Systemy operacyjne

Windows 7 nie chce umrzeć. Użytkownicy nie chcą się przesiąść

z dnia 2020-02-04
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
28 komentarzy Dyskutuj z nami

Microsoft liczył, że zakończenie wsparcia dla systemu Windows 7 spowoduje masowe przenosiny na „Dziesiątkę”. Dziś, trzy tygodnie później, wiemy, że do niczego takiego nie doszło.

„Śmierć” Windows 7 jest oficjalna, ale nie faktyczna. Z najnowszych danych przedstawionych przez serwis Netmarketshare wynika, że – owszem – udział „Siódemki” zmalał, a Windows 10 zyskał użytkowników, ale o żadnych drastycznych różnicach nie może być mowy.

Windows 10 na plusie, Windows 7 na minusie – ale bez szału

Spójrzmy na konkretne liczby. Na koniec grudnia 2019 roku Windows 7 był zainstalowany na 29,57 proc. komputerów, a Windows 10 na 53,36 proc. Z kolei na koniec stycznia 2020 roku udziały wynoszą odpowiednio 25,56 proc. oraz 57,08 proc. 

Windows 7 udział 2020

Z jednej strony nie da się zaprzeczyć, że „Siódemce” zmalało, a „Dziesiątce” urosło – w obu przypadkach o około 4 punkty procentowe. Po ogłoszeniu zakończeniu wsparcia dla Windows 7 użytkownicy wcale więc nie rzucili się jednak do zmiany systemu i wciąż na co czwartym komputerze znajduje się właśnie ta wersja. 

Co więcej, podobne różnice (o około 3-4 punkty procentowe w dół i w górę) odnotowano choćby między czerwcem a lipcem 2019 roku – zupełnie niezależnie od zakończenia wsparcia. 

Windows 7 udział 2019

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Jak widać, użytkowników „Siódemki” wcale nie przeraziły zapowiedzi, że nie otrzymają już więcej aktualizacji i nie będą mogli liczyć na taki poziom bezpieczeństwa jak dotychczas. I trudno się temu dziwić – póki same programy i gry działają bez zarzutu, to trudno będzie przekonać ich do zmiany. 

Windows 10 i Windows 7, a potem długo, długo nic

A jeżeli jesteście ciekawi, jakie systemy znajdują się na kolejnych miejscach, to trzecie i czwarte miejsce należy do macOS X 10.15 i Windows 8.1 (odpowiednio 3,39 i 3,38 proc.), następnie: macOS X 10.14 (3,12 proc.), macOS X 10.13 (1,51 proc.), Windows XP (1,34 proc.) i wreszcie na ósmym miejscu: skumulowane dystrybucje Linux (1,1 proc.). 

Źródło: Netmarketshare, MSPowerUser, informacja własna

Zobacz również te newsy o Windows 7:

marketplace

Komentarze

28
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    A wy dalej siejecie tą propagandę jaki to Win10 jest wspaniały a Win7 jest beznadziejny. Miesiąc temu pisaliście że Win7 oficjalnie umarł a do dziś otrzymuje aktualizacje, praktycznie codziennie.
  • avatar
    Musicie zmusić nas siłą by się przesiąść na 10
    Zaloguj się
  • avatar
    Microsoft fałszuje te dane ile procent korzysta z danego system, stary Windows XP jest bardziej popularny niż Windows 10 idźcie sobie na placówkę poczty Polskiej i spytajcie się jaki mają zainstalowany system na komputerach powiedzą wam, że XP. Biedniejsze kraje z Azji i Bliskiego Wschodu czy Afryki też mają XP na swoich komputerach. Windows 10 realnie ma może 10-20% głównie gotowce i laptopy.
    Zaloguj się
  • avatar
    Mój zamek o nazwie Windows 7 trzyma się świetnie. Mury stoją niewzruszone, a obrona przygotowana jest na ataki. Wiele lat będą musieli jeszcze szturmować bramę, aby wedrzeć się do środka.
  • avatar
    ja się przesiadłem z windows7 na windows8.1 . na szczęście miałem podwójne licencje na kompy :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Niech tylko wydadzą DirectX 12, sterowniki do sprzętu i programy to Windows 7 nigdy nie umrze.

