Ciekawostki

Poszukiwani tropiciele piratów

opublikowano przez Damian Szymański w dniu 2010-08-31

Nie tylko Warner Bros zatrudnia osoby zajmujące się "tropieniem" piratów internetowych. Na ten sam pomysł wpadło wiele innych wytwórni filmowych i muzycznych - także w Polsce. 

  Warto przeczytać:
 

Można by rzec "polowanie na czarownice rozpoczęte" i wszystko na to zaczyna wskazywać, bowiem od kilku miesięcy wytwórnie jak i dystrybutorzy zaczęli zatrudniać rzesze osób "polujących" na internetowych piratów. System działania jest prosty - wielkie wytwórnie zatrudniają tak zwanych łowców, którzy często są osobami jeszcze studiującymi lub świeżo po studiach i dysponują odpowiednią wiedzą w dziedzinie informatyki śledczej - jeżeli tak to łagodnie można określić. Następnie każdy z takich "łowców" przenika do środowisk pirackich, wyszukując przy tym pliki udostępnione w sieci nielegalnie, a następnie za pomocą oprogramowania przygotowanego specjalnie do tego celu przechwytuje adresy IP (Internet Protocol) osób udostępniających nielegalne pliki oraz pobierających je.  

Zdobyte numery IP są w ten sposób przekazywane z żądaniem wszczęcia postępowania do odpowiednich organów - w tym przypadku policji, prokuratury lub bezpośrednio do sądu. W tym drugim przypadku najpierw składany jest wniosek o zobowiązanie dostawcy usług internetowych do udostępnienia wytwórni danych osobowych osoby, z adresu IP której pobierano bądź udostępniano materiały chronione prawem autorskim. A tak zdobyte dane dają prawo do bezpośredniego dotarcia do wspomnianych osób. Według Jana Bałydygi ze Związku Producentów Audio-Video, większość takich spraw jest załatwiana ugodowo i polega na wypłacie odpowiedniej sumy pieniędzy przez osobę udostępniającą bądź pobierającą nielegalnie pliki.

Według nieoficjalnych danych tylko w tym roku w Polsce firmy zajmujące się "tropieniem" internetowych piratów zapukały do ponad tysiąca domów. Zaś według serwisu sfora, amerykańskie firmy zajmujące się przysłowiowym już "polowaniem na czarownice", działające na zlecenie takich wydawców jak SouthPeak Games czy JoWooD, tylko w samym Białymstoku namierzyły blisko 500 osób, które ściągały z sieci pliki objęte prawem autorskim. Przeciw osobom, których adresy IP zostały namierzone, złożono już w sądzie pozew o odszkodowanie. Tylko w bieżącym roku Związek Producentów Audio-Video (ZPAV) złożył w prokuraturze ponad 500 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przez osoby nielegalnie udostępniające utwory muzyczne.

Jak wynika z szacunkowych danych ZPAV, straty firm fonograficznych zrzeszonych w tejże organizacji od maja bieżącego roku wyniosły ponad 3 mln złotych. Jeszcze kilka lat temu internetowi piraci byli w Polsce dosyć łagodnie traktowani przez sądy - większość takich spraw była po prostu umarzana. Teraz sytuacja zdaje się zmienić o sto osiemdziesiąt stopni, gdyż w coraz większej liczbie spraw sądy orzekają horrendalne odszkodowania na rzecz wydawców. Jednym z przykładów może być czerwcowy wyrok płockiego sądu, na mocy którego oskarżony zapłacił 16 000 złotych odszkodowania i spędzi pół roku w więzieniu.

Jak widać, organizacje antypirackie wzięły sprawy w swoje ręce i na własny rachunek poszukują osób łamiących prawo. Szkoda tylko, że do tego celu wykorzystują metody, które mają wiele wspólnego z inwigilacją, śledzeniem czy łamaniem prywatności internautów - co z kolei jest również łamaniem prawa.

Źródło: Gazeta Prawna, Sfora

Polecamy artykuły:    
Klonujemy komputer - maszyny wirtualne 100 porad i sztuczek do Windows 7 Test 4 kart GeForce GTX 460
marketplace

Komentarze

131
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    nie rozumiem sprawy przecież gro ludzi ściąga pliki z sieci, pliki które powinny być jakoś zabezpieczone przed nie autoryzowanym rozpowszechnianiem skoro nie są to tylko i wyłącznie wina producentów i to ich należy karać za złe zabezpieczenia i rozwój tego procederu, gdyż to oni do tego dopuszczają. Rozumiem że zabezpieczenia są łamane, ale to znaczy że są zbyt słabe ;P i należy karać producentów a nie "piratów"
    Zaloguj się
  • avatar
    To jest już czysta bandyterka!
    Firmy, organizacje, każdy jeden, ma psi obowiązek w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa złożyć zawiadomienie na policję, która jest podstawowym organem, ew. zgłosić się do prokuratora, aczkolwiek ten z reguły działa na wniosek policji.
    Policja, po przyjęciu zgłoszenia, powinna udać się do prokuratora po zezwolenie, na przeszukanie i aresztowanie w zależności od wyników.
    Ci debile pomijają po prostu organy śledcze!
    Sąd nie powinien....nie ma prawa! uznać tego za dowód w sprawie, ze względu, iż mogły one zostać sfingowane na potrzeby oskarżenia.
    Tylko informatyk działający z ramienia prokuratora i policji ma prawo zabezpieczyć cyfrowe dowody :/
    Każdy lepszy prawnik albo rozgarnięty pozwany podważy takie "dowody" jakie ci ludzie zbierają i to w minutę.
    Sprawny programista napisze narzędzie, mogące nie jednego wrobić w piractwo :/

    To się prosi o rebelię
  • avatar
    A ja proponuje coś niezwykłego: KORZYSTAĆ Z ORYGINAŁÓW!
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    ciekawe co by było, gdybym zauważył gdzieś takiego "tropiciela" (w internecie oczywiście) i bym go podał do sądu za to że mnie szpieguje. Zresztą nawet w artykule jest coś o tym napisane. Cywile nie są od bawienia się w policjantów. Takimi rzeczami mają się zainteresować odpowiednie władze, które zatrudnią pracowników odpowiednich do szpiegowania. Nigdy nie wiadomo co taki student może zrobić z danymi które wyśledzi. A jak wyśledzi coś na czym będzie się wzbogacał w sposób nielegalny na przykład, to potem się będzie tłumaczyć że chciał wejść w świat piratów i napakować i on to nic złego nie zrobił przecież

    Jeszcze z tego będzie niejedna afera.
    Zaloguj się
  • avatar
    Zapraszamy:)


    1)Nie maja prawa przechwytywac adresow IP
    2)W polsce na wlasny uzytek mozesz legalnie sciagnac(lecz musisz po 24h usunac),ale juz udostepniac nie
    3)Pewnie Ci 'szpiedzy' tez byli piratami,ale ich zlapano i jako forme rekompensaty musza polowac na innych;]


