Na topie

Cyberperełki cz.1

Autor:
Urszula Pawlak

więcej artykułów ze strefy:
Napędy optyczne

Kategoria: Gry Klawiatury Myszki

Na polskiej scenie graczy komputerowych mamy budowniczych, ludzi nastawionych neutralnie i całe rzesze lamerów. Dlatego właśnie niniejszy półfelietion poświęcę jednostkom najwybitniejszym spoza układu, tj. graczom komputerowym, którzy odnieśli olśniewający i prawie olśniewające sukcesy "Ku chwale ojczyzny" oraz ich drogocennemu sprzętowi, a właściwie "peryferiom". W części pierwszej udział wezmą najznakomitsi przedstawiciele strategii czasu rzeczywistego StarCraft:BroodWar i urodzeni zabójcy, gracze Counter-Strike 1.6 oraz jednostki aspirujące do bycia "naj".

A A

Na polskiej scenie graczy komputerowych mamy budowniczych, ludzi nastawionych neutralnie i całe rzesze lamerów. Dlatego właśnie niniejszy półfelietion poświęcę jednostkom najwybitniejszym spoza układu, tj. graczom komputerowym, którzy odnieśli olśniewający i prawie olśniewające sukcesy "Ku chwale ojczyzny" oraz ich drogocennemu sprzętowi, a właściwie "peryferiom". W części pierwszej udział wezmą najznakomitsi przedstawiciele strategii czasu rzeczywistego StarCraft:BroodWar i urodzeni zabójcy, gracze Counter-Strike 1.6 oraz jednostki aspirujące do bycia "naj".

Mistrzowie StarCraft:BroodWar

Na początku był StarCraftowiec, Artur "BlackMaN" Michalak, który reprezentując Polskę i brać metallową podczas World Cyber Games 2002 odsyłał kolejnych rywali do domu, siejąc sterowanymi przez siebie Zergami śmierć i zniszczenie. Ostatecznie po pokonaniu jednego z trzech botów, zwanych też Koreańczykami vel "gramy w to 16h dziennie", zdobył brązowy medal, pierwszy kolorowy krążek dla Polski w historii World Cyber Games! O ile świadków pamięć nie myli, grał wtedy jeszcze na leciwym, kulkowym A4-Techu, dodatkowo nie mając sposobności na trening przez Internet, co kilkukrotnie podnosi wartość jego sukcesu. Dziś Artur jest legendą polskiego cybersportu. Od czasu do czasu broni barw międzynarodowego zespołu Meet Your Makers i - co ciekawe - przesiadł się na sprzęt nowej generacji, mysz Razer Copperhead, podkładkę QcK Mini Steel, klawiaturę Raptor-Gaming K1 oraz słuchawki Sennheiser PC 166 USB.

MYM.BlackMaN: Miesiąc przed WCG 2005 mój kolega Nex pożyczył mi Diamondbacka. Na początku grałem na nim jakbym pierwszy raz miał myszkę w rękach i dopiero po pewnym czasie pojawiła się u mnie znacząca poprawa w szybkości i celności. Próbowałem jeszcze innych myszek, ale ostatecznie produkty Razera pasował mi najlepiej - mój styl jest idealny do warunków jakie zapewniają ich myszki. (...) Po pewnym czasie Diamondback zaczął wysiadać. Może go zamęczyłem, albo coś. W każdym razie wybrałem się po nową mysz i Copperhead okazał się idealnym wyborem. Co prawda, nie podobał mi się pomysł na myszkę laserową, ze względu na to, że laser jest bardzo czuły, nieporównywalnie czulszy od optyki. Dlatego zostałem zmuszony do treningu nad prowadzeniem chaosu klikania. (...) Od zawsze gram na wysokich obrotach, nie poruszam przedramieniem a tylko nadgarstkiem, więc de facto potrzebuję szybkiej, w miarę lekkiej myszki, dobrze leżącej w dłoni, której nie musze targać na prawo i lewo, aby w cos trafić.

Ekwipunek pierwszego "Nigga" Rzeczpospolitej


Niestety, BlackMaN ze względu na studia nie skorzystał z oferty zawodowego grania w Korei Południowej oraz ograniczył swą aktywność do niemalże zerowego minimum.

Na ukształtowanie drugiego tak utalentowanego przedstawiciela StarCraft:Broodwar czekaliśmy 4 lata, kiedy to Krzysztof "Draco" (Protoss) Nalepka i Dawid "Suncow" Al-Dughaiter (Zerg) wyruszyli na podbój Korei. Udało się temu pierwszemu, który dołączył do zawodowej drużyny OGN_SparkyZ.

ProGaming boli?

Okres przepracowany w Azji opłacił się. Krzysiek zajął piąte miejsce na World Cyber Games 2006, pokonując po drodze Koreańczyka "Midas", jednego z najlepszych graczy na świecie - ich gra została okrzyknięta przez GosuGamers.com pojedynkiem roku.

Ale to nie koniec. Po kilku nieudanych turniejach, przyszedł czas na chiński ESL PGL, gdzie Draco po początkowych niepowodzeniach, rozpędził się i wygrał w finale z koreańskim graczem enfury.com, inkasując - bagatela - 16.000 zł.

Z pewnością dopomogła mu w tym jego ulubiona mysz komputerowa, Logitech G3, którą łączy on ze zwijaczem na kabel, oraz zwykły proszek, czyli tania podkładka żelowa, koreańska klawiatura bez nazwy i słuchawki douszne.

Zobacz koniecznie:

Odsłon: 67730
Komentarze

0

Udostępnij