Walnęliśmy w drzewo dronem Dji Mavic Mini w czasie testu! Drony

Walnęliśmy w drzewo dronem Dji Mavic Mini w czasie testu!

opublikowano przez w dniu 2019-10-30

Firma DJI ma ostatnio odpowiedź na wszystko. Kamera Osmo była zbyt duża? To zrobili jej kieszonkową wersję. Ich mobilny gimbal był nieporęczny? Przeprojektowali go i dorzucili zawias. Drony też doczekały się swojej rewolucji. Oto ona – mały, niesamowicie lekki Dji Mavic Mini.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- waga poniżej 250 gramów,; - niezły 3-osiowy gimbal,; - sprawdzona, składana konstrukcja w wersji miniaturowej,; - czas lotu sięgający 30 minut,; - 4 automatyczne tryby QuickShots,; - 3 tryby lotu – CineSmooth, Position i Sport,; - niezwykle prosta i intuicyjna obsługa dedykowanej apki Dji Fly,; - przystępna cena.

Minusy

- maksymalna rozdzielczość filmów to jedynie 2,7K,; - nie najlepszej jakości plastik,; - niektóre elementy wydają się aż zbyt delikatne,; - aplikacja Dji Fly bywa bardzo niestabilna,; - czasami słaba jakość sygnału z drona ,; - brak systemu zapobiegającemu kolizji,; - mało opcji dotyczących zdjęć.

Na niebie robi się coraz tłoczniej. Samolotów przybywa, a i komercyjnym dronom otwierają się nowe możliwości. W takiej sytuacji rekreacyjne latanie dronami staje się coraz trudniejsze. Tu nie wolno, bo kilka kilometrów dalej jest lotnisko, tam nie wolno, bo to teren mocno zabudowany. Nie pomogła tu nawet postępująca miniaturyzacja i rozwój technologiczny tego sprzętu.

Sam pamiętam, ile zachodu było kiedyś z rozstawieniem się do latania Dji Phantom 3. Później przyszedł czas znacznie poręczniejszego Dji Mavic Air i malutkiego Sparka, co w pewien sposób uprościło całą procedurę startową, ale nie zmieniło za wiele w kwestii „otwartości nieba” dla amatorów latania multikopterami. No może nie tak do końca, bo przecież zmiany w przepisach ze stycznia 2019 ułatwiły odbywanie lotów rekreacyjnych dronami o masie startowej nie przekraczającej 600 gramów. No ale to się zmieni. I to już nie długo. Na gorsze.

Dji Mavic Mini - na dłoni

Już wkrótce bowiem unijne regulacje mocno skomplikują sytuacje. Drony do 600 gramów nie będą już miały taryfy ulgowej, a wszyscy ich operatorzy będą musieli się zarejestrować. Wyjątkiem od tej reguły będą „statki powietrzne o masie nie większej niż 250 g”. Te według prawa uchodzić wciąż będą za zabawki. I właśnie w tym momencie na scenę. na białym koniu wjeżdża Dji Mavic Mini.

Dji Mavic Mini, czyli całkiem potężna zabawka

Choć na pierwszy rzut oka Dji Mavic Mini wygląda jak jego starsi bracia, to złożony mieści się na dłoni. Ba, na mojej zostało jeszcze sporo miejsca, co zresztą możecie zobaczyć na naszych zdjęciach. Oczywiście, miniaturowe rozmiary to coś super, ale same w sobie nie czynią automatycznie z tego drona „game changera”. To co faktycznie zmienia zasady gry to jego waga – jedyne 249 gramów!!!

Ktoś powie pewnie teraz „Phi, też mi waga. Są przecież droniki ważące znacznie, znacznie mniej”. Jasne, że są, ale chyba żaden nie oferuje takich możliwości jak Dji Mavic Mini. To nie AirSelfie czy inne tego typu wynalazki, w których wiele poświęcono, by zachować miniaturowe rozmiary. Dji Mavic Mini to rasowy dron, choć nie bez przyczyny nazwany przez chińskiego producenta latającą kamerą do codziennego użytku.


