Systemy operacyjne

Windows 10. To nie jest system dla mocnych komputerów

z dnia 2017-07-13
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
31 komentarzy Dyskutuj z nami

System Windows 10 wyraźnie zbuntował się przeciwko współpracy z 24-rdzeniowym procesorem, bo ten chciał wszystko robić w ekspresowym tempie.

Chcesz kompilować przeglądarkę Chrome, więc kupujesz porządny komputer za niemałe pieniądze. Stawiasz na wysokiej klasy SSD (by osiągnąć pożądaną szybkość i być pewnym niezawodności), montujesz 64 GB pamięci operacyjnej, która powinna dobrze współpracować z 24-rdzeniowym/48-wątkowym procesorem, a na koniec instalujesz aktualny system operacyjny do zastosowań wszelakich, czyli Windows 10. Okazuje się, że ten ostatni krok każe zapomnieć o wysokiej wydajności.

Historia nie jest fikcją, lecz autentyczną sytuacją, w jakiej znalazł się Bruce Dawson z bloga Random ASCII. Odkrył on, że komputer kompletnie nie radzi sobie ze współpracą z systemem Windows 10 (a może raczej należałoby napisać, że to „Dziesiątka” nie poradziła sobie z tak mocnym sprzętem). Jak napisał sam autor: „to nie jest tak, że mam 24-rdzeniowy procesor i nie mogę ruszyć myszką, lecz mam 24-rdzeniowy procesor i DLATEGO nie mogą ruszyć myszką”.

Problem polegał na tym, że podczas kompilowania Chrome’a komputer zwalniał tak bardzo, że dochodziło do poważnych zacięć. Dawson zaczął więc szukać jego źródła. Pierwszy pomysł: zbyt duże obciążenie rdzeni. To nie był jednak dobry trop, bo szybko okazało się, że najczęściej nie przekracza ono nawet 50 proc. Bliższe przyjrzenie się temu, jak zachowują się poszczególne procesy (których środowisko kompilacji Chrome zawsze stara się uruchomić jak najwięcej) przyniosło jednak rozwiązanie zagadki.

Winowajcą okazała się funkcja NtGdiCloseProcess, która blokuje na pewien czas zamykane procesy. Każdy zamykany proces walczył o dostęp do funkcji i musiał czekać na swoją kolej. A że tak potężny procesor pozwala stworzyć tak wiele procesów, Windows 10 nie radził sobie z natłokiem pracy i wydajność malała z minuty na minutę, z czasem skutecznie uniemożliwiając normalne korzystanie z komputera.

Co ciekawe, Dawson przeprowadził dodatkowy eksperyment na laptopie z WIndows 10 i czterordzeniowym procesorem oraz prawie dziesięcioletniej maszynie z czterordzeniowym procesorem Intel Core 2 Q8200 i systemem Windows 7. Efekt? Na tej drugiej procesy tworzyły się oczywiście wyraźnie wolniej, ale za to ich niszczenie (w przeciwieństwie do konkurenta) przebiegało bez żadnych problemów – równolegle. Wygląda więc na to, że coś niedobrego stało się podczas tworzenia „Dziesiątki”.

Microsoft wie już o tym problemie i zapowiada jego dogłębną analizę. Jego programiści już teraz pracują podobno nad tym, by szczegółowo zrozumieć, co dokładnie poszło nie tak. Pozostaje mieć nadzieję, że efektem tych działań rzeczywiście będzie eliminacja błędu, który sprawia, że dziś Windows 10 nie jest systemem dla mocnych komputerów.

Źródło: Random ASCII. Foto: pholies/Pixabay (CC0)

marketplace

Komentarze

31
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Naprawią i będzie po kłopocie :) MS nie potrafi zadbać o swoje produkty i potem wchodzą takie kwiatki.
    Zaloguj się
  • avatar
    Mnie zawsze śmieszy... jak wkładam płytę CD do napędu, i cały komp się zacina na moment, czasem nawet mychą nie można machnąć. Dawniej jak miałem flopa FDD to samo działo się w trakcie odczytu dyskietki. Icore7 24GB ramu, dysk SSD +3 HDD i DVD zacinające cały komp...

    Nie wiem czy to problem z architekturą PC czy Windowsem, ale od początku (czasów komputerów PC XT /AT) coś jest nie tak...
    Zaloguj się
  • avatar
    Dla przypomnienia, już Windows XP oficjalnie posiadał zdolność obsługi 32 rdzeni CPU. A czasem robił problemy przy 2-rdzeniówkach...
    Zaloguj się
  • avatar
    Czy Microsoft zamierza wreszcie wypuścić wersję beta tego badziewia, czy będziemy ciągle jechać na wersji alpha.
  • avatar
    heh, smieszne, ludzie przeczytali zabawny tytuł artykułu (który nawiązuje w sumie do genialnego filmu) i zamiast spróbować zrozumieć istotę problemu to już leci hejt, juz gadanie o betach itp.

    istota problemu to kolejkowanie przy zamykaniu procesów. Teraz zastanówcie sie ile ten ktoś kto wadł na pomysł by jego maszyna tworzyła nadprogramową ilosc procesów i je zabijała jednoczenie musiał się nad tym naprawcować.
    Jaki z niego musi byc programista który nie potrafi po tym co opisał zrozumiec istoty problemu który sam sobie stworzył.

    To że procesor ma 24 rdzenie nie jest problemem windowsa ani na odwrót. Problemem jest to że na tych 24 rdzeniach rozrzucił procesy których ilosc potrafi sie na tym procesorze w takim tempie otworzyć. Do ich zabicia po prostu potrzeba okreslonego czasu.

    Istota całej tej historii jest zabawny opis sytuacji zrobiony przez tego ludka który to media podłapały niesamowicie szybko i juz tworzy sie kolejna historia która ma nam pokazać że windows 10 nie jest w stanie obsłuzyc 24 rdzeniowego procesora bo ten jest dla niego za szybki.
    Pieknie wydumana bzdura.

    Od dzis ludzie zaczną się skarzyc ze mają na 8, 16 , 24,48 rdzeniowych procesorach dokładnie te same problemy nonstop podczas oglądania rzecz jasna youtuba i benchmarka.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ufff. Jest szansa, że mój wielordzeniowy FX 8370 nareszcie przyspieszy.
  • avatar
    Ja bym chętnie korzystał z Windowsa 7, ale niestety jestem zmuszony do korzystania z Win10, przez to, że mam w laptopie procek Kaby Lake i sterowniki tylko pod Windows 10 :(
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Roftl.
  • avatar
    Dokładnie. Robią aferę z niczego. Nikt podczas tworzenia 10tki nie myślał nawet, że takie procki pojawią się na rynku.

    Małpy z Micro pewnie już robią nadgodzinki i łatają te dziury.
    Zaloguj się
    -24
  • avatar
    Było by milo gdyby artykuł został przypomniany gdy problem zostanie oficjalnie rozwiązany.
    Zaloguj się