia na rownego sobie i beda bulic gruba kasiore za lamanie prawa, starczy jeden chetny i majacy kase uzytkownik.
Ludzie piszecie o prawach itp. czego to nie mogą a co robią. Lepiej poradźcie innym jak mają się bronić przed tym. Ja osobiście proponuję korzystanie z sieci TOR, wykrycie w niej ip naszego komputera jest fizycznie niemożliwe dla tego można swobodnie ściągać i udostępniać pliki w internecie, jedynym minusem jest mniejszy transfer o ok połowę i dość duży ping.
- UTorrent + IP Filter
- PeerGuardian 2 + dodatkowe listy z adresami IP do blokowania
- Strony torrent na które, aby się dostać trzeba orzymać zaproszenie :)
pzdr.
A ja proponuje coś niezwykłego: KORZYSTAĆ Z ORYGINAŁÓW!
Gdybyś chciał korzystać z oryginału, to musiałbyś włamać się do siedziby firmy i podprowadzić to z czego robią miliony kopii które kupujemy w sklepie. Wtedy rzeczywiście korzystałbyś z oryginału (coś jak z obrazem, tylko nie sztuki malarskiej lecz informatycznej).
hmmm wszystko ładnie tylko że jednak te wyroki są
oni mają kasę więc oni są górą i mogą łamać prawo jak im się tylko podoba
przeciętny polak ma kiepskie pojęcie jakie ma prawa i jak może się bronić
protokół szyfrowany na utorrencie i mogą naskakać, tylko na razie mało osób korzysta z tego, trzeba by zrobić jakąś akcję, albo niech producent utorrenta na stałe ustawi ta opcję włączoną przy instalacji
Artykuł tylko pobieżnie przejrzałem i od razu dwa błędy rzucają się w oczy.
1. "Zaś według serwisu sfora amerykańskie firmy zajmujące się przysłowiowym już "polowaniem na czarownice""...
Jakie to w naszym języku jest przysłowie z "polowaniem na czarownice"?
Ciągłe i niewłaściwe używanie takiego sformułowania jest odrobinę infantylne.
2. [...]śledzeniem czy złamaniem prywatności internautów[...]
Tutaj pewnie chochlik się jakiś wkradł, bo ładniej by brzmiało "złamaniem prawa do prywatności internautów".
Można powiedzieć, że się czepiam, ale o ile lepiej się czyta teksty, gdy są napisane poprawną polszczyzną. Także dbajmy o nasz język.
hmmm, już abstrachując od nielegalności pozyskiwania danych (za co możemy podać do sądu biednego najemnika; swoją drogą to cwane zagranie firm fonograficznych, same "nic nie wiedzą o sposobie uzyskania otrzymanych informacji") muszą jeszcze udowodnić, że celowo ściągneliśmy ich "produkt". Cóż poradzić, jeśli w obrazie płyty zamiast najnowszego debina czy ubuntu, których szukaliśmy, znalazły się tysiące mp3? Rozpakowaliśmy, bo nie chciało się instalować, nie zdążyliśmy usunąć bo CBŚ zabrało nam komputer a wcześniej byliśmy na wakacjach....
Jestem na 100% pewien że osoby ze zmiennym IP mogą czuć się nietykalne. Resetowanie modemu, i "PO SPRAWIE" chyba.
Mi się tak nie wydaje. Obserwuję czasami na swoim przykładzie. Nie dość że zmienia mi się ip, to host zmiena nazwę, i codziennie moje ip lokalizowane jest w innym mieście. Więc coś w tym musi być
twoj dostawca internetu ma logi a w nich sa m.in. zapisane numery ip tobie przydzielane. na "zyczenie" moze te info udostepnic np prokuraturze
To prawda. Ale jest w tym pewien haczyk. Informacji rzeczywiście może od operatora zażądać prokuratura, ale ta robi to zazwyczaj na czyjś wniosek (robiliby to i bez wniosku, ale im się nie chce :). I tu zaczyna się pewnego rodzaju ... nazwijmy to "zabawa". Bo ktoś, zgłaszając taki wniosek oczywiście musi mieć jakieś podstawy (dowody na poparcie swojego oskarżenia względem kogoś), a w tym przypadku aby wejść w posiadanie takowych dowodów, musisz (chcesz czy nie chcesz) uczestniczyć w samym przestępczym procederze (jako np. "wolontariusz" :). Sęk w tym, że akcje w rodzaju "kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej" i podobne (mające na celu przyłapanie kogoś na "przestępczym gorącym uczynku"), mogą być prowadzone przez uprawnione do tego służby (a nie jako wolontariat). Niestety zgody na takiego rodzaju działania, nie może wydać ci firma (bo w tej chwili coś takiego ścigane jest z urzędu), tylko zupełnie ktoś "inny" :). Prościej rzecz ujmując, dowody nie mogą pochodzić z przestępczej drogi, a w tym przypadku, dostarczając je z takiego źródła i takim sposobem, oskarżający sam staje się przestępcą.
