Przeglądarki WWW

Opera Reborn - faktycznie odrodzenie?

opublikowano przez w dniu 2017-02-17

Ekipa, która pracuje nad przeglądarką Opera, zapowiada coś dużego. Zwiastunem zmian ma być eksperymentalne wydanie Reborn.

Zespół rozwijający przeglądarkę internetową Opera zdecydowanie jest jednym z bardziej kreatywnych i najwyraźniej nie boi się eksperymentów. Najlepiej świadczy o tym dodawanie ciekawych funkcji do jego flagowego programu, a także udostępnianie innowacyjnych rozwiązań, takich jak Opera Neon. Wiele osób jednak zarzuca tej ekipie, że wciąż daleko ich aplikacji do klasycznej „dwunastki”. Ci podejmują wyzwanie i zapowiadają odrodzenie.

Reborn – taką nazwę nosi najnowszy projekt tej ekipy, nadany najnowszej wersji developerskiej Opery (czyli 44). Odrodzenie od razu kojarzy się z powrotem do edycji oznaczonej numerem 12, ale w rzeczywistości mamy tutaj raczej do czynienia z nietypowym, ale na pewno intrygującym połączeniem obecnej Opery, zyskującego coraz większą popularność Vivaldiego oraz wspomnianego już projektu Neon.

Opera Reborn laptop

Opera Reborn to wciąż bardzo tajemniczy projekt, ale rozwijający go zespół postanowił podzielić się jego „świeżym wyglądem i garścią nowych funkcji”. Od razu w oczy rzuca się uproszczony, bardziej bogato animowany, ale też bardziej elegancki interfejs użytkownika – odświeżony jest pasek kart, ale „liftingu” doczekało się też boczne menu.

Istotną nowością, jeśli idzie o wygląd, jest także wprowadzenie dwóch motywów: jasnego i ciemnego. Mała rzecz, a wielu użytkowników może ucieszyć.

Opera Reborn motywy

Wróćmy jednak do bocznego paska, ponieważ w Reborn nie jest on już tylko częścią karty „Szybkiego wybierania”, ale integralnym elementem okna przeglądarki. To oznacza szybki dostęp do zakładek, historii, aktualności czy… facebookowego Messengera. Tak, to spora nowość, którą użytkownicy komunikatora na pewno docenią. W planach jest też ponoć dodanie kolejnych usług społecznościowych.

Opera Reborn Messenger

Wszystko to brzmi i wygląda naprawdę dobrze i tylko niepokojąca jest bardzo wyraźna inspiracja Vivaldim. Pozostaje pytanie, czy tędy droga i czy tego właśnie oczekują użytkownicy.

Źródło: Opera Blog

marketplace

Komentarze

14
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Starsza Opera to była rewelacja.
    Od wersji chyba 12 jest coraz gorzej.
    To już nie jest Opera lecz więcej tam chroma...
  • avatar
    Niech lepiej zrobią reborn wersji na androida, bo jest gorzej jak beznadziejnie
  • avatar
    użytkownicy oczekują Opery, a nie skórki do chroma z kilkoma poprawkami szybkości działania
  • avatar
    Czyli nadal bez tego co najbardziej cenię w 12. Wbudowanego klienta poczty, RSS, czy skutecznego lokowania wyskakujących okienek. Bo wtyczki różnie sobie z tym ostatnim radzą.
    Zaloguj się
  • avatar
    Odkąd w przeglądarkach wprowadzono wtyczki czy tam "add łony" Opera już dużo nie zawojuje, nie z takim podejściem. Żebym wrócił do Opery to musiała by byc rewolucyjna zmana a nie jakieś pierdy typy wybór ciemnego tła. Używam Pale Moon i wszystko co potrzebuje to ma, owszem byłem maniakiem Opery wiele lat ale przeglądarki otwarły się na użytkownika, fajnie już można je konfigurować wtyczkami a Opera się sprzedała i zeszmaciła puki co nie ma do czego wracać.
    Zaloguj się
  • avatar
    wolę Vivaldi - dawna Opera w nowej wersji czyli faktyczny "reborn". Polecam :)
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Ja tam na obecną operę tj. 43 nie narzekam, we wcześniejszych wersjach raz miałem problem że przeglądara się wykrzaczała i byłem zmuszony wywalić wszyściuteńkie pliki z nią związane i postawić ją od nowa żeby pomogło.
    Nie mniej czekam na Reborna zobaczymy co sobą zaprezentuje.