Dyski zewnętrzne

Zabezpiecz dane odciskiem palca - Samsung wprowadza do oferty dysk Portable SSD T7

opublikowano przez w dniu 2020-01-08

Szybki, elegancki i bezpieczny – taki ma być nowy, przenośny dysk SSD firmy Samsung. Urządzenie będzie dostępne w kilku wersjach pojemnościowych z opcjonalnym czytnikiem linii papilarnych.

Jakiś czas temu mieliśmy okazję przetestować dysk przenośny Samsung T5. Podczas targów CES 2020 producent zaprezentował jego następcę – model Portable SSD T7.

Samsung Portable SSD T7 imponuje wydajnością i bezpieczeństwem

Model Portable SSD T7 będzie dostępny w trzech wersjach pojemnościowych: 500 GB, 1 TB i 2 TB. Do komunikacji z komputerem wykorzystano interfejs USB 3.2 Gen 2 typ C (zachowując wsteczną kompatybilność z USB 3.0 i USB 2.0). Żeby nie było problemów z podłączeniem sprzętu, producent dodaje w zestawie kabelek USB typu C do C i USB typu C do A.

Nowy model może pochwalić się świetnymi transferami - prędkość odczytu dochodzi do 1050 MB/s, a prędkość zapisu do 1000 MB/s. To dwukrotnie szybciej niż model T5, i nawet 9,5-krotnie więcej niż zewnętrzne dyski twarde (HDD).

Samsung Portable SSD T7

Całość zamknięto w aluminiowej obudowie, a nad bezpieczeństwem danych czuwa 256-bitowe szyfrowanie AES. Dodatkowo na rynku pojawi się wersja T7 Touch z czytnikiem linii papilarnych – dostęp do plików będzie można zabezpieczyć za pomocą odcisku palca.

Samsung Portable SSD T7 niebawem trafi do sprzedaży

T7 jest dostępny w wersji z czarnym lub srebrnym wykończeniem (stylistykę nośnika doceniono na 2020 Innovation Awards na targach CES). Wersje z czytnikiem linii papilarnych pojawią się jeszcze w tym kwartale – ich ceny to odpowiednio 669 zł (500 GB), 999 zł (1 TB) i 1909 zł (2 TB). Na standardowe modele trzeba będzie poczekać do drugiego kwartału, ale powinny być tańsze od wersji Touch.

Źródło: Samsung

Warto zobaczyć również:

marketplace

Komentarze

2
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Szkoda, że nie wspomną o tym jak często pada elektronika w tych obudowach. Problem jest powszechny, radzę poczytać ilu ludzi ma z tym problem. W razie awarii niby żaden problem, wystarczy rozerwać obudowę, wyjąć dysk i wtedy wszystko śmiga, czyta, pracuje. Nie. Żeby jeszcze bardziej wychudzić te obudowy, producenci wpadli na genialny pomysł lutowania na stałe interfejsu usb do dysku. No i jesteś udupiony na amen. Jak padnie ci usb, to pożegnaj się z danymi i całym dyskiem.

    Najlepszym sposobem, aby uniknąć tego problemu jest kupienie osobno ssdka, jakąś seksowną obudowę i po problemie. Szanse usterki zmniejszają sie o 50%.
  • avatar
    KrogerFeedback