    Pzdr i pocwicz,tez mieszkam w Bialymstoku;]
    Zaloguj się
  • avatar
    Taaa... bardzo trudno zdobyć adres ip ściągającego z P2P... -.- to jest 10s, ale co niby mają zrobić ludzią, którzy ściągają z rapidshaer'ów i innych tego typu serwisuów, jak oni nie udostępniają adresów użytkowników? ;]
    Zaloguj się
  • avatar
    Zwykły domowy pirat nie zauważy takiego czegoś. Musieliby co czwartą osobe do więzienia dać!
    Zaloguj się
  • avatar
    Ciekawe jak udowodnią, kto siedział przed monitorem, bo niestety muszą też wykazać kto to dokładnie to ściągnął (gorzej mają osoby mieszkające samotnie).
    Zaloguj się
  • avatar
    Najbardziej mnie śmieszy sposób w jaki korporacje liczą "straty" Zakładają, że każdy nielegalnie ściągnięty plik byłby w przeciwnym razie kupiony (co jest oczywistą i wierutną bzdurą)
    Stąd 100000 ściągniętych filmów o wartości 10 euro każdy daje nam hipotetyczną stratę wielkości 1 000000 euro.
    W rzeczywistości 90% ludzi którzy ściągnęli "zmierzch" nigdy by go nie kupili na DVD. Ba, nawet do kina by nie poszli.
    Zaloguj się
  • avatar
    Poker Face
  • avatar
    Tak apropo zgodnie z art 278 § 2 polskiego Kodeksu karnego uzyskanie programu komputerowego bez zgody osoby uprawnionej, w celu uzyskania korzyści majątkowej, jest przestępstwem (cytat z wikipedii-spokojnie jest prawdziwy), więc teoretycznie jeśli nie używamy np. windows'a do pracy, nic nie powinno się stać, ale można to zinterpretować inaczej, dokładnie tak jak opisał to cougar.
  • avatar
    "Zdobyte numery IP są w ten sposób przekazywane z żądaniem wszczęcia postępowania do odpowiednich organów" - i maja wartosc rowna ZERU. I tyle w temacie.
    Zaloguj się
  • avatar
    No tak, a wytwórnie to świętoszki... Jakiekolwiek szpiegowanie to też łamanie prawa. Znaleźli cwaniaki sposób na dobra gotówke... Normalnie takich to tylko wieszać publicznie albo lepiej ukrzyżować :P
  • avatar
    haha moga naskoczyc, to zwykla akcja pokazowa jakich wiele, w koncu trafia na rownego sobie i beda bulic gruba kasiore za lamanie prawa, starczy jeden chetny i majacy kase uzytkownik.
  • avatar
    Ludzie piszecie o prawach itp. czego to nie mogą a co robią. Lepiej poradźcie innym jak mają się bronić przed tym. Ja osobiście proponuję korzystanie z sieci TOR, wykrycie w niej ip naszego komputera jest fizycznie niemożliwe dla tego można swobodnie ściągać i udostępniać pliki w internecie, jedynym minusem jest mniejszy transfer o ok połowę i dość duży ping.
    Zaloguj się
  • avatar
    hmmm wszystko ładnie tylko że jednak te wyroki są
    oni mają kasę więc oni są górą i mogą łamać prawo jak im się tylko podoba
    przeciętny polak ma kiepskie pojęcie jakie ma prawa i jak może się bronić
  • avatar
    protokół szyfrowany na utorrencie i mogą naskakać, tylko na razie mało osób korzysta z tego, trzeba by zrobić jakąś akcję, albo niech producent utorrenta na stałe ustawi ta opcję włączoną przy instalacji
  • avatar
    Artykuł tylko pobieżnie przejrzałem i od razu dwa błędy rzucają się w oczy.
    1. "Zaś według serwisu sfora amerykańskie firmy zajmujące się przysłowiowym już "polowaniem na czarownice""...
    Jakie to w naszym języku jest przysłowie z "polowaniem na czarownice"?
    Ciągłe i niewłaściwe używanie takiego sformułowania jest odrobinę infantylne.
    2. [...]śledzeniem czy złamaniem prywatności internautów[...]
    Tutaj pewnie chochlik się jakiś wkradł, bo ładniej by brzmiało "złamaniem prawa do prywatności internautów".
    Można powiedzieć, że się czepiam, ale o ile lepiej się czyta teksty, gdy są napisane poprawną polszczyzną. Także dbajmy o nasz język.
    Zaloguj się
  • avatar
    hmmm, już abstrachując od nielegalności pozyskiwania danych (za co możemy podać do sądu biednego najemnika; swoją drogą to cwane zagranie firm fonograficznych, same "nic nie wiedzą o sposobie uzyskania otrzymanych informacji") muszą jeszcze udowodnić, że celowo ściągneliśmy ich "produkt". Cóż poradzić, jeśli w obrazie płyty zamiast najnowszego debina czy ubuntu, których szukaliśmy, znalazły się tysiące mp3? Rozpakowaliśmy, bo nie chciało się instalować, nie zdążyliśmy usunąć bo CBŚ zabrało nam komputer a wcześniej byliśmy na wakacjach....
  • avatar
    PeerGuardian czy inne programy z filtrami będą miały co robić
  • avatar
    Jestem na 100% pewien że osoby ze zmiennym IP mogą czuć się nietykalne. Resetowanie modemu, i "PO SPRAWIE" chyba.
    Zaloguj się
  • avatar
    Mi się tak nie wydaje. Obserwuję czasami na swoim przykładzie. Nie dość że zmienia mi się ip, to host zmiena nazwę, i codziennie moje ip lokalizowane jest w innym mieście. Więc coś w tym musi być
    Zaloguj się
  • avatar
    Kolejny idiotyczny pomysł do "walki" z tzw. piractwem. A może by tak zorganizować polowania na polujących i odcinać im dostęp do sieci, atakować komputery itp. itd. A może wszyscy tzw. artyści, producenci nie są warci złamanego grosza... a my jesteśmy napędzani reklamą, żeby tylko coś mieć i zobaczyć za wszelką cenę nawet cenę posiadania tego nielegalnie (cokolwiek to w tym przypadku znaczy). Chociaż nadal powstają gry, filmy, płyty za które warto płacić, tylko kto na tym zarabia najwięcej? Słyszy ktoś jeszcze o twórcy? Czy o bandzie sempów, którzy chcą zarobić na "piratach"? Za nielegalne przebywanie w empiku i czytanie nie zakupionej książki zaczną karać. Cała sprawa jest śliska i nie do rozwiązania. Rewolucja open source jest nieunikniona...
  • avatar
    Wydaje mi sie ,ze trzeba miec zerowy szacunek do wlasnej osoby zeby zlapac taka robote ..... "kabel".
    Zaloguj się
  • avatar
    Jeżeli mamy sporo danych na dysku, to można wszystko zaszyfrować jakimś długim, ciekawym hasłem. Hasła nie trzeba podawać, jesteśmy po części bezpieczni ;]
    Zaloguj się
  • avatar
    Pewnie, Polska to co złe szybko stosuję, ale zróbcie inne ''dobre'' rzeczy jak choćby Unia Europejska. P.S. Weźcie się za PRAWDZIWYCH przestępców lepiej. Ale nie - mordercy choćby ks. J. Popiełuszki już są na wolności, ogłaszając, że zrobili by ''to'' po raz drugi! Ot polskie ''prawo'', raczej ''lewo''. Korupcja, kłamstwa, złodzieje i ku*wy, razem z głównymi politykami na czele ( Afera hazardowa, Zieleniec itp. itd ). Uciekamy z tego kraju! Puki możemy...
    Zaloguj się
  • avatar
    proste
    według prawa dowód zdobyty nielegalnie nie moze byc dowodem w sprawie,
    a to co robią nie jest zgodne z prawem...jest nielegalne...i tyle
    Zaloguj się
  • avatar
    Szkoda tylko ze ten przemysl "rozrywkowy" jak to sie nazywa odwraca strasznie kota ogonem.... bo skoro im sie tak zle wiedzie to czemu te wszystkie gwiazdy i gwiazdeczki zarabiaja setki tysiecy jak nie miliony $$