Dji Mavic Mini - jedyne 249 gram z baterią
249 gramów z baterią!

Skrócona specyfikacja techniczna:

  • Matryca: 1/2,3” CMOS, 12MP
  • Obiektyw: FOV: 83°, 35 mm odpowiednik formatu 24 m, f/2.8
  • Gimbal: 3-osiowy
  • Tryby wideo:
    • 2,7K – 2720x1530 25/30 fps
    • FHD – 1920x1080 25/30/50/60 fps
  • Tryby foto:  
    • 4:3 (4000x3000)
    • 16:9 (4000x2250)
    • pojedyncze zdjęcie, interwał 2/3/5/7/10/15/20/30s
  • Maksymalna prędkość zapisu: 40 Mbps
  • Format foto: JPEG
  • Format wideo: MP4 (H.264/MPEG-4 AVC)
  • Pamięć: brak wbudowanej (obsługa kart microSD do 128GB)
  • Maksymalna prędkość: 6 m/s (tryb CineSmooth); 8 m/s (tryb Position); 13 m/s (tryb Sport)
  • Maksymalny czas lotu: do 30 min
  • Funkcje dodatkowe: inteligentne tryby lotu
  • Akumulator: 2400 mAh Li-ion 2S
  • Wymiary: złożony – 130x80x60mm/rozłożony – 150x190x60mm
  • Waga: 249 gramów

Miniaturowe rozmiary Dji Mavic Mini to coś super, ale same w sobie nie czynią one automatycznie z tego drona „game changera”. To co faktycznie zmienia zasady gry to jego waga – jedyne 249 gramów!!!

Dji Mavic Mini - zestaw Flymore Combo
Zawartość zestawu Flymore Combo

 

Dji Mavic Mini - latająca kamera dla każdego

Walka o ten jeden malutki gram (i ogólnie tak drastyczne zejście z wagi) została niestety okupiona całym szeregiem ograniczeń. W Dji Mavic Mini nie znajdziecie więc ani kamery 4K, ani czujników systemu antykolizyjnego (poza dolnymi sensorami pozycjonującymi) ani tym bardziej jakiejkolwiek wbudowanej pamięci. 

Co więcej, nawet sama konstrukcja czy jakość plastiku może sugerować, że nie jest produkt z najwyższej półki. Dla przykładu osłona kamerki jest tak delikatna, że za każdym razem, gdy ją zdejmuje mam spore obawy czy ta nie pęknie. 
No dobrze, ale skoro tyle z tego drona wyrzucono to co w końcu w nim zostało? Wbrew pozorom całkiem sporo. Po pierwsze, w Dji Mavic Mini mamy pełnoprawny 3-osiowy gimbal, a nie tak jak w Dji Spark – 2-osiowy.

Dji Mavic Mini - ładowarka na 3 baterię

Po drugie, kamerka wciąż potrafi nagrywać w 2,7K, w 30 klatkach na sekundę. Po trzecie, spora bateria pozwala unosić się w powietrzu nawet 30 minut. I wreszcie po czwarte – udało się zachować kilka automatycznych trybów lotu znanych jako Quick Shots…osadzając je w nowej, stworzonej specjalnie dla Dji Mavic Mini, aplikacji.


Dji Mavic Mini - aplikacja Dji Fly i QuickShots

Dji Fly, bo tak nazywa się owa apka, jednoznacznie pokazuje do kogo kierowany jest Dji Mavic Mini. Jest ona tak prosta, że nie sposób się tu pogubić. Pozbyto się większości zaawansowanych opcji, a te które zostały podporządkowano frajdzie z latania i możliwości rejestracji obrazu. Fakt tłumaczy też odejście od nazwy dron i zastąpienie jej „latającą kamerą na każdą okazję”.

Nie myślcie jednak, że skoro Dji serwuje nam „zabawkę” do latania, która omija regulacje prawne, będzie można dowoli śmigać gdziekolwiek tylko zapragniemy. Oj, co to to nie. Chiński producent zadbał o to by Dji Mavic Mini nie sprawiał kłopotu „władzom”.

