Na topie

Aby zmniejszyć korki, będzie trzeba podzielić się autem

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Tematyka: Motoryzacja samokierujące się samochody

Autonomiczne samochody to za mało, by zmniejszyć korki. Konieczne będzie też wdrożenie koncepcji samochodów wspólnych.

Aby zmniejszyć korki, będzie trzeba podzielić się autem

A A

Samochody autonomiczne mogą sprawić, że na drogach będzie bezpieczniej, ale też pomóc w zlikwidowaniu korków. Coraz częściej da się jednak usłyszeć twierdzenia, że to drugie nie będzie możliwe, jeśli kierowcy nie zdecydują się na dzielenie się samochodami.

Podziel się samochodem

Tesla i Jaguar Land Rover to tylko dwie spośród firm motoryzacyjnych, które głośno mówią o tym, że w przyszłości posiadanie samochodu będzie wyglądało trochę inaczej. Producenci ci mają nadzieję, że kierowcy zgodzą się na to, by nieużywane auto mogło zawieźć do pracy kogoś innego.

Chodzi przede wszystkim o redukcję liczby pojazdów na drogach – dziś prawie każdy ma samochód, ale ten przez większość czasu stoi w garażu lub na parkingu, zajmując niepotrzebnie miejsce. Gdyby w czasie, gdy go nie potrzebujemy, mógł z niego korzystać ktoś inny, liczba wolnych miejsc parkingowych by wzrosła, a liczba aut na drogach – zmalała.

Są różne wizje dotyczące tego, jak to rozwiązać. Najczęściej jednak słyszy się o funkcji udostępniania samochodu (z korzyścią materialną dla posiadacza) albo też o czymś, co można by nazwać koncepcją samochodów wspólnych, które nie miałyby jednego właściciela, lecz byłyby wypożyczane przez zainteresowanych.

Auta wspólne – co budzi obawy?

Korzyści płynących ze współdzielenia pojazdów jest mnóstwo, a najważniejsze już wymieniliśmy. Pojawiają się jednak także pytania – na przykład o to, kto zadba o czystość w tych samochodach. Wystarczy bowiem przejść się po mieście, by znaleźć dobrych kilkanaście przykładów na to, że to, co jest wspólne, często wygląda tak, jakby było niczyje.

Jest też kwestia niezależności. Własny samochód, nawet jeśli przez 8 godzin stoi na parkingu przed budynkiem firmy, to coś cennego, bo w razie potrzeby, wiemy, że możemy z niego skorzystać. Jeśli zaś w czasie naszej pracy jeździłby on po mieście, służąc za taksówkę, sami musielibyśmy ją przywołać, co mogłoby się wiązać z pewnym dyskomfortem, szczególnie w sytuacjach awaryjnych.

Dlatego też nie mogą dziwić wyniki ostatniego badania w Australii – więcej niż jeden na czterech mieszkańców najmniejszego kontynentu na Ziemi byłby zainteresowany zakupem samochodu, który kieruje się sam, ale tylko 7 proc. Australijczyków nie miałoby nic przeciwko udostępnianiu go innym użytkownikom. Biorąc zaś pod uwagę dynamicznie rosnącą populację, autonomiczne samochody na własność nie będą w stanie wyeliminować korków. 

Źródło: The Register, TechSpot, inf. własna. Foto: Pexels/Pixabay (CC0)

Odsłon: 1967 Skomentuj newsa
Komentarze

17

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. Krzysiak_PL_GDA
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2017-09-25 08:46

    Brzmi jak powrót KOMUNY :)

    Wszystko jest wspólne, więc nie moje, więc nie muszę o to dbać !

    Skomentuj

    1. .Alx.
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2017-09-25 09:39

      Tzw. "komuna" jest systemem idealnym dla RZĄDZĄCYCH, najgorszym dla ludzi, ale to nie ludzie rządzą, dlatego od lat świat nieustannie skręca w lewą stronę.

      Efekty widać na każdym kroku, ale większości społeczeństwa trudno w to uwierzyć, bo media nieustannie głoszą propagandę "wolności", a wszelkie totalitarne zapędy tłumaczone są naszym "dobrem i bezpieczeństwem" i innymi "koniecznościami wyższymi".

      Skomentuj

    2. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-10-04 10:20

      wspólne osobówki to jakaś porażka. najlepiej jakby nie było potrzeby posiadania osobówki. powinien być lepiej rozwinięty system komunikacji miejskiej, bo obecnie niemal w każdym mieście to porażka. w PL jest to totalne dno, na zachodzie jest jako tako ale dobrze też nie jest.

      w ślad za autonomią, brakuje wizji mikro autobusików na powiedzmy 4 osoby. system powinien być dynamiczny. po prostu w smartfona wbijam skąd chcę jechać i dokąd, a system niech dopasuje trasy abym się zabrał ja i parę innych osób. to nie musi jeździć wszędzie, wystarczy że pojedzie tam gdzie jest największy ścisk. ale o takich systemach to ja słyszałem jedynie w japonii, tyle że idea dotyczyła "miniaturyzacji" ruchu torowego.

      Skomentuj

  2. sebmania
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-09-25 09:17

    Auta wspólne to się nazywają taksówki, teraz jak pojawiają się auta które same jeżdżą ludzie zaczynają myśleć jak na tym zarobić gdy sam niejeżdżenie.

    Skomentuj

  3. Snack3rS7PL
    Oceń komentarz:

    -6    

    Opublikowano: 2017-09-25 09:38

    To już chyba lepiej stworzyć pojazdy powietrzne....pomysł rzecz jasna mógłby się sprawdzić, ale wtedy gdy już nie byłoby pieniędzy, czyli chyba w zasadzie nigdy...

    Skomentuj

    1. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-10-04 10:32

      tiaaa..... zapchajmy jeszcze przestrzeń powietrzną.
      tak na serio obecnie przyczyną korków nie jest ilość pojazdów na drodze, ale raczej ilość parkingów. ludzie jeżdżą w kółko co spowalnia komunikację, aż znajdą parkingi.
      problemem jest też komunikacja miejska która w PL w godzinach szczytu jest po prostu tragiczna, więc ludzie wsiadają w samochody.

      Skomentuj

  4. scooby
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2017-09-25 09:53

    Nie ma znaczenia ile drog i pasm by dobudowali, ile samochodow byłoby wspoldzielonych, ile samochodow bylaby dokupiona… to zawsze będzie za mało i jako problem będzie roslo.
    Było już wiele badan na ten temat tylko te robione na zlecenie firm motoryzacyjnych niestety zawsze ida w jednym i tym samym kierunku -> więcej samochodow, więcej drog… bledne kolo.
    Jedno z lepszych badan wykonanych na przykładzie kilku dużych aglomeracji wykazalo ze powinnismy isc w kompletnie innym kierunku -> transport miejski i rowerowy, tyle ze większość ludzi obecnie jest tak rozleniwiona, ze to się raczej nie wydarzy.

    Skomentuj

    1. AkaRyupl
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-09-27 00:05

      Spróbuj dojechać nawet w dużym mieście do pracy linią autobusową, która kluczy i zamiast być w 15 minut jesteś po godzinie. Spróbuj też dojechać rowerem zimą lub w czasie ulewnego deszczu. Prawda jest taka, że miejskie zakłady komunikacji by musiały najpierw polepszyć usługi, a dopiero później mogłoby dojść do redukcji pojazdów.

      Skomentuj

      1. scooby
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-09-27 10:19

        W calym roku jest 365 dni ale jesli Twoja wymowka jest jeden dzien w roku gdy jest ulewny deszcz i zima to odnosze do ostatniego zdania: "większość ludzi obecnie jest tak rozleniwiona, ze to się raczej nie wydarzy."
        Jezdz chociaz 3/4 roku to wtedy mozna porozmawiac rozsadnie odnosnie tych 1/4.