    zalosne!
  • avatar
    Tak włamując się do domu, lub placówki państwowej, w celu zdobycia dowodów w pewnej sprawie, w celu wszczęcia sprawy sądowej przeciwko Kowalskiemu. Przedstawienie dowodów przeciwko Kowalskiemu, zdobytych bezprawnie, pod słowem "leżało na ulicy". Dzień wcześniej zgłoszono włamanie. Dowody przeciwko Kowalskiemu zostały przedstawione w sądzie, czy sąd był by skory dociec, skąd ma te dowody właśnie ta osoba, i rozpocząć dochodzenie przeciwko jej działaniu?? Czy puścili by wolno olewając sprawę??

    Sytuacja podobna choć inwigilacja ma trochę inne znaczenie.

    Nie włamują się do komputera, ale zbierają informacje o działaniu podejrzanego użytkownika w sieci. Takim może być przypadkowy użytkownik lub kolega właściciela. To złe. To chore. Tak samo jak google, jedni każą blokować sieci WIFI, drudzy zbierają dane o sieciach i hasłach.
  • avatar
    Oddalenie zarzutów w takiej sprawie, to dla średnio rozgarniętego prawnika 20 minut (łącznie ze wszystkimi ceregielami na rozprawie w sądzie), ale nie o to już chodzi. Pytanie które należałoby zadać, to czym się różni mafia od niczym nie skrępowanej i nie zwracającej uwagi na prawo korporacji ? - to pytanie retoryczne, bo oczywiście niczym. Dbanie o swój interes jest jak najbardziej uzasadnione, ale na pewno nie w sposób który obrały korporacje w tym przypadku (łamiąc zapewne kilkanaście innych praw, ale chronione przez sztaby prawników za "milion dolarów" czują się bezkarne).
  • avatar
    Złóżmy grupowy pozew w sprawie bezprawnego inwigilowania, bo inaczej tego nie można nazwać. Żadna osoba nie może pobierać moich danych bez mojej zgody wg. prawa polskiego. Dodatkowo, tak jak już niektórzy pisali tutaj, korporacje same łamią prawo i to może im się odbić w UOKiK, jak i u RPO. To jest kpina z polskiego wymiaru sprawiedliwości i polskiego prawa. Żaden studenciak bez odpowiednich uprawnień nie ma prawa przekazywać takich informacji. Nie wiem jak to jest w przypadku operatora czy może udostępnić dane jakiejś korporacji, chyba tylko na wniosek organów ścigania.
    Zaloguj się
  • avatar
    Dwa zdania mi przychodzą na myśl.