PS.
Pisząc "ścigane z urzędu" miałem na myśli, że ścigane jest z zupełnie innych paragrafów niż licencja i znajduje się na zupełnie innej płaszczyźnie prawa (a sami producenci forsując takowe prawo do tego doprowadzili).
nie rozumiem sprawy przecież gro ludzi ściąga pliki z sieci, pliki które powinny być jakoś zabezpieczone przed nie autoryzowanym rozpowszechnianiem skoro nie są to tylko i wyłącznie wina producentów i to ich należy karać za złe zabezpieczenia i rozwój tego procederu, gdyż to oni do tego dopuszczają. Rozumiem że zabezpieczenia są łamane, ale to znaczy że są zbyt słabe ;P i należy karać producentów a nie "piratów"
idac twoim tokiem rozumowania, nalezy np ukarac ciebie, w wypadku gdy twoje mieszkanie zostanie okradzione z podowdu zbyt slabego zabezpiecznia drzwi/okiet etc?
przecież na terenie unii europejskiej kara się włascicieli niezabezpieczonych sieci bezprzewodowych
Ależ kara się jak najbardziej (można tak to ująć w dzisiejszym nowomodnym określaniu niektórych czynności). Spróbuj nie zabezpieczyć odpowiednio mieszkania albo samochodu, a potem zgłosić się do ubezpieczyciela. Twoją karą będzie ... nie wypłacenie pieniążków z ubezpieczenia. O bardziej ekstremalnych (wspomnianych wcześniej) przykładach z sieciami WiFi nie wspomnę. Więc jak się okazuje wszyscy podług prawa są równi, ale są też "równiejsi".
Kolejny idiotyczny pomysł do "walki" z tzw. piractwem. A może by tak zorganizować polowania na polujących i odcinać im dostęp do sieci, atakować komputery itp. itd. A może wszyscy tzw. artyści, producenci nie są warci złamanego grosza... a my jesteśmy napędzani reklamą, żeby tylko coś mieć i zobaczyć za wszelką cenę nawet cenę posiadania tego nielegalnie (cokolwiek to w tym przypadku znaczy). Chociaż nadal powstają gry, filmy, płyty za które warto płacić, tylko kto na tym zarabia najwięcej? Słyszy ktoś jeszcze o twórcy? Czy o bandzie sempów, którzy chcą zarobić na "piratach"? Za nielegalne przebywanie w empiku i czytanie nie zakupionej książki zaczną karać. Cała sprawa jest śliska i nie do rozwiązania. Rewolucja open source jest nieunikniona...
Wydaje mi sie ,ze trzeba miec zerowy szacunek do wlasnej osoby zeby zlapac taka robote ..... "kabel".
Wystarczy nie mieć co włożyć do garnka. Podobno "nie ma takiej rzeczy, której by człowiek nie zrobił z głodu i z bólu"
Może nie popadajmy w skrajności, wynajęci donosiciele co najmniej ukończyli jakieś studia skoro są tacy dobrzy (a tam wierz mi, nie są "darmowe"), a cała sytuacja przypomina polowanie na wroga klasowego za czasów komuny.