Zaimplementowano więc w Dji Fly zarówno technologię Geofencing jak i AeroScope. Pierwsza, nie pozwoli nam unieść Dji Mavic Mini nad ziemię, jeśli znajdujemy się w bezpośredniej strefie kontrolowanej lotniska oraz poinformuje o ewentualnych ograniczeniach lotu. Druga zaś…umożliwia dokładną identyfikację drona, jeśli zapędzi się za daleko nad chroniony obszar. Lepiej więc uważać, gdzie się próbuje latać.

Dji Mavic Mini - osłony silników
Dji Mavic Mini może też bez porblemu latać w domu. Wówczas przydają się takie oto osłony

Latanie Dji Mavic Mini? Nadspodziewanie przyjemne

Choć pogoda ostatnio nas nie rozpieszczała udało mi się wyprowadzić Dji Mavic Mini „na spacer” i sprawdzić go w boju. I to nawet bardziej niż tego pragnąłem, ale o tym za chwilę. Przyznam szczerze, że ten maleńki dronik sprawił mi całkiem miłą niespodziankę

Nie chodzi już nawet o to, że Dji Mavic Mini bardzo łatwo się steruje. To co najbardziej mi się spodobało to trzy dostępne, zmieniane jednym muśnięciem palca tryby lotu – CineSmooth, Position i Sport. Ten ostatni pewnie znacie – zdjęte zostają tu wszelkie ograniczenia, a dronik dostaje mocnego kopa do szybkości.

Position to typowy tryb z dokładnym pozycjonowaniem GPS, w którym działają wspomniane już przeze mnie QucikShot’y. Można więc jednym ruchem zaprogramować oblot dookoła siebie (Circle), zrobić widowiskowe Dronie albo kazać Dji Mavic Mini unieść się pionowo w górę cały czas kamerką śledząc wskazany mu obiekt.

Z kolei CineSmooth to prawdziwa gratka dla wszystkich tych, którym marzą się superpłynne, fantastyczne ujęcia z podróży. W tym trybie ruch drona jest spowolniony, a ewentualne hamowanie znacznie wydłużone. Dla mnie osobiście – rozwiązanie idealne.

Dji Mavic Mini - aparatura

O jednej rzeczy muszę jednak wspomnieć – Dji Mavic Mini, podobnie jak Dji Spark komunikuje się z aparaturą i apką nie po OcuSyncu, a po WiFi. Stąd też niestety spora możliwość zakłóceń transmisji i dużo mniejszy zasięg, szczególnie w obszarach silnie zurbanizowanych. U mnie podczas lotu nie wystąpiły co prawda problemy z pogarszającym się podglądem, ale już z zasięgiem jak najbardziej. Przy wnoszeniu, na 35 metrach apka powiadomiła mnie o ginącym sygnale i konieczności powrotu do bezpiecznej strefy.


Dji Mavic Mini - dokręcane drążki

Dji Mavic Mini spotyka drzewo

No i właśnie…latało mi się fantastycznie, dopóki nie zderzyłem się z drzewem. I nie, nie było to zamierzone. W mojej dronowej karierze zdarzyło mi się chyba po raz pierwszy (jeśli nie liczyć epizodu ze sportowym dronem).
Częściowo to moja wina, bo robiąc bardzo niski przelot odleciałem nieco za daleko. Dokładnie w tym momencie Dji Fly stwierdził, po raz kolejny zresztą, że powinienem się zalogować na konto. Przyzwyczaiłem się już, że beta wersje programów Dji bywają kapryśne, ale z takim zachowaniem jeszcze się nie spotkałem.

Niestety, żądanie zalogowania sprawiło, że podgląd zniknął, a ja nie widziałem dokładnie w jakiej pozycji ustawił się Dji Mavic Mini. Żeby była jasność, w żadnym momencie dron nie stracił połączenia z aparaturą. Cały czas mogłem nim sterować. Nie miałem jedynie dostępu do tego co oferuje aplikacja. Ale przez to też wystarczył jeden fałszywy ruch i skończyło się…chwilą grozy.

