Bose SoundLink Mini: dźwięk klasy MAXI z malutkiego mobilnego głośnika Ciekawostki

Bose SoundLink Mini: dźwięk klasy MAXI z malutkiego mobilnego głośnika

z dnia 2013-08-14
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
25 komentarzy Dyskutuj z nami

Głośnik, który możemy chwycić jedną dłonią, o świetnej jakości dźwięku, w tym mocnych basach. Niemożliwe? A jednak. Bose SoundLink Mini jest na to dowodem.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 5/5
Plusy

niewielkie wymiary i stabilna konstrukcja, bezprzewodowe przesyłanie dźwięku przez Bluetooth, możliwość podłączenia do większości urządzeń dzięki złączu mini jack, rewelacyjna jakość dźwięku, głębokie basy zważywszy na rozmiary głośnika, łatwa obsługa, wygodna ładowarka, stacja dokująca

Minusy

cena, brak sygnalizacji poziomu głośności na obudowie

Określenie mini w nazwach produktów wywołuje w nas ciarki. Często bowiem otrzymujemy w ten sposób namiastkę tego, co oczekiwaliśmy. Mini symbolizuje gorszy, dla mniej zasobnych w gotówkę. Na szczęście nie zawsze. Mobilny Głośnik Bose SoundLink Mini z racji rozmiarów zasługuje na nazwę Mini, ale pod innymi względami mamy już tylko Maxi. Nie wierzycie, że z małego pudełeczka wielkości połowy cegły może wydobyć się świetny dźwięk. To nie uwierzycie, dopóki nie usłyszycie Bose SoundLink Mini na własne uszy. My postaramy się was jednak przekonać i bez tego, opisując nasze wrażenia z kontaktu z tymi niesamowitymi głośnikami.

Produkty Bose znane są z… wysokiej ceny, którą płacimy za logo na obudowie. To częste zdanie wygłaszane przez osoby, które nie miały styczności ze sprzętem Bose, albo kogoś, kto subiektywnie ocenia jakość dźwięku, kierując się niezbyt wygórowanymi oczekiwaniami. Prawda leży zwykle pośrodku i jest taka, że na logo Bose musiało zapracować, a cena? Cóż jest taka jaka jest i nic w tej kwestii nie zmienimy. Za niewiele więcej można kupić już niezły, choć niekoniecznie topowy, smartfon.

Podstawowa specyfikacja

Wymiary 51 x 180 x 58 mm
Waga (bez stacji dokującej) 670 gramów
Układ głośników 2.0 (obudowa z podwójnym pasywnym radiatorem)
Moc głośników b.d. (niektóre źródła podają moc 50W, wartość niepotwierdzona)
Średnica głośnika szerokopasmowego ok. 30 mm
Szerokość pasywnego radiatora
(przód i tył)
ok. 80 mm
Łączność Bluetooth A2DP, mini jack 3,5 mm, serwisowy port mikroUSB
Inne cechy przetworniki wysokiej wydajności
wbudowany akumulator Li-ion
Materiał obudowy aluminium

Konstrukcja

Zobaczmy jak wygląda Bose SoundLink Mini. Pudełko jest znacznie większe niż same głośniki, tym bardziej zaskakujący jest ich rozmiar, gdy zostaną rozpakowane. Głośniki są niepozorne i ustawione na półce nie będą rzucały się w oczy. Z tego samego powodu dobrze nadają się na mobilnego towarzysza. Trzeba jednak pamiętać, że pudełeczko waży 670 gramów. To całkiem sporo, a ze względu na inną konstrukcję SoundLink Mini może wydawać się jeszcze masywniejszy niż tablet o takiej samej masie.

Przednia i tylna część obudowy przesłonięta jest metalowym siatkowym grillem. Producent instruuje nas, by tę z napisem Bose skierować w stronę słuchającego. Jednak i z tyłu wydobywa się dźwięk. W głośnikach zastosowano podwójne pasywne radiatory, dzięki czemu mimo niewielkich wymiarów z SoundLink Mini mają wydobywać się głębokie niskie tony. Taka konstrukcja ma gwarantować minimalne wibracje, a zwłaszcza te, które prowadzą do przemieszczania się głośnika. Z przodu po bokach umieszczono dwa szerokozakresowe głośniki o wysokiej skuteczności. To słowa Bose, a my na razie musimy im zaufać.