Jeżeli mamy sporo danych na dysku, to można wszystko zaszyfrować jakimś długim, ciekawym hasłem. Hasła nie trzeba podawać, jesteśmy po części bezpieczni ;]
Właśnie 5 min temu skończyłem czytać artykuły nt bezpieczeństwa bitlockerów itp, wniosek jest jeden: da się je złamać bez większego problemu (np: google > cold boot). Do póty do puki nie wyłączysz komputera na więcej niż minuta istnieje szansa odczytania hasła a to tylko jednia z metod. Jak funkcjonariusze zapukają do drzwi nie będzie już czasu na zabezpieczanie kompa ;p
może w laptopach tak, ale w stacjonarnych rzadko używa się hibernacji
a przecież najpierw zabezpiecza się dowód rzeczowy tzn. zabiera na komendę, siłą rzeczy trzeba kompa wyłączyć
a w laptopach wystarczy zmienić reakcję systemu na naciśnięcie przycisku zasilania na zamknięcie zamiast hibernację
a jeśli chodzi o schładzanie ciekłym azotem - no wybacz, coś takiego to może w laboratorium a nie w akcji policyjnej
Już widzę jak nasza policja takie metody stosuje żeby złapać gościa co ściągnął kilka mp3. Farsa.
Jak policja zapuka do drzwi, to i tak żeby go zabrać trzeba go wyłączyć ;]. Kilka minut i po sprawie. ;]
Pewnie, Polska to co złe szybko stosuję, ale zróbcie inne ''dobre'' rzeczy jak choćby Unia Europejska. P.S. Weźcie się za PRAWDZIWYCH przestępców lepiej. Ale nie - mordercy choćby ks. J. Popiełuszki już są na wolności, ogłaszając, że zrobili by ''to'' po raz drugi! Ot polskie ''prawo'', raczej ''lewo''. Korupcja, kłamstwa, złodzieje i ku*wy, razem z głównymi politykami na czele ( Afera hazardowa, Zieleniec itp. itd ). Uciekamy z tego kraju! Puki możemy...
proste
według prawa dowód zdobyty nielegalnie nie moze byc dowodem w sprawie,
a to co robią nie jest zgodne z prawem...jest nielegalne...i tyle
Szkoda tylko ze ten przemysl "rozrywkowy" jak to sie nazywa odwraca strasznie kota ogonem.... bo skoro im sie tak zle wiedzie to czemu te wszystkie gwiazdy i gwiazdeczki zarabiaja setki tysiecy jak nie miliony $$
zalosne!
Tak włamując się do domu, lub placówki państwowej, w celu zdobycia dowodów w pewnej sprawie, w celu wszczęcia sprawy sądowej przeciwko Kowalskiemu. Przedstawienie dowodów przeciwko Kowalskiemu, zdobytych bezprawnie, pod słowem "leżało na ulicy". Dzień wcześniej zgłoszono włamanie. Dowody przeciwko Kowalskiemu zostały przedstawione w sądzie, czy sąd był by skory dociec, skąd ma te dowody właśnie ta osoba, i rozpocząć dochodzenie przeciwko jej działaniu?? Czy puścili by wolno olewając sprawę??
Sytuacja podobna choć inwigilacja ma trochę inne znaczenie.
Nie włamują się do komputera, ale zbierają informacje o działaniu podejrzanego użytkownika w sieci. Takim może być przypadkowy użytkownik lub kolega właściciela. To złe. To chore. Tak samo jak google, jedni każą blokować sieci WIFI, drudzy zbierają dane o sieciach i hasłach.
Oddalenie zarzutów w takiej sprawie, to dla średnio rozgarniętego prawnika 20 minut (łącznie ze wszystkimi ceregielami na rozprawie w sądzie), ale nie o to już chodzi. Pytanie które należałoby zadać, to czym się różni mafia od niczym nie skrępowanej i nie zwracającej uwagi na prawo korporacji ? - to pytanie retoryczne, bo oczywiście niczym. Dbanie o swój interes jest jak najbardziej uzasadnione, ale na pewno nie w sposób który obrały korporacje w tym przypadku (łamiąc zapewne kilkanaście innych praw, ale chronione przez sztaby prawników za "milion dolarów" czują się bezkarne).
To jest już czysta bandyterka!
Firmy, organizacje, każdy jeden, ma psi obowiązek w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa złożyć zawiadomienie na policję, która jest podstawowym organem, ew. zgłosić się do prokuratora, aczkolwiek ten z reguły działa na wniosek policji.