    1.To Polska właśnie....
    2.Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.

    Warto znać swoje prawa, nie tylko w tej sytuacji, ale na co dzień.
    No i przypominam iż jesteśmy w UE, trzeba z tego korzystać. Można i trzeba (!!!) skarżyć Polskę i polskie organy jeśli łamią prawo.

    Utrzymywanie niskiej świadomości prawnej jest korzystne dla wszystkich z wyjątkiem zwykłego obywatela.
    Ale każdy ma google i zawsze może podnieść swoją świadomość prawną.
    Nie stanie się przez to prawnikiem, ale nawet ABC znajomości prawa pozwala wygrać z wieloma cwaniakami żerującymi na absolutnej nieznajomości prawa obywateli.
  • avatar
    Heh i spowoduje to jedynie, że ludzie nie będą ściągać z p2p a innymi metodami... Ale nadal nie przyszło im do głowy aby dostosować ceny do portfela polskiego zjadacza chleba - przecież na to wszyscy czekamy a w międzyczasie ludzie odpowiadają chamskim piraceniem na chamskie zdzieranie. Akcja - reakcja... Chodzi o to by ludzie kupowali płyty ze strachu czy z własnego wyboru? Jeżeli postawiono by mi zarzuty o piractwo i wyliczono straty jakie spowodowałem - odpowiedziałbym: Nie spowodowałem żadnych strat, bo i tak bym tego nie kupił gdybym nie mógł ściągnąć, bo mnie nie stać. Nic nikomu nie zabrałem bo dane pliki i płyty nadal są tam gdzie były (torrenty - sklep) i z tego powodu nikt nie ucierpiał finansowo. Nie moja wina, że dany serwis udostępnia pliki i naraża korporacje na straty. Ja nie narażam
  • avatar
    wertey

    Pięknie mi podszedłeś pod zdanie: "nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności"
    Z takim tłumaczeniem - wyrok w kieszeni.
    Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam "wykorzystując" jako przykład.

    Ale znajomość ABC prawa to nie tylko torrenty.
    To Pan który odmówił płacenia za przejazd odcinkiem autostrady, który autostradą nie był. To możliwość zorganizowania protestu obywatelskiego, uciążliwego dla celu protestu, ale zgodnego z prawem.(nie skończysz jak Lepper - wyrokiem w kieszeni)

    Świadomość, że To Tobie trzeba udowodnić winę, a nie Ty swoją niewinność.
    I setki przykładów z życia. W kontaktach w sklepach (towar z promocji ma gwarancję jak normalny - przykład w dobie promocji) Z urzędami - nie musisz mieć rachunków za prąd z przed 10 lat, bo pani w okienku je chce, itd, itd.
    Dlatego obywatel świadomy swoich praw jest obywatelem 100% bardziej niebezpiecznym dla złego państwa niż obywatel z bombą ;P

