Nauka

Zobacz jak dzieje się magia - robo-kostki M-Blocks 2.0 opanowały współpracę do perfekcji

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2019-11-04

Wyobraź sobie grupę robotów stworzonych w taki sposób, by mogły ze sobą współpracować i tworzyć bardziej lub mniej skomplikowane struktury. To właśnie M-Blocks 2.0 zaprojektowane przez naukowców z MIT. 

„M” w M-Blocks ma trzy znaczenia: ruch (motion), magnes (magnet) i magia (magic). Ruch, ponieważ roboty są w stanie się poruszać, magnes, bo to dzięki niemu właśnie mogą się ze sobą łączyć i magia, bo nie widać żadnych ruchomych części, a jednak kostki organizują się bez trudu. Najlepiej jeśli zaczniemy od obejrzenia tego filmu...

Magia M-Blocks 2.0 - zobacz jak te roboty ze sobą współpracują:

Każda taka kostka to maleńki, wyposażony w (poruszające się z prędkością sięgającą 20 000 obrotów na minutę) koło zamachowe i magnesy robot, który sam w sobie nie jest szczególnie imponujący. Magia dzieje się dopiero wtedy, gdy M-Blocks zaczynają ze sobą współpracować, bo z kooperacją radzą sobie jak mało które. Mogą łączyć się ze sobą, wspinać się na siebie, przeskakiwać i tworzyć w ten sposób najróżniejsze struktury. Ostatecznie taki „rój” będzie mógł się składać nawet z miliona modułów. 

Jeżeli wydaje się wam, że gdzieś już to widzieliście, to jak najbardziej możecie mieć rację. Pierwsza generacja robotów ujrzała światło dzienne jeszcze w 2013 roku. Zaprezentowane sześć lat później M-Blocks 2.0 jednak potrafią jeszcze więcej, a najważniejszą nowinką jest system, który można by porównać do kodów kreskowych. Każda kostka ma na swojej powierzchni znacznik i czytnik – dzięki temu może rozpoznać inną, ale też na przykład podążać określoną ścieżką. Roboty mogą także komunikować się, wykorzystując światło.

M-Blocks roboty
foto: Jason Dorfman/MIT CSAIL

Samoorganizujące się robo-kostki - a komu to potrzebne?

Wizja robotów, które mogą działać jak jeden „organizm” z tak zwanym grupowym umysłem, może wydawać się przerażająca. To całkowicie naturalne, ale autorzy projektu, którymi są badacze z MIT, widzą dla M-Blocks wiele pozytywnych zastosowań. Wśród potencjalnych korzyści znajduje się choćby reagowanie na nagłe sytuacje, a przykładem może być szybkie formowanie schodów w płonącym budynku. 

Na łamach MIT News możemy również przeczytać, że poza akcjami ratunkowymi robo-kostki będą mogły zostać wykorzystane w także w zadaniach inspekcyjnych, sektorze opieki zdrowotnej czy też w rozrywce. A jak wy oceniacie ten projekt – widzicie w nim potencjał? A jeśli tak, to jakie zastosowanie wam się nasuwa? Dajcie znać w komentarzach!

Źródło: MIT News, The Verge, TechCrunch

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

5
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Jak się nie da na tym oglądać deb#$%ych filmików z yotube to się raczej do niczego nie przyda 99% społeczeństwa.
  • avatar
    Już wiemy jak powstał Borg z Star Treka
  • avatar
    Na podobnej zasadzie działali ci źli w Transformers. Składał się w kupę w jedną maszynę
  • avatar
    No to pierwszy krok w kierunku Replikatorów zrobiony. Albo nie - nawet drugi, bo to wersja 2.0 :)
    https://image.prntscr.com/image/7a5tI1X3SByOv3Hwv2vdSQ.png
  • avatar
    Mysle ze w ich komunikacji bardziej eleganckie byłyby piny pogo. Raz że będzie to faktyczna "komunikacja" a dwa że nie wyobrażam sobie ładowania wszystkich 1000 kostek z osobna.