        Co zas sie tyczy kluczenia autobusu w miescie - im wiekszy ruch samochodowy w miescie tym wieksze kluczenie autobusu, jesli zmiejszy sie ruch samochodowy wtedy ruch komunikacja miejska bedzie bardziej plynny... nie ma w tym wielkiej filozofii, trzeba tylko zmienic podejscie do wozenia wlasnego siedzienia z punktu A do punktu B.

        Skomentuj

        1. AkaRyupl
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-09-29 01:10

          Lekko podliczając to tak ze 100 dni jest deszczowych, 30 śnieżnych lub co gorsza mieszanych (deszcz ze śniegiem), więc tego jest trochę.
          Co do MPK całe studia (i długo po tym) jeździłem MPK. Kłamstwem jest to, że czy autobusy czy tramwaje jadą dłużej "bo dużo samochodów". Jeżdżą tak, że zdążą na założony czas (sprawdzone wielokrotnie).
          Co do długich jazd autobusem to wynika to z tak ułożonych linii. Czasem jak trzeba przejechać z punktu A do punktu B to trzeba się liczyć z kilkoma przesiadkami i kluczeniem. Samochodem przejadę z punktu A do punktu B bez problemów (i szybciej).
          Co do rozleniwienia - wolę się przebiec po pracy czy poćwiczyć na rowerku w domu jak wymrażać sobie tyłek, bo "rower jest lepszy od samochodu".

          Skomentuj Historia edycji

          1. scooby
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-09-29 11:35

            “wymrażać sobie tyłek” – i odrazu wiadomo ze z rowera korzystasz „w dni swiateczne” bądź wcale.
            Rower nie jest lepszy od samochodu i nigdy nie będzie a przynajmniej jeśli porównamy komfort podróżowania, wymaga natomiast wysiłku którego rozleniwione spoleczenstwo (wliczając w to Ciebie) nie jest w stanie przyjac.
            Komunikacja miejska ma rozkłady jazdy dostosowane do warunków miejskich, jeśli warunki bylyby bardziej sprzyjające wtedy i rozkład by to uwzglednial, jeśli zas kierowca ma nadwyraz sprzyjające warunki i moglby dojechać szybciej to tego zas nie może zrobić gdyż musi jechać wg rozkładu.
            Cos jest nie tak z Twoja logika … bo według niej natężenie ruchu samochodowego nie ma wpływu na czas podrozy autobusem, jeśli rozważymy sytuacje skrajne czyli brak samochodow i kompletny korek samochodowy wtedy czasy dojazdu wg. Twojej logiki w obu przypadkach będą takie same.
            (tramwaje w tym przypadku pomijam bo trzebaby rozwazac czy tramwaj korzysta ze wspólnej jezdni z ruchem samochodowym czy nie).

            Teraz zastanow się troszkę bardziej, wsiadasz do samochodu i jedziesz do miasta tak jak wiele innych ludzi, Ty i Twój samochod zajmują przestrzen samochodu (średniego w zalozeniu ) 4.5m x 1.8m, powierzchnia wlasna 8.1m² to 50 osob będzie zajmowalo 405m², dla porównania sredniej klasy autobus wymiary 14.7m x 2.5m powierzchnia 36.75m² z miejscem dla 40 osob siedzących i 84 stojacych (zakładam ze autobus nie jest pelny nawet w polowie) – przy zalozeniu ze pojazdy stoja zderzak w zderzak bez przestrzeni pomiędzy a tak oczywiście nie jest. Można oczywiście przyjmować ze samochod zabiera nie jedna ale dwie… może trzy osoby ale kalkulacja dalej nie wypada o najlepiej. Budynki nie przesuniesz od tak, czyli przestrzeni samochodowej nie zwiększysz. Ilosc smochodow rocznie w Polsce przyrasta o 3-5% (zrodlo PZPM), co piec lat jest ich 15% więcej, co piec lat zajmują one 15% wiece przestrzeni.
            Podsumowujac, przestrzen w miastach się nie zmienia a bynajmniej nie ma gdzie zmieniac, ilość samochodow narasta w znacznym tempie co skutkować będzie jeszcze większym zatłoczeniem, co w krótszej czy dluzszej perspektywie doprowadzi do stania w korkach na wiele godzin aby dojechać z A do B.
            Niektóre kraje maja jeszcze gorsza sytuacje i to się tylko pogorszy, niektóre kraje zas tworza rozwiązania alternatywne (rowery, motocykle, metra, itd.)