    Lol, "tera mnie deportują, albo zamknom" lol


    Zaloguj się
  • avatar
    PS dodam po raz kolejny że jestem muzykiem, wydawałem z zespołem płytę, grałem dziesiątki koncertów i nie jest to ciężka "praca" a przyjemność, że mogę dzielić się swoimi wypocinami z innymi i im się to podoba. Nie jest to zajęcie które powinno dawać tyle kasy jak mają nasze gwiazdy - ale tu znów zaczepiam o moralność...
  • avatar
    Taki Bil Gates też miał 'piękne wizję' o PC z Windowsem w każdym domu a skończyło się na skąpstwie i zbyt wysokiej cenie ;p
  • avatar
    co ty tam wiesz o zabijaniu 1/4 lub prawie 1/2 pensji co nie których to nie jest dużo za xp czy win 7 ( wersje najwyższe ) to jest w sam raz. A jeśli kupujesz gdzieś kompa w markecie to zapomnij że dostaniesz oryginał :P ( kolega się naciął i dostał super grafę 9600GT 1GB ram ( LOL ) bo nie chciał żebym ja mu składał później przyszedł że dla siostrzeńca chce kompa złożyłem i za połowę no 3/4 ceny jego PC jego siostrzeniec ma prawie 2,5 x wydajniejszego kompa :) a on płacze :P:P:P ( zaraz będzie mnie fiskus ścigał bo zarobiłem na złożeniu kompa - kolejny lol w naszym państwie - Pożycz coś sąsiadowi to cię zamkną bo nie odprowadziłeś podatku lub popilnuj dzieciaka za 20zł to też Cię pojadą bo to jest usługa. ( Popadając w skrajności )
    Zaloguj się
  • avatar
    ilu ludzi tyle opinii :)
  • avatar
    Do tego wszytkiego mamy pierwszego w historii polski prezydenta kobietę. Maria jej na imię.
  • avatar
    Duża część rynku gier komputerowych skierowana jest do młodzieży do której ja się zaliczam. Jak się pewnie domyślacie nie pracuję na etacie ponieważ uczę się. Blizzard wypuszcza sobie takiego Stara2 i liczy grubo ponad 200zł. Żeby taką grę zakupić muszę iść do roboty na weekend na 16 w sobotę do 7 w poniedziałek. (łącznie z nocką).Płatna 7zł/h. Zarobię więc 200zł z małym hakiem = z samej wypłaty na grę mi nie starczy. I tutaj ja mówię dziękuję. Wystarczy iść do roboty i zobaczyć ile trzeba pracować na jakąś nędzną grę. Weźmy np. takiego CoD'a MW2. Na konsole cena była jeszcze większa niż wcześniej wspomnianego Stara. Nie mam najmniejszej ochoty tak się zarzynać dla kilku godzin zabawy. Niestety przy obecnych cenach gier, zarobione pieniążki wole przeznaczyć na coś bardziej pożytecznego, a grę po prostu ściągnąć. Blizzard mimo tak ogromnej skali nielegalnych pobrań ma ze swojego dzieła GIGANTYCZNE zyski. A grupka inteligentnych ludzi prędzej, czy później złamie nawet najlepsze zabezpieczenie.
  • avatar
    "tylko w samym Białymstoku namierzyły blisko 500 osób, które ściągały z sieci pliki objęte prawem autorskim."

    przypominam gazecie badz co badz prawnej ;] ze w polsce sciaganie NIE jest nielegalne, nielegalne jest udostepnianie.
    dziekuje ;]
    Zaloguj się
  • avatar
    po wyroku sądu proponuje płacić karę na raty na przykład p 5 pln miesięcznie

    od wyroku się nie uchylasz płacić będziesz tylko powoli bo Cię nie stać

    tak samo płaćcie mandaty to ich troszkę wku.... rzy
    :)
  • avatar
    Zerknijcie do Historii
    każdy ustrój po pewnym czasie męczy tak obywateli
    że następuje rewolucja

    moim zdaniem REWOLUCJA jest już niedaleko

    niech no tylko podatki podniosą powyżej 50%

    z drugiej strony wiecie jak to jest
    jak się podnosi powoli to mniej boli
    i się ludzie przyzwyczajają ... a to niedobrze

    kiedyś za 1% podatku ludzie szli z widłami pod pałac i wynosili idiotów na tych widłach ... euch brak dzisiejszym ludziom jajec
  • avatar
    przeczytajcie se artykuł na WP o tej podwyżce VAT

    podnoszą głównie podatek na produky nie przetworzone 5-7%
    a że taki produkt żeby przetworzyć przeleci przez średnio 17 zakładów
    który se każdy nałoży te swoje 5-7% więcej podatku to ...
    obliczyć łatwo ... ile zapłacimy

