Motoryzacja

Autonomiczne samochody według Toyoty

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2015-12-31

Japoński producent ma pomysł na tańsze i bardziej precyzyjne auta bez kierowcy. Liczy, że wszyscy mu w tym pomożemy.

Toyota system

Przystępniejsze cenowo, praktyczne oraz nieustannie zwiększające swoje i swych „braci” możliwości – takie autonomiczne samochody chce tworzyć firma Toyota

Japoński producent chce, by każdy samochód zbierał dane, na podstawie których mogłyby być aktualizowane mapy ulic – podobnie, jak ma to w planach niemieckie konsorcjum zarządzające usługą HERE. Już podczas targów CES 2016, które rozpoczną się w przyszłym tygodniu, firma Toyota zaprezentuje nowy system generowania map oparty na chmurze oraz wbudowanych w samochody kamerach i modułach GPS.

Toyota system auta

Na czym jednak polegać ma ta zapowiadana rewolucja? Otóż Toyota zwraca uwagę na to, że obecnie do tworzenia map samochodowych wykorzystuje się systemy LIDAR, które są bardzo dokładne i zawierają mnóstwo szczegółów dotyczących infrastruktury, ale jednocześnie są bardzo drogie. W dodatku mapy generowane w ten sposób są rzadko aktualizowane, co ogranicza ich użyteczność.

Alternatywnym pomysłem Japończyków jest zwiększenie przystępności, a przy okazji: skali projektu. Zamiast kilku samochodów wyposażonych w LIDAR Toyota chce tysięcy aut wykorzystujących zwykłe, tanie moduły GPS i kamery. Zdjęcia znaków, linii i innych elementów trafiałaby do aplikacji opierającej się na „chmurowej technologii automatycznego generowania informacji”, co ostatecznie pozwoliłoby tworzyć niedrogie, dokładne i często aktualizowane mapy.

Toyota system foto

Toyota przyznaje: „system opierający się na kamerach i GPS jest bardziej podatny na błędy niż taki, którego rdzeniem są trójwymiarowe skanery laserowe”. Dodaje jednak zaraz: „błędy te mogą być korygowane dzięki nakładaniu i analizowaniu zdjęć tych samych miejsc, pochodzących z wielu pojazdów oraz dzięki technologii szacowania trajektorii o wysokiej precyzji”. Według producenta margines błędu w tym systemie nie przekroczy 5 cm na prostych odcinkach dróg.

Motoryzacyjny gigant zapowiedział również, że wszystkie gromadzone dane będą przetwarzane w czasie rzeczywistym, dzięki czemu samochody Toyoty podłączone do sieci będą miały zawsze możliwie najświeższe informacje na temat stanu dróg czy natężenia ruchu. Zastosowanie techniki uczenia maszynowego sprawić ma natomiast, że z każdym dniem algorytmy mapowania będą zwiększały swoją precyzję.

Źródło: SlashGear, Toyota

marketplace

Komentarze

11
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Co to za jazda samochodem, którego nie prowadzimy >.< Rozumiem możemy wtedy nawet pod wpływem alkoholu czy jak jesteśmy zmęczeni ale samochód ma prowadzić kerowca a nie sie prowadzić.
    Zaloguj się
  • avatar
    Kocham samochody za to jaką przyjemność dają z jazdy dlatego nie lubię Toyoty! Mają takie samochody jak swego czasu w F1. Niby jedzie, niby się nie psuje ale na tym jego zalety się kończą. Ordynarne wozidło jak większość marek. Będę chciał żeby ktoś mnie woził to przesiądę się na komunikację miejską.
    Zaloguj się
  • avatar
    Jak uwzględnią w tym wszystkim dziury w drogach i fotoradary, to czemu by nie, chociaż imo laserowe skanowanie na bieżąco byłoby bezpieczniejsze.
    Zaloguj się