EVE Online: zbanowany gracz chce zniszczyć świat gry

Twórcy gry się cieszą

Mateusz Tomczak

Blokowanie kont w grach online jest zjawiskiem, które występuje bardzo często. Przestało zatem dziwić, choć od czasu do czasu pojawiają się przypadki bardzo interesujące i z takim mamy właśnie do czynienia w grze EVE Online.Osadzona w klimatach science-fiction produkcja cieszy się naprawdę sporym zainteresowaniem i to już od kilku lat. Jak w każdej grze, tak i tutaj, znajdują się gracze z bardzo dużym stażem, dla którym blokada konta to bardzo poważny problem i plama na honorze. Takim jest bez wątpienia Alexander "The Mittani" Gianturco, którego sprawa dotyczy i która to wygląda na całkiem poważną.Wspomniany gracz przez swoje zaangażowanie wyrobił sobie dużą renomę i zyskał uznanie innych członków społeczności EVE. Jego pozycja stała się na tyle silna, że najpierw został przywódcą sojuszu Goonswarm, który jest największą siłą w grze, a potem liderem Council of Stellar Management - "organizacji" skupiającej całe środowisko EVE, która umożliwia kontakty graczy z twórcami gry.I wszystko było pięknie, aż do marcowego spotkania społeczności EVE w Reykjaviku. Po kilku głębszych Alexander "The Mittani" Gianturco powiedział nieco za dużo. Namawiał zebranych do naśmiewania się z jednego z graczy. Niby nic takiego, ale osoba, której postanowił podokuczać miała od jakiegoś czasu głęboką depresję i myśli samobójcze.Sytuacja nabrała dość sporego rozgłosu. "The Mittani" stracił stanowisko przewodniczącego Council of Stellar Management, a dodatkowo CCP Games (producent i dystrybutor gry) zablokował mu konto na 30 dni.Tego "The Mittani" znieść nie mógł i postanowił od razu po zakończeniu kary, razem z członkami swojego sojuszu zaatakować system Jita - główne centrum handlu w grze. Słowa dotrzymał i do wspomnianego ataku już doszło.Czy przerodzi się on w długotrwałą wojnę i czy sojuszowi Goonswarm uda się czegokolwiek dokonać? Raczej nie, a przynajmniej z takiego założenia wychodzą twórcy gry i jednocześnie zacierają ręce. Raz, że o grze zrobiło się głośno, dwa, że potwierdza się ich teza, iż gra daje wielkie możliwości i umożliwia różnego rodzaju działania, w tym bunt przeciw panującym zasadom.Jon Lander, starszy producent Eve Online, całą systuację skwitował krótko: it's going to be f***ing brilliant. Więcej o grach: Counter-Strike: Global Offensive - gra zadebiutuje latem Prey 2: Bethesda wstrzyma prace nad grą? Crytek wkrótce zapowie spektakularną grę - Crysis 3? Crysis 3: data premiery gry, pierwsze informacje i screeny Crysis 3: zobacz jak prezentuje się gra - pierwszy trailer z fragmentami gameplay'u

Źródło: eurogamer, portwallpaper, massively.joystiq, youtube

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY