Ciekawostki

Smartfon dozwolony na lekcji - dobry pomysł?

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2017-09-15

We Włoszech uczniowie będą mogli korzystać ze smartfonów w trakcie lekcji – będą one pełnić funkcję dodatkowych pomocy naukowych.

Obecnie najczęściej zabrania się uczniom korzystania ze smartfonów podczas lekcji – nawet wtedy, gdy mają one służyć jako kalkulatory. We Włoszech ma się to zmienić.

Minister edukacji Valeria Fedeli zapowiedziała, że smartfony będą mogły być wykorzystywane przez dzieci jako pomoce naukowe (podczas gdy obecnie obowiązuje surowy zakaz). – „To narzędzia ułatwiające naukę i stwarzające nadzwyczajne szanse” – stwierdziła.

Smartfony dla dzieci to dość kontrowersyjny temat. Niektórzy twierdzą, że mogą one pozytywnie wpływać na ich rozwój, zwiększać efektywność nauki, jak i pomagać w utrzymywaniu kontaktów ze znajomymi. Inni – że minusów jest znacznie więcej. Powodem może być jednak strach. Więcej na ten temat w newsie: Smartfon dozwolony od lat 13 - zakaz wynikający ze strachu.

Fedeli w przeciwieństwie do wielu uważa, że smartfony w rękach dzieci stanowią bardziej szansę, a mniej zagrożenie. Niemniej zwraca również uwagę na to, że konieczne jest ustalenie konkretnych reguł: co wolno, a czego nie.

Te zasady mają powstać w ciągu kilku najbliższych tygodni. Można domyślać się, że pozwolą one uczniom korzystać z kalkulatora, wzorów, słowników czy innych tego typu pomocy. Absolutnie nie będzie to oznaczało całkowitej swobody.

Jest to decyzja na swój sposób przełomowa. Jest przykładem na to, że nie trzeba trzymać się klasycznych metod, jeśli te nowe okazują się czasem lepsze. Bylibyście za tym, by także w Polsce doszło do zmiany regulaminów w tej kwestii?

Źródło: PAP. Foto: giovannacco/Pixabay (CC0)

marketplace

Komentarze

12
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Jeśli sale byłby swoistymi klatkami faradaya a internet wifi wewnątrz ich samych, blokowałby wszelaki dostęp do FB, Messengera i tego typu podobnym sprawom to czemu by nie. W innym wypadku, pomysł kompletnie mija się z celem.
    Zaloguj się
    10
  • avatar
    Stanowczo nie! Ta już to widzę w Polsce. Większość uczniów będzie to wykorzystywać to pisania sms'ów, przeglądania fejsa/innych portali społecznościowych pod pretekstem, że niby szukają informacji na omawiane na lekcji zagadnienia. Jeden nauczyciel nie jest w stanie sprawdzić w jednym momencie 30 uczniów - komu i co się wyświetla na danym smartfonie.
    Zaloguj się
  • avatar
    Może jestem starej daty, ale nie każdy uczeń ma telefon, bo np. nie każdy chce go mieć albo się wstydzi, że nie ma takiego nowego i wypasionego jak jego koledzy.

    Zamiast zezwalać na używanie telefonów proponowałbym tablety jako wyposażenie klas - już z aplikacjami i przydatnymi funkcjami - a pracującymi w lokalnej sieci.

    Wtedy programowanie uczone na lekcjach informatyki możnaby od razu sprawdzać na dostępnym sprzęcie. Z pewnością wiele z pomysłów samych uczniów weszłoby do codziennego uzytku z pożytkiem dla wszystkich.
    Zaloguj się
  • avatar
    W pierwszym odruchu pomyślałem sobie "będą tylko siedzieć na fejsie". Chwilę później pojawiła się myśl, że podobnie jak część pracodawców wychodzi z założenia, że jak się odetnie na 8 godzin pracownika od internetu, to coś tam zrobi, tak tutaj chce się nudą zmusić ucznia do pozachwycania się np. opisami przyrody w "Nad Niemnem". Sam dość często używałem telefonu na kursach językowych (jako słownik), ucząc się dzisiaj statystki, czy nieco bardziej odjechanej matematyki taki Wolfram Alpha jest bardzo pomocny. Pomoc naukowa jak każda inna - kredą też można w siebie rzucać, a wskaźniki do map to idealne miecze świetlne.
  • avatar
    Można dopuścić, tylko pomyśleć nad tym jak to zrobić żeby nie było grania i pierdół na lekcji. Coś w stylu przetłumaczyć jakieś słówka czy tekst, następnie każdego odpytać ale dając na zadanie mało czasu. Albo zadanie matematyczne ponad poziom i pozwolić wykorzystać Wolframa, fora czy cokolwiek innego. Jeśli wprowadzać takie coś to wykorzystać możliwości żeby przyspieszyć naukę albo wznieść ją poziom wyżej. Jak mają robić to samo co z książek albo z tablicy to nie ma to sensu.