Gadżety

AirSelfie - dron do selfie wielkości smartfona

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2016-12-03

I to raczej mniejszego niż większego. To propozycja dla osób, dla których zwykły kijek do selfie to niewystarczające akcesorium.

Moda na selfie wciąż trwa. Ręka jest dobra, gdy robi się zdjęcie sobie, kijek sprawdzi się przy kilku osobach, ale co w sytuacji, gdy chcemy uchwycić na przykład 20-osobową grupę? Przełomem mogą być mini-drony, szczególnie tak intrygujące jak AirSelfie.

Producent opisuje AirSelfie jako najmniejszy na świecie latający aparat. Faktycznie dron robi wrażenie swoimi niewielkimi wymiarami – jest mniej więcej wielkości smartfona. Urządzenie ma wbudowany aparat 5 Mpix, a sterowanie nim odbywa się za pomocą aplikacji mobilnej na iOS lub Androida. 

AirSlefie to przykład, jak urządzenie może być genialne w swojej prostocie. Producent poradził sobie nawet z krótkim czasem lotu. Dron potrafi wprawdzie utrzymywać się w powietrzu tylko przez 3 minuty, ale za to jego etui (dzielone ze smartfonem) pełni zarazem funkcję ładowarki. Nieużywany AirSelfie się więc ładuje.

Obecnie – jeszcze przez trzy tygodnie – trwa zbiórka na Kickstarterze. Cel został osiągnięty już kilkukrotnie, ale jeśli chcecie wciąż możecie załapać się na niższą cenę. Ostatecznie produkt będzie kosztował 300 dolarów.

Źródło: GIGadgets, Kickstarter

marketplace

Komentarze

13
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    ludzi już popie...ło mało kto już widzi coś więcej niż czubek własnego nosa...
  • avatar
    Niestety po udanej kampanii będą obsuwy, potem się okaże że sterowanie dronem nie jest takie jak na filmie, dron robi koszmarne zdjęcia, wewnątrz za ciemno aby zrobił dobrej jakości zdjęcie, na zewnątrz będzie go zwiewał najmniejszy wiatr. W końcu kupujący dostaną zabawkę wartą 10$ z najtańszą kamerką i bluetooth. Pięknie to to wygląda tylko na prezentacji. Było już kilka dronów na kk http://www.bbc.com/news/technology-35356147
    wszystkie okazały się niewypałem, problemy ze śledzeniem, kamera jak w telefonach w 2008 roku.
    Kolejna kampania która się tak skończy. Jakby takie zabawki były używalne to chińczycy by to już sprzedawali na ali.

    Mam 2 drony zabawki, jeden malutki drugi większy. Oba na zewnątrz reagują na najmniejszy wiatr i trzeba lot korygować non stop.
  • avatar
    Brak mi słów na to coś.
  • avatar
    SUPER.
    żartowałem
    w 3 minuty wiele grup nie potrafi się ustawic a wszyscy wiemy że e 3 okażą się realnie dwoma. Plus miniaturyzować smartphona żeby walnąć mu takiego kloca z tyłu :D To jakby odchudzać porsche żeby potem zrobić z niego dostawczaka :D
    Pomysł ogólnie moze nie głupi, ale jedynka nie wypali a dwójki nie będzie po pomysł się przekreci
    Zaloguj się
  • avatar
    Ciekawa technologia, czekamy na podobne rozwiązania do wideo-rozmów^^ jak z filmów SciFi
    Zaloguj się
  • avatar
    Dron do selfi słitaśnych foci z... powietsia? Wole z ronsi, albo z kijka selfi.
    Zaloguj się
    -13
  • avatar
    Czy fotka grupowa to też selfie? (w sumie tak, bo sam sobie robi), ale nie można kogoś poprosić, aby pstryknął.