Policja, po przyjęciu zgłoszenia, powinna udać się do prokuratora po zezwolenie, na przeszukanie i aresztowanie w zależności od wyników.
Ci debile pomijają po prostu organy śledcze!
Sąd nie powinien....nie ma prawa! uznać tego za dowód w sprawie, ze względu, iż mogły one zostać sfingowane na potrzeby oskarżenia.
Tylko informatyk działający z ramienia prokuratora i policji ma prawo zabezpieczyć cyfrowe dowody :/
Każdy lepszy prawnik albo rozgarnięty pozwany podważy takie "dowody" jakie ci ludzie zbierają i to w minutę.
Sprawny programista napisze narzędzie, mogące nie jednego wrobić w piractwo :/
To się prosi o rebelię
Złóżmy grupowy pozew w sprawie bezprawnego inwigilowania, bo inaczej tego nie można nazwać. Żadna osoba nie może pobierać moich danych bez mojej zgody wg. prawa polskiego. Dodatkowo, tak jak już niektórzy pisali tutaj, korporacje same łamią prawo i to może im się odbić w UOKiK, jak i u RPO. To jest kpina z polskiego wymiaru sprawiedliwości i polskiego prawa. Żaden studenciak bez odpowiednich uprawnień nie ma prawa przekazywać takich informacji. Nie wiem jak to jest w przypadku operatora czy może udostępnić dane jakiejś korporacji, chyba tylko na wniosek organów ścigania.
wydaje mi sie ze widzac ze udostepniasz na torencie jakis nieautoryzowany plik, kazdy moze spisac twoje ip i zglosic podejrzenie popelnienia przestepstwa.
co do bardziej zaawansowanej "aktywnej" inwigilacji przez wspomnianych studentow to sa dzialania absolutnie bezprawne.
w przypadku hostingow, problemy moga miec przede wszystkim ci ktorzy udostepniaja/uploaduja pliki a nastepnie publikuja linki na forach, tych sciagajacych trudno/trudniej namierzyc
No troszkę może źle mnie zrozumiałeś, oczywiście tych udostępniających to jak najbardziej, ale jeżeli nie ma grywalnych dem gier, to ja wolę ściągnąć całą i w nią pograć i stwierdzić czy jest dobra. Tak robię i puki nie będzie tych dem to ja nie zmienię swojego podejścia. Tak samo z filmami, na trailerach pokazują same najlepsze ujęcia z np 2,5 godzinnego filmu, może pokazują z 5-6 minut. Idziesz do kina i okazuje się, że jest to gniot. Ja wolę zobaczyć najpierw na kompie, a potem na te dobre filmy idę do kina, bo jednak w kinie to jest inne oglądanie niż na komputerze.
Dwa zdania mi przychodzą na myśl.
1.To Polska właśnie....
2.Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.
Warto znać swoje prawa, nie tylko w tej sytuacji, ale na co dzień.
No i przypominam iż jesteśmy w UE, trzeba z tego korzystać. Można i trzeba (!!!) skarżyć Polskę i polskie organy jeśli łamią prawo.
Utrzymywanie niskiej świadomości prawnej jest korzystne dla wszystkich z wyjątkiem zwykłego obywatela.
Ale każdy ma google i zawsze może podnieść swoją świadomość prawną.
Nie stanie się przez to prawnikiem, ale nawet ABC znajomości prawa pozwala wygrać z wieloma cwaniakami żerującymi na absolutnej nieznajomości prawa obywateli.
Heh i spowoduje to jedynie, że ludzie nie będą ściągać z p2p a innymi metodami... Ale nadal nie przyszło im do głowy aby dostosować ceny do portfela polskiego zjadacza chleba - przecież na to wszyscy czekamy a w międzyczasie ludzie odpowiadają chamskim piraceniem na chamskie zdzieranie. Akcja - reakcja... Chodzi o to by ludzie kupowali płyty ze strachu czy z własnego wyboru? Jeżeli postawiono by mi zarzuty o piractwo i wyliczono straty jakie spowodowałem - odpowiedziałbym: Nie spowodowałem żadnych strat, bo i tak bym tego nie kupił gdybym nie mógł ściągnąć, bo mnie nie stać. Nic nikomu nie zabrałem bo dane pliki i płyty nadal są tam gdzie były (torrenty - sklep) i z tego powodu nikt nie ucierpiał finansowo. Nie moja wina, że dany serwis udostępnia pliki i naraża korporacje na straty. Ja nie narażam
wertey
Pięknie mi podszedłeś pod zdanie: "nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności"
Z takim tłumaczeniem - wyrok w kieszeni.
Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam "wykorzystując" jako przykład.
Ale znajomość ABC prawa to nie tylko torrenty.
To Pan który odmówił płacenia za przejazd odcinkiem autostrady, który autostradą nie był. To możliwość zorganizowania protestu obywatelskiego, uciążliwego dla celu protestu, ale zgodnego z prawem.(nie skończysz jak Lepper - wyrokiem w kieszeni)
Świadomość, że To Tobie trzeba udowodnić winę, a nie Ty swoją niewinność.
I setki przykładów z życia. W kontaktach w sklepach (towar z promocji ma gwarancję jak normalny - przykład w dobie promocji) Z urzędami - nie musisz mieć rachunków za prąd z przed 10 lat, bo pani w okienku je chce, itd, itd.
Dlatego obywatel świadomy swoich praw jest obywatelem 100% bardziej niebezpiecznym dla złego państwa niż obywatel z bombą ;P
Lol, "tera mnie deportują, albo zamknom" lol
Heh ja jestem świadomy, że się tym nie da obronić. Ale jeżeli nie da się nic zrobić prawnie to wytłumaczę tylko, że moralnie skazywanie mnie za coś takiego jest nieuzasadnione. Szkoda, że prawo nie opiera się głównie na moralności łatwiej sądowi byłoby rozstrzygać niektóre sporne sprawy. Korporacje powinny zadać sobie pytanie dlaczego ludzie tak bardzo piracą i spojrzeć z zupełnie innej strony na ten problem. A nie, że winni są Ci którzy ściągają i koniec. Winą głównie są ceny! Bo jakby nowa gra kosztowała 25 zł to w życiu by mi się nie chciało czekać aż się pobierze. Za taką cenę piractwo jest złe tylko czy byłoby wtedy problemem?
A teraz wytłumacz, czemu ludzie ściągają gry, które na półce w sklepie kosztują 10 zł. ?? Ja nie raz jak zobaczę dobry tytuł np. CDA to od razu kupuję gazetkę, tak było swego czasu z grą Blade Ninja, kumpel ściągnął i marudził, że nie ma cracka, czy seriala, a ja poszedłem do kiosku dałem te 16 czy 17 zł. i mam oryginała, co prawda bez dodatkowych pierdół, które nie są mi potrzebne, bo i tak pudełko leci do kosza, razem z instrukcją :)
Mówię że ściągając gry które mają tak niską cenę to jest piractwo. Cena 150 zł za grę to piractwo ze strony tych którzy mają z tego zyski...
Jednym z powodów jest zapewne pewnego rodzaju lenistwo połączone z niecierpliwością. Jakby była możliwość "strzelenia" SMS-a za 10-20 złotych, a w natychmiastowej odpowiedzi dostajemy link z hasłem do ultra szybkiego torrenta to odrobinę inaczej by to wyglądało (a na pewno coś by "poprawiło w tym temacie). Ale korporacje mają głęboko w poważaniu takie rozwiązania idąc po najmniejszej linii oporu - przypier..ć cenę z kosmosu, a tych co się wychylą do pudła wsadzić ...
PS dodam po raz kolejny że jestem muzykiem, wydawałem z zespołem płytę, grałem dziesiątki koncertów i nie jest to ciężka "praca" a przyjemność, że mogę dzielić się swoimi wypocinami z innymi i im się to podoba. Nie jest to zajęcie które powinno dawać tyle kasy jak mają nasze gwiazdy - ale tu znów zaczepiam o moralność...