Uderzenie możecie zobaczyć na filmie. Podobnie zresztą to co stało się dalej. I teraz najlepsze – jedynym śladem zderzenia był kawałek odłamanego śmigła. Mając na uwadze jakość plastiku Dji Mavic Mini myślałem, że będzie gorzej, dużo gorzej. A tu proszę, jaka miła niespodzianka. 

Dji Mavic Mini - kamerka z 3-osiowym gimbalem

Dji Mavic Mini – czy warto kupić?

Możemy kręcić nosem, że Dji Mavic Mini to taka zabawka dla dzieci, bez 4K, bez możliwości zapisywania zdjęć w RAW i bez całej masy bardziej zaawansowanych trybów lotu. Nie sposób jednak nie docenić faktu, ile dobrego udało się producentowi upchnąć w tych 249 gramach

Z takim dronem nie bałbym się jechać w podróż. Raz, że to maleństwo omija większość obostrzeń prawnych, a dwa – że oferuje nadspodziewanie dobrą zabawę gwarantując jednocześnie, że do domu zabierzemy tylko te najlepsze, uchwycone przez nas wspomnienia.

Dji Mavic Mini - rozłożony
Cena Dji Mavic Mini ustalona została na około 1800 zł za samego drona i 2250 zł za zestaw Flymore Combo

Ocena końcowa Dji Mavic Mini

  • waga poniżej 250 gramów
  • niezły 3-osiowy gimbal z 12MP kamerą
  • sprawdzona, składana konstrukcja w wersji miniaturowej
  • czas lotu sięgający 30 minut
  • 4 automatyczne tryby QuickShots
  • 3 tryby lotu - CineSmooth, Position i Sport
  • niezwykle prosta i intuicyjna obsługa dedykowanej apki Dji Fly
  • całkiem przystępna cena
     
  • maksymalna rozdzielczość filmów to jedynie 2.7K
  • nie najlepszej jakości plastik
  • niektóre elementy wydają się aż nazbyt delikatne
  • aplikacja Dji Fly bywa bardzo niestabilna
  • czasami słaba jakość sygnału z drona
  • brak systemu zapobiegającemu kolizjom
  • mało opcji dotyczących zdjęć

Ocena ogólna:

90% 4,5/5

Dobry Produkt

Za egezmplarz Dji Mavic Mini do testów dziękujemy firmom Dji oraz sklepowi DJI-ARS, w którym już rozpoczęła się przedsprzedaż Dji Mavic Mini

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

marketplace

Komentarze

11
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Fajny. Zastąpi mojego Sparka. Szkoda tylko ubożuchnych trybów nagrywania (a szczególnie braku panoramy i podążania za celem).
    Zaloguj się
  • avatar
    fajny fajny, ale za 1700zł nie kupię sobie takiej zabawki :)
  • avatar
    Mozna przelaczyc drona w tryb FCC?
  • avatar
    W minusach ta opcja "pokaż wszystkie" to taki celowy zabieg ?
    Zaloguj się
  • avatar
    Chcę przesiąść się na Mavic Mini z Yuneec Breeze 4K, głównie dla gimbala i większego zasięgu, ale teraz zwątpiłem jak to jest z tym zasięgiem? Breeze też łączy sie po wifi, ale bezpośrednio ze smartfona, nie ma kontrolera. Mogę nim odlecieć na ok 50-60m, w dal lub wzwyż. W przypadku Mavica producent mówi o zasięgu 2km, tymczasem w testach problemy pojawiają się już przy 35 metrach?! To stawia pod znakiem zapytania sens mojej przesiadki...
    Zaloguj się
  • avatar
    A co z odpornością na wodę? Czy ten dronik przeżyje przypadkowe ochlapanie lub zanurzenie?
    Zaloguj się