Systemy operacyjne

Windows 10 S to crippleware, ale…

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2017-05-19

Windows 10 S będzie nas namawiał, byśmy kupili Windows 10 Pro, ale nie wszyscy będą musieli faktycznie wydać na taką przesiadkę pieniądze.

Crippleware – za Wikipedią – tooprogramowanie, z którego usunięto część funkcji, zwykle jednak działające bez ograniczeń czasowych, w którym uciążliwość spowodowana brakiem ma skłonić użytkownika do zakupienia pełnej wersji”. Oto czym jest (a właściwie będzie) Windows 10 S.

Windows 10 S powie ci „kup Windows 10 Pro”

Windows 10 S ma być tańszą, bezpieczniejszą i wydajniejszą wersją systemu Windows 10 dla biznesu i edukacji. Podstawowym ograniczeniem nakładanym przez te „Okienka” jest niemożliwość zainstalowania na komputerze aplikacji spoza oficjalnego Sklepu Windows. To coś jak Windows RT, tyle tylko, że bez ograniczenia do procesorów ARM.

Wróćmy jednak do aplikacji. Użytkownicy Windows 10 S w rzeczywistości otrzymają ich całkiem sporo, a Microsoft zapowiada, że Sklep Windows będzie dynamicznie rozwijany – lada chwila pojawią się w nim przede wszystkim składniki pakietu Office 365, Spotify, iTunes i aplikacje Autodesk. Niemniej jednak istotnej części oprogramowania biznesowego zabraknie.

Jeśli użytkownik systemu Windows 10 S będzie chciał zainstalować aplikację spoza sklepu, na ekranie jego komputera wyświetli się informacja, że nie ma takiej możliwości, ale – i tu wychodzi crippleware – można zamienić wersję systemu na Windows 10 Pro, co wiąże się z wydatkiem jedynie 49 dolarów. 

Darmowa przesiadka z Windows 10 S na Pro

Co jednak ciekawe, okazuje się, że użytkownicy, którzy korzystają z technologii pomocniczych, będą mogli przejść z „eSki” na Pro zupełnie za darmo. To taka sama sytuacja jak z aktualizacją starszych „Okienek” do Windows 10 (której – jak swego czasu informowaliśmy – nadal można dokonać, jeśli tylko poda się, że faktycznie się z takich technologii korzysta). Wersję Pro bez opłat uzyskają także uczniowie (przynajmniej w ciągu pierwszego roku od premiery).

Przypomnijmy, że pierwszym urządzeniem z systemem Windows 10 S będzie Microsoft Surface Laptop.

Źródło: Microsoft Blog, Computerworld, ghacks. Foto: Microsoft

marketplace

Komentarze

31
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Crapware, nie crippleware.
  • avatar
    I po co tak się spinać? O 200 zł? Przecież systemu nie kupuje się co miesiąc. Osobiście dla mnie możliwość uruchamienia apek tylko ze sklepu jest nie do pomyślenia, ale osoby, które potrzebują tableta/laptopa tylko do korzystania z internetu, będą zadowolone z niższej ceny sprzętu z okrojonym Windows.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ciekawe czy trzeba będzie dokupować kolory do Paint'a
  • avatar
    Ale cyrk!

    Microsoft sam wydaje na siebie wyrok.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    I na zlosc tym qrevkom z marketingu wlasnie tak sie powinno zrobic,a te cymbaly z marketu niech ida zarabiac na czym innym .Przykladowo na zbieraniu kartofli czy ogorkow.
  • avatar
    Na dzień dzisiejszy bardzo poważne ograniczenie funkcjonalności. W przyszłości jeśli faktycznie sklep Windowsa rozwinie się i będzie tam można znaleźć szeroki wybór aplikacji również tych normalnych desktopowych to myślę że taka wersja była by do przyjęcia szczególnie jeśli licencja byłaby za symboliczne pieniądze.
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    Widac jak ci marketingowcy maja zatruta toksyczna glowe,przeszkadza im ze windows jest za darmo ,do tej pory zarabiali jakas marze a tak chyba pojda lac pod krzaki.I wlasnie widac jak to wszystko dziala przez tych jelopow z marketingu,nawet jak chce sie komus uchylic nieba tto nie bo jak to posrednicy na tym nie zarobia sklepy ch**wy pomysl.Ciemniakii takie wam testuja polecaja sprzet pracuja przewaznie w sklepach i marketingu a sie znaja qrfa na niczym oprtocz opowiadania bajek.