    dlatego też chlep poszedł już średnio o 90%
    :)
    Zaloguj się
  • avatar
    oj rewolucji nie będzie, bo zobacz ilu ludzi wręcz kocha rząd, prezydenta....teraz to tacy celebryci...pokazuja się w tv i gwiazdorzą..rewolucja jest potrzebna, ale jak to zrobić....jak namówić tych ogłupiałych ludzi do niej?
    Zaloguj się
  • avatar
    Na pohybel POLSZEWICKIM skur***ynom. To wszystko ich wina, ich i całego j******o rządu.
  • avatar
    heh dużo wypowiedzi świadczy o tym że nikt nie chce rezygnować z pobierania pirackich plików ,,za darmo '' jednak aby coś pobrać pierw musi ktoś to wstawić i takie błędne koło - lepiej pobrać pirata czy wydać na grę która odbierze nam 30 godzin wolnego czasu na spotkania z przyjaciółmi? muzyki też człowiek słucha jednak nie znaczy to że by masowo kupował płyty muzyczne gdyby nie było ich w sieci za free :P
    Zaloguj się
  • avatar
    Tak jasne kurde a jak ktoś małe dziecko zabije to może mniej ucierpieć

    niż ten co został złapany na piraceniu np windowsa
  • avatar
    ciekawe po co powstały programy typu utorent czy jdownloader

    oczywiście że do ściągania a nie do ściaganie programów na licencji freeware
    Zaloguj się
  • avatar
    Szczerze, to obecny poziom produkcji filmowych, czy gier jest tak nędzny, że nie warto ich nawet ściągać, a tym bardziej kupować za ciężko zarobione pieniądze.
  • avatar
    hahaha i kogo oni straszą :)

    Nie zapominajmy że w Polsce na własny użytek możesz ściągać, zabronione jest rozpowszechnianie czyli krótko i zwięźle mówiąc udostępnianie.

    Co mnie obchodzi że oni tracą każdego prędzej czy później ktoś nabije w butelkę. Podstawowa rzecz gdyby płyty były o połowę tańsze to jak znam życie 3\4 z tych co ściąga kupiła by oryginał a nie za płytę w SATURNIE ze składanką z 2009 kiedy już prawie mamy 2011 płaci się 40-50zł. SKANDAL to właśnie firmy typu ZAIKS i inne pokrewne powinny stanąć przed sądem za żerowaniu na biednym POLAKU !!!!
  • avatar
    Moim zdaniem to jedna wielka bzdura ... Jak by youtube było takie mądre to zaskarżyło by każdego na świecie, o ściąganie filmu,muzyki przecież jak się ogląda(słucha) to przeglądarka go ściąga na dysk. No bez przesady żeby jacyś studenci włamywali się na nasze komputery i przeglądali informacje których nie powierzył bym nawet swoim rodzicom ... Gdzie tu sprawiedliwość ...
  • avatar
    To działa w obydwie strony - równie dobrze można napisać, że skoro kogoś stać na komputer to i stać go na grę czy film.
    Zaloguj się
  • avatar
    Z udostępnianiem sprawa łatwa, nie wolno udostępniać jeżeli nie ma się praw do dysponowania materiałem udostępnianym. Problem w tym, że trzeba udowodnić kto udostępnił dane. Jeżeli domownicy nie dadzą się zastraszyć i nikt się nie przyzna nie ma szans na wysunięcie oskarżenia.
    Natomiast z pobieraniem jest jeszcze więcej problemów, ponieważ sam fakt pobierania nie jest nielegalny. Trzeba również udowodnić kto jest pobierającym. Jeżeli nikt się nie przyzna to game over. Jeżeli mamy delikwenta należy udowodnić, że pobierający dane posiadał wiedzę co do nielegalności pobieranego pliku. Wtedy można wysunąć wniosek z paragrafu o paserstwo. Nie ma obowiązku posiadania dowodów legalnego nabycia muzyki, filmów, książek, to na skarżącym leży obowiązek udowodnienia, że weszliśmy w posiadanie tych danych nielegalnie. Oczywiście jeżeli posiadamy kilkaset gigabytów filmów i mp3 to już gorzej. Natomiast jeżeli ktoś ściągnął film, obejrzał i skasował to udowodnienie winy jest praktycznie niemożliwe. Zawsze można twierdzić, że zorientowaliśmy się iż plik zawiera nielegalne treści i go skasowaliśmy. Zgadzam się, że wytwórcy zwyczajnie zastraszają ofiary i te w obawie przed sądem płacą a nie muszą.
    Inaczej sprawa wygląda z programami. Tutaj trzeba posiadać dowód legalności. Więc w tym przypadku wystarczy namierzyć delikwenta i z automatu policja robi kontrolę. Jeżeli nie mamy podkładek pod oprogramowanie wtedy mamy problem. Te 16 tysięcy odszkodowania to właśnie za oprogramowanie.