            Jakies przemyślenia? Może masz lepsza propozycje?

            Skomentuj

          2. AkaRyupl
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-10-02 22:59

            Widać jak mało wiesz. W takim Tokio wolałbym jeździć komunikacją miejską czy pociągami, bo jest i szybciej i wygodniej (bo tak jest zaplanowany rozkład jazdy i taką maja infrastrukturę). W Polsce jest tragedia pod tym względem. Gdzie się nie pojedzie to w miarę komfortowo da się podróżować tylko po centrach miast. Na obrzeżach jest tragedia.
            Co do rozleniwienia - nie jestem rozleniwiony, bo uprawiam sporo sportu, ale do pracy wolę dojechać szybko i bezproblemowo. W wypadku MPK jest to niemożliwe. Ba na studiach często wolałem iść z buta 15 minut a nawet więcej jak jechać autobusem, który kluczył i mu to zajmowało więcej czasu.
            Co do rowerów to powiem tak - jak wolisz wąchać spaliny z kominów domów czy pojazdów, które przejeżdżają przez miasto (lub należą do przyjezdnych) to proszę bardzo. Ja wolę się izolować od smrodu.

            Skomentuj Historia edycji

  5. misiek12_sdz
    Oceń komentarz:

    6    

    Opublikowano: 2017-09-25 10:25

    Samochód jestem w stanie pożyczyć najbliższej rodzinie i może jednemu czy dwóm zaufanym znajomym. Widziałem co potrafi zrobić reszta w ciągu paru minut, nawet młotek zepsuty oddadzą. Pod warunkiem że oddadzą ;)

    Skomentuj Historia edycji

  6. ciomasta
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2017-09-25 10:56

    A kto będzie tankował ? Kto będzie płacił OC ? kto będzie płacił przegląd ? kto będzie płacił za naprawę ?
    Ja ?? i za to że daję auto ? no chyba se jajca robią :D
    Nawet jakby były jakieś zniski na to wszystko to i tak bym nie dawał.

    Skomentuj

  7. KENJI512
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-09-25 22:23

    Pomysł dobry ALE:

    1) wspólne - ale tylko dla chętnych, nikt moim klasykiem z USA nie będzie sobie jeździł ze mną "bo tak prawo każe", bo zaraz mnóstwo chętnych się znajdzie

    2) wystarczyłoby, aby każdy mógł za korzyścią materialną (oddanie za paliwo + drobny zarobek, bo przecież auto się zużywa, fotele na przykład lub zamki w drzwiach) i wtedy dobrowolnie wielu znalazłoby się

    3) punkt 2 nie wypali, bo TAXI ZŁOTÓWY

    4) punkt 2 nie wypali, bo URZĄD SKARBOWY

    Pozdrawiam :)

    Skomentuj

  8. Foxy the Pirate
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-09-25 22:33

    Ależ taki transport istnieje i zwie się komunikacją miejską, jest też o wiele bardziej efektywny i tańszy od proponowanego rozwiązania.

    Skomentuj

  9. Fiona
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-09-26 09:05

    Kolejny pomysł z gatunku jak wymyślić nowe koło....

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!