Taki Bil Gates też miał 'piękne wizję' o PC z Windowsem w każdym domu a skończyło się na skąpstwie i zbyt wysokiej cenie ;p
co ty tam wiesz o zabijaniu 1/4 lub prawie 1/2 pensji co nie których to nie jest dużo za xp czy win 7 ( wersje najwyższe ) to jest w sam raz. A jeśli kupujesz gdzieś kompa w markecie to zapomnij że dostaniesz oryginał :P ( kolega się naciął i dostał super grafę 9600GT 1GB ram ( LOL ) bo nie chciał żebym ja mu składał później przyszedł że dla siostrzeńca chce kompa złożyłem i za połowę no 3/4 ceny jego PC jego siostrzeniec ma prawie 2,5 x wydajniejszego kompa :) a on płacze :P:P:P ( zaraz będzie mnie fiskus ścigał bo zarobiłem na złożeniu kompa - kolejny lol w naszym państwie - Pożycz coś sąsiadowi to cię zamkną bo nie odprowadziłeś podatku lub popilnuj dzieciaka za 20zł to też Cię pojadą bo to jest usługa. ( Popadając w skrajności )
Nasz rząd to banda nierobów i złodziei ja na 1 ich wypłatę ( tą najmniejszą ) muszę pracować rok albo półtorej a mało nie zarabiam. Chcąc łatać dziurę budżetową podnoszą podatki wyciągając nam kasę z kieszeni. Sobie nigdy nie utną tych 10 K bo muszą mieć dietę. Tak samo te całe misje charytatywne wszędzie pchamy kasę a sami nie mamy wyślij wodę do afryki a nasz rząd ją wypije na jakiejś komisji do spraw komisji, komisji, hazardowej... ZŁODZIEJE, NIEROBY zachęcam ludzie wyjdźcie na ulice zbojkotujcie tych pałensów bo niszczą nasz kraj. Nie zapominajcie też że mamy jedne z najwyższych podatków w UE i często jest to podwójne opodatkowanie... A w zamian dostajemy G***O!!! Tak ścigajcie piratów bo nic innego nie potraficie parszywe cio*y. Ktoś kiedyś się za was weźmie - mam nadzieję i z całego serca wam życzę tego abyście upadli na kolana, przyjdzie na to czas że POLSKA i Polacy wstaną na nogi nie będzie tego poronionego prawa, moherów, i okradania nas. Miałem Mafię pirata kupiłem oryginał nie żałuję aczkolwiek - :(:(:( za krótka czekam na ratunek Joe:)
Do tego wszytkiego mamy pierwszego w historii polski prezydenta kobietę. Maria jej na imię.
Duża część rynku gier komputerowych skierowana jest do młodzieży do której ja się zaliczam. Jak się pewnie domyślacie nie pracuję na etacie ponieważ uczę się. Blizzard wypuszcza sobie takiego Stara2 i liczy grubo ponad 200zł. Żeby taką grę zakupić muszę iść do roboty na weekend na 16 w sobotę do 7 w poniedziałek. (łącznie z nocką).Płatna 7zł/h. Zarobię więc 200zł z małym hakiem = z samej wypłaty na grę mi nie starczy. I tutaj ja mówię dziękuję. Wystarczy iść do roboty i zobaczyć ile trzeba pracować na jakąś nędzną grę. Weźmy np. takiego CoD'a MW2. Na konsole cena była jeszcze większa niż wcześniej wspomnianego Stara. Nie mam najmniejszej ochoty tak się zarzynać dla kilku godzin zabawy. Niestety przy obecnych cenach gier, zarobione pieniążki wole przeznaczyć na coś bardziej pożytecznego, a grę po prostu ściągnąć. Blizzard mimo tak ogromnej skali nielegalnych pobrań ma ze swojego dzieła GIGANTYCZNE zyski. A grupka inteligentnych ludzi prędzej, czy później złamie nawet najlepsze zabezpieczenie.
"tylko w samym Białymstoku namierzyły blisko 500 osób, które ściągały z sieci pliki objęte prawem autorskim."
przypominam gazecie badz co badz prawnej ;] ze w polsce sciaganie NIE jest nielegalne, nielegalne jest udostepnianie.
dziekuje ;]
I dlatego nic tam nie ma na temat rozpoczętych, postępowań wobec tych osób, ale sama informacja jest napisana w takim kontekście, żeby się wszyscy przysłowiowo posrali. Tak samo było w przypadku gości przerabiających konsole (o których było słychać pewien czas temu). Trąbili o tym na wszystkich portalach, gazetach, a nawet w TV pokazywali, że firmę zamknięto, konsole zabrano itd. Ale ktoś "zapomniał" już później napisać, że wszystko im grzecznie oddano, a sprawa nie miała swojego dalszego biegu, bo prokuratura miała problem w sformułowaniu aktu oskarżenia ... Tak się działa niestety, aby odpowiednio pokierować opinią publiczną za pomocą mediów.