    Ja jestem zmuszony pracować na 10 i to jest cofnięcie się do czasu Windows 98. A graficznie to Windows 1.0
    Zaloguj się
  • avatar
    A po co się przesiadać? Niech robią aktualizacje zabezpieczeń (płatną) i wszystko. Niech ludzie używają i przez 100 lat. Co to do internetu nie da się wejść, listu do babci napisać itd.?
  • avatar
    Niedawno po wielu latach przesiadłem się profesjonalnie z MacOS Catalina na Win10 i... Nie było to tak dramatyczne doświadczenie, jak mi się wydawało.

    Na co dzień programuję i mam 2 monitory UWQHD. Win ma wygodniejsze operacje na wielu pulpitach i lepsze "przyczepianie" do okien, multischowek, całkiem spoko narzędzie do kopii zapasowej w ostatnich aktualizacjach i kupę innych "bajerów", które na start mi się przydały. Przyznam szczerze, że po 3 latach nie dotykania Windowsa ( i dość topornym doświadczeniu z początkami 10-tki) jest naprawdę super - widać że MS pod Satyą i od czasów otworzenia się na Open Source stał się naprawdę dobrą firmą, słuchającą użytkowników, a sam system zaczyna być coraz bardziej spójny i stabilny.

    Przyznam, że kilka razy miałem "niespodzianki" - np. pasek powiadomień totalnie znikał i nie dało się go otworzyć, czasami musiałem zrestartować system, ale... W porównaniu z obecnym stanem MacOS-a nie jest to drastyczna różnica (ostatnie edycje MacOS znacząco straciły na stabilności i wygodzie użytkowania, w szczególności Catalina), a dodatkowe narzędzia czynią całe to doświadczenie bardzo przyjemnym :)
  • avatar
    Microsoft powinien olać namawianie, straszenie itd bo ludzie są przekorni jak cholera. W ostatnich miesiącach to trwanie przy 7-ce urosło do rangi walki o wolność i niepodległość. Powinien być jakiś wysyp memów w stylu "Jak silny jesteś? Wciąż siedzę na XP! Wow!" U mnie 10-ka jest szybsza i nieporównanie bardziej stabilna, ani jednego zwisu od pierwszej instalacji. Za to w 7-ce bardziej mi pasował interfejs i większa konfigurowalność różnych dupereli. 7-ka była bardziej desktopowa.
  • avatar
    NIGDY NIE PRZEJDĘ NA WINDOWS 10!
  • avatar
    Technofoby.
  • avatar
    Spokojnie. Bardzo dużo ludzi przechodzi na 10 tylko to wszystko trwa. Zobaczymy dane za kwartał.
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    Win 7 mam na stacjonarce odciętego od internetu, który jest zgrany z moimi programami, sterownikami i nie potrzebuje najnowszych niż te 7 letnie, bo żadnych drastycznych zmian nie przynoszą.

    A win 10 mam na drugim ssdku do stacjonarki i w razie potrzeby sobie podpinam, żeby pyknąć w jakąś gierkę na dx12. Te 25% to świadomi użytkownicy.
    Zaloguj się
    -4
  • avatar
    A wiele osób się cieszy, że MS skończył wsparcie dla W7. Ostatnie aktualizacje to raczej była rosyjska ruletka. Pomijając już automatyczne aktualizacje do W10 to ostatnimi laty niektóre programy w tajemniczych okolicznościach przestawały pracować. Np. Corel 12 i kilka pomniejszych programów. Jakoś tak się traciła kompatybilność. Dlatego mam przygotowaną dystrybucję na 2012r z poprawkami i sterownikami. Zawsze można było wyłączyć aktualizacje automatyczne ale czy to system, czy samemu przez nieuwagę włączyłem i nieszczęsne się pobrały. Myślę, że wiele osób teraz będzie mogło bez obaw używać Windows 7. Takie bezpieczeństwo jest najważniejsze. Aby system działał tak, jak tego oczekujemy. Chyba nic więcej już nie namieszają?