• benchmark.pl
  • Gry
  • Dark Souls III – mroczne dusze wracają jasnym płomieniem
Dark Souls III – mroczne dusze wracają jasnym płomieniem Gry

Dark Souls III – mroczne dusze wracają jasnym płomieniem

opublikowano przez w dniu 2016-03-01

Miesiąc przed swoją premierą Dark Souls III na moment skrzyżowało z nami miecze. Okazało się, że bezlitosna legenda RPG odradza się w imponującej formie.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- gęsty, mroczny klimat,; - świetnie wyglądające lokacje,; - zawrotny poziom trudności,; - przerażający wygląd przeciwników,; - nowy, dynamiczniejszy system walki,; - to składanka „The Best of Dark Souls”.

Minusy

- brak zmian w dość topornym interfejsie,; - silny konsolowy posmak wersji PC-towej.

Świeża porcja krwi i potu

Kultowego erpega od From Software nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Jego ofiarą padły setki myszy, klawiatur i padów roztrzaskanych w napadach furii. Również dzięki niemu słowo frustracja nabrało nieznanego dotąd, upiornego wymiaru. W następstwie rozwoju owianej mroczną sławą serii japońskich gier świat podzielił się na dwa wrogie obozy – tych, którzy Dark Souls kochają oraz tych, którzy nie mogą na nie patrzeć. Opcji pośredniej nie ma.

Dark Souls 3 - nierozpalony

Niemniej jednak, grupa zwolenników tego tytułu jest co najmniej równie liczna, jak zastępy jego przeciwników, toteż nic dziwnego, że w roku 2016 światło dzienne ujrzy trzecia już część tego hitu z kraju kwitnącej wiśni. Wyjątkowość tej premiery wiąże się również z faktem, że Dark Souls po raz pierwszy zagości na konsolach ósmej generacji, w całkowicie nowej odsłonie. Między innymi z tej też okazji światowy wydawca gry - Namco Bandai wraz z firmą Cenega i Sony Computer Entertainment Polska zorganizowały w Warszawie zamknięty pokaz gry, na który zostaliśmy zaproszeni.

Dark Souls 3 - walka na śmierć i życie

Ogień, który nie gaśnie

Kiedy znajdujemy informacje o premierze nowej części naszej ulubionej gry, zwykle w pierwszej kolejności pytamy o opowiadaną w niej historię. Zanim przejdziemy do grafiki, mechaniki i innych kwestii, prawie zawsze startujemy od fabuły. Koniec końców to ważna kwestia, w jakiego bohatera się wcielimy i w jakiej sprawie tym razem będziemy maltretować przyciski pada lub klawiatury. Jednak, jak część graczy doskonale zdaje sobie sprawę, odpowiedź na te pytania w przypadku Dark Souls nie należy do najłatwiejszych.

Dark Souls 3 - magia i miecz

Twórcy z From Software przyzwyczaili nas do tego, że narracja w ich wykonaniu przybiera mało ortodoksyjną formę. Przerywników filmowych znajdziemy w serii Dark Souls jak na lekarstwo, a dialogi bywają tak wieloznaczne, że czasami trudno zorientować się, czego dotyczy oferowane nam zadanie. Zamiast tego znajdujemy zaledwie pojedyncze nitki wskazówek i tropów, które musimy samodzielnie spleść w tkaninę opowieści.

Dark Souls 3 - wymagający przeciwnicy

Nie inaczej sprawy się mają w Dark Souls III. W zasadzie jedyne konkrety, jakie do tej pory dane nam było usłyszeć, dotyczą tego, że nasz mężny protagonista określony został jako Nierozpalony. A ponieważ akcja gry wiąże się z konfrontacją z tajemniczymi Władcami Pogorzelisk, istotny jest też fakt, że główny bohater niegdyś próbował stać się jednym z tych potężnych suwerenów, ale poniósł porażkę. 

Większa część historii Dark Souls III zapisana została w kapliczkach, jakie znajdujemy na usłanym zwłokami szlaku. Z ich kamiennej powierzchni odczytujemy wykute tam frazy, które wymagają nie lada zdolności interpretacyjnych, żeby złożyć je w sensowną całość.

Jednak mimo ubogich informacji na temat fabuły, możemy już teraz stwierdzić, że nowa odsłona mrocznych dusz zaoferuje fanom serii to, co stało się znakiem rozpoznawczym tego tytułu. Mowa, rzecz jasna, o wielkich lokacjach pełnych nietuzinkowych przeciwników, ukrytych skarbów oraz kazamatów, w których niejeden nieustraszony wojownik wyzionął ducha.   

Dark Souls 3 - bomby

Zjawy z wysokiego zamku

W oddanym do naszej dyspozycji fragmencie rozgrywki Dark Souls III mieliśmy okazję przyjrzeć się bliżej dwóm sporym lokacjom. Obie z nich nie tylko prezentowały się naprawdę imponująco na Playstation 4, ale też charakteryzowały się klimatem tak posępnym, że ponure lochy Wiedźmina 3 wydały się przy nich niewinne jak kolorowe korytarze Disneylandu.

Dark Souls 3 - Mur Lothrica

Pierwsze z dwóch miejsc, jakie przyszło nam zwiedzić, to blanki monstrualnego zamczyska. Sama nazwa Wysoki Mur Lothrica świetnie oddaje nastrój tego miejsca. Nadgryzione zębem czasu mury sprawiają wrażenie, jak gdyby były niemymi nośnikami mitów o dawno zmarłym panu tej twierdzy, a przepastne klatki schodowe wież zamieszkują istoty, które są tylko cieniami niegdyś wspaniałych strażników tej fortecy. 

Dark Souls 3 - walka w twierdzy

Dorzućmy jeszcze do tego olbrzymiego smoka i malowniczy widok na pozostałą część absurdalnie wręcz wielkiego zamku, którą – jak obiecano – będziemy zwiedzać w finalnej wersji gry. Chyba nie trzeba niczego więcej, żeby rozpalić serce każdego wielbiciela fantasy, a w szczególności odmiany tego gatunku wyróżnionej przydomkiem „dark”.

Dark Souls 3 - zatęchłe pomieszczenia

Natomiast druga z lokacji, o których wspominałem, to podzamcze nazwane przez lokalnych Wioską Nieumarłych. W zasadzie nazwa zdradza wszystko, co można by powiedzieć o tym miejscu. Jest wioska, kręcą się po niej nieumarli... Tyle! Możemy jeszcze dodać, że składające się na nią chałupy przywodzą na myśl rumuńską prowincję z Resident Evil 4, a „wiedźmy” z widłami, które gonią nas po drewnianych mostach spinających w całość tę przeklętą osadę, zdają się być żywcem wycięte z Bloodborne'a.

Dark Souls 3 - szczury

I choć drugie z opisanych przeze mnie miejsc bez wątpienia ma unikalny klimat, który przyprawia o ciarki na plecach, a także przypomina migawkę ujęć z najlepszych filmów grozy, moim faworytem pozostaje Wysoki Mur Lothrica. Być może stało się tak dlatego, że ten ostatni ma w sobie coś z mocno podkręconego graficznie kamiennego labiryntu, jakim był zamek z pierwszego Dark Souls. A może chodzi o to, że rozbudził on we mnie pytanie, które od nie pozwala mi spać po nocach. Skoro to był zaledwie mur, to jakie cuda musi skrywać cała reszta zamku?