po wyroku sądu proponuje płacić karę na raty na przykład p 5 pln miesięcznie
od wyroku się nie uchylasz płacić będziesz tylko powoli bo Cię nie stać
tak samo płaćcie mandaty to ich troszkę wku.... rzy
:)
Zerknijcie do Historii
każdy ustrój po pewnym czasie męczy tak obywateli
że następuje rewolucja
moim zdaniem REWOLUCJA jest już niedaleko
niech no tylko podatki podniosą powyżej 50%
z drugiej strony wiecie jak to jest
jak się podnosi powoli to mniej boli
i się ludzie przyzwyczajają ... a to niedobrze
kiedyś za 1% podatku ludzie szli z widłami pod pałac i wynosili idiotów na tych widłach ... euch brak dzisiejszym ludziom jajec
przeczytajcie se artykuł na WP o tej podwyżce VAT
podnoszą głównie podatek na produky nie przetworzone 5-7%
a że taki produkt żeby przetworzyć przeleci przez średnio 17 zakładów
który se każdy nałoży te swoje 5-7% więcej podatku to ...
obliczyć łatwo ... ile zapłacimy
dlatego też chlep poszedł już średnio o 90%
:)
oj rewolucji nie będzie, bo zobacz ilu ludzi wręcz kocha rząd, prezydenta....teraz to tacy celebryci...pokazuja się w tv i gwiazdorzą..rewolucja jest potrzebna, ale jak to zrobić....jak namówić tych ogłupiałych ludzi do niej?
Ja powiem tak, mają niezłych iluzjonistów. Wmawiają ludziom, że jak ich nie popierają, mają odmienne zdanie to znaczy że albo są fanatykami innej opcji politycznej albo zostali przez nich zmanipulowani. A tak na prawdę to sami manipulują ludźmi.
heh dużo wypowiedzi świadczy o tym że nikt nie chce rezygnować z pobierania pirackich plików ,,za darmo '' jednak aby coś pobrać pierw musi ktoś to wstawić i takie błędne koło - lepiej pobrać pirata czy wydać na grę która odbierze nam 30 godzin wolnego czasu na spotkania z przyjaciółmi? muzyki też człowiek słucha jednak nie znaczy to że by masowo kupował płyty muzyczne gdyby nie było ich w sieci za free :P
Hehe, trzeba byłoby podjąć publiczną dyskusję o zasięgu ogólnopolskim co najmniej "dlaczego tak jest, że ludzie nie chcą rezygnować ?" (jak to delikatnie określiłeś ;). Bo przecież jest wiele rzeczy które można sobie przytargać do domu bez płacenia, a jednak ludzie tego nie robią ...I na pewno nie jest to poczucie swoistej anonimowości w sieci, bo tej już tak naprawdę nie ma (o czym wszyscy wiedzą). A przy okazji takiej dyskusji, można byłoby dowiedzieć się ciekawych rzeczy zapewne, między innymi jak to wygląda z tą czyjąś pracą, gdzie tak naprawdę ktoś robi jej kopię przez X lat bez wysiłku i niemal żadnym kosztem, więc żadna dziedzina handlu nie ma szans w konkurencji z taką możliwością wytworzenia towaru (może świadomość tego tak działa na ludzi ... a może coś innego). Ale nikt zapewne do czegoś takiego nie dopuści i to z wielu różnych powodów, bo mogłyby pojawić się tam pytania które mają działanie puszczonego bąka w eleganckim towarzystwie.
Tak jasne kurde a jak ktoś małe dziecko zabije to może mniej ucierpieć
niż ten co został złapany na piraceniu np windowsa
ciekawe po co powstały programy typu utorent czy jdownloader
oczywiście że do ściągania a nie do ściaganie programów na licencji freeware
Na pytanie "po co sprzedawane są noże w sklepie ?", kucharz i bandzior odpowiedzą w różny sposób. Każdy z nich wykorzysta nóż do swoich celów (a przyszłoby ci do głowy żeby zaprzestać sprzedaży noży ze względu na "działanie" tego drugiego ?).