Pozostała część obudowy, to monolityczny kawałek aluminium, który nadaje całej konstrukcji sztywność i elegancki wygląd. Na dole znalazło się złącze stacji dokującej, serwisowy port mikroUSB i gumowa podstawka. U góry mamy panel z pokrytymi gumą przyciskami sterującymi. Pozwalają one na włączenie urządzenia, wybór jednego z wejść dźwięku, wyciszenie i zmianę głośności. Oczywiście głośność, podobnie jak efekty dźwiękowe, możemy zmieniać również z poziomu urządzenia mobilnego. Diody LED sygnalizują stan pracy urządzenia, szkoda, że nie robią tego również w przypadku zmiany głośności za pomocą przycisków w SoundLink Mini.

Na jednym z boków aluminiowej obudowy znajduje się złącze minijack 3,5 mm do przewodowego podłączania źródła dźwięku. Jednak podstawowym sposobem komunikacji głośnika ze smartfonem, tabletem, a także komputerem, jest technologia Bluetooth (w pamięci przechowywane są ustawienia dla 6 ostatnio podłączanych urządzeń). W trakcie naszych testów zasięg odpowiadał deklarowanym 9 metrom, a pojedyncza gruba ściana nie stanowiła przeszkody.

Rozmiarem (5,1 x 18 x 5,8 cm) Bose SoundLink Mini przypomina połówkę niewielkiej cegły. Głośniki są dzięki temu bardzo poręczne, a Bose udało się (co potwierdzamy w dalszej części tekstu) zachować wysoką jakość dźwięku. Choć reklamówki pokazują ludzi trzymających głośniki w dłoniach, najlepiej ustawić je na podłożu. I w zasadzie nie ma tu różnicy czy będzie to kocyk, czy twarda powierzchnia stołu.

W zestawie znajdziemy ładowarkę 12 V i zestaw wymiennych końcówek dla wtyczki. Również zgodne z naszymi polskimi gniazdkami. Ładowanie trwa około trzech godzin, a muzyka może być w tym czasie odtwarzana. Kabelek jest dość długi, ma 1,4 metra, zatem nie powinno być problemu z ustawieniem głośnika na ten czas. Ładowarkę można podłączyć bezpośrednio do obudowy SoundLink Mini albo do podstawki ładującej. Ta druga opcja jest korzystna, gdy stale ładujemy głośniki w tym samym miejscu.

Po odłączeniu Bose SoundLink Mini od ładowarki może on pracować bezprzewodowo około 12 godzin. Gdy przez 30 minut brak sygnału audio, głośnik przechodzi w tryb spoczynkowy. Ponad 24 dniowa przerwa włącza głęboki tryb uśpienia, z którego wybudzimy głośniki, podłączając je na chwile do zasilania.

Podsumujmy pierwszy kontakt z głośnikami. Bose Sound Link Mini to solidnie wykonane mobilne głośniki stereo z wysokiej jakości materiałów o monolitycznej konstrukcji. Pod tym względem nie możemy mieć żadnych zastrzeżeń. Może tylko pod względem zawartości zestawu. Jako produkt z górnej półki, w skład zestawu Bose SoundLink Mini mógłby wchodzić najprostszy choćby pokrowiec. Oczywiście trudno spodziewać się by obudowa uległa uszkodzeniu, ale rysy zawsze mogą się pojawić tu i tam. A tak czekają nas dodatkowe wydatki.

Zanudzamy was tym jak wspaniała jest obudowa i jak wiele obiecuje Bose względem dźwięku, a przecież głośnik musi w praktyce dobrze grać. Rozmiary sprawiają, że można mieć co do tego wątpliwości, nawet mimo pochlebnych opinii, które wygłaszane są w sieci. Test odsłuchowy całkowicie pozbawił nas wątpliwości.