Szczerze, to obecny poziom produkcji filmowych, czy gier jest tak nędzny, że nie warto ich nawet ściągać, a tym bardziej kupować za ciężko zarobione pieniądze.
hahaha i kogo oni straszą :)
Nie zapominajmy że w Polsce na własny użytek możesz ściągać, zabronione jest rozpowszechnianie czyli krótko i zwięźle mówiąc udostępnianie.
Co mnie obchodzi że oni tracą każdego prędzej czy później ktoś nabije w butelkę. Podstawowa rzecz gdyby płyty były o połowę tańsze to jak znam życie 3\4 z tych co ściąga kupiła by oryginał a nie za płytę w SATURNIE ze składanką z 2009 kiedy już prawie mamy 2011 płaci się 40-50zł. SKANDAL to właśnie firmy typu ZAIKS i inne pokrewne powinny stanąć przed sądem za żerowaniu na biednym POLAKU !!!!
Moim zdaniem to jedna wielka bzdura ... Jak by youtube było takie mądre to zaskarżyło by każdego na świecie, o ściąganie filmu,muzyki przecież jak się ogląda(słucha) to przeglądarka go ściąga na dysk. No bez przesady żeby jacyś studenci włamywali się na nasze komputery i przeglądali informacje których nie powierzył bym nawet swoim rodzicom ... Gdzie tu sprawiedliwość ...
To działa w obydwie strony - równie dobrze można napisać, że skoro kogoś stać na komputer to i stać go na grę czy film.
Tylko wiesz jak to jest, patrząc na ceny mieszkań w Polsce można napisać, że stać nas zapewne na perskie dywany i kryształowe lampiony do tych mieszkań, ale czy tak jest naprawdę ?.
Z udostępnianiem sprawa łatwa, nie wolno udostępniać jeżeli nie ma się praw do dysponowania materiałem udostępnianym. Problem w tym, że trzeba udowodnić kto udostępnił dane. Jeżeli domownicy nie dadzą się zastraszyć i nikt się nie przyzna nie ma szans na wysunięcie oskarżenia.
Natomiast z pobieraniem jest jeszcze więcej problemów, ponieważ sam fakt pobierania nie jest nielegalny. Trzeba również udowodnić kto jest pobierającym. Jeżeli nikt się nie przyzna to game over. Jeżeli mamy delikwenta należy udowodnić, że pobierający dane posiadał wiedzę co do nielegalności pobieranego pliku. Wtedy można wysunąć wniosek z paragrafu o paserstwo. Nie ma obowiązku posiadania dowodów legalnego nabycia muzyki, filmów, książek, to na skarżącym leży obowiązek udowodnienia, że weszliśmy w posiadanie tych danych nielegalnie. Oczywiście jeżeli posiadamy kilkaset gigabytów filmów i mp3 to już gorzej. Natomiast jeżeli ktoś ściągnął film, obejrzał i skasował to udowodnienie winy jest praktycznie niemożliwe. Zawsze można twierdzić, że zorientowaliśmy się iż plik zawiera nielegalne treści i go skasowaliśmy. Zgadzam się, że wytwórcy zwyczajnie zastraszają ofiary i te w obawie przed sądem płacą a nie muszą.
Inaczej sprawa wygląda z programami. Tutaj trzeba posiadać dowód legalności. Więc w tym przypadku wystarczy namierzyć delikwenta i z automatu policja robi kontrolę. Jeżeli nie mamy podkładek pod oprogramowanie wtedy mamy problem. Te 16 tysięcy odszkodowania to właśnie za oprogramowanie.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 123927
odsłon: 65153
odsłon: 21546
odsłon: 20908
odsłon: 20256
odsłon: 17300
odsłon: 16246
odsłon: 15939
odsłon: 15650
odsłon: 15359
odsłon: 14939
odsłon: 14317
odsłon: 13693
odsłon: 13220
odsłon: 13003
odsłon: 12876
odsłon: 12311
odsłon: 12071
odsłon: 11412
odsłon: 11378
odsłon: 10896
odsłon: 10497
odsłon: 10382