Nie za te pieniądze. iPhone 17e - recenzja
Smartfony

Nie za te pieniądze. iPhone 17e - recenzja

przeczytasz w 14 min.

iPhone 17e jest smartfonem mniej wybrakowanym niż 16e, ale wciąż jest wybrakowany za bardzo, by był godny polecenia.

Apple od dekad szczyci się pełną kontrolą nad sprzętem i oprogramowaniem, co pozwala firmie na tworzenie przemyślanych i koherentnych produktów. Przykładem takiego urządzenia jest podstawowy iPhone 17, którego uważam za naprawdę udany i rozsądnie wyceniony telefon. 

Na tym podejściu cierpią tańsze produkty marki, bo ich rozwój przypomina próbę wyjęcia kilku klocków z już zbudowanej wieży. iPhone 17e jest jak skrupulatnie zbudowana konstrukcja, z której ktoś wyjął kilka elementów, a w takiej sytuacji niewiele trzeba, by całość runęła. 

 iPhone 17eiPhone 17iPhone AiriPhone 17 ProiPhone 17 Pro Max
EkranOLED 6,06 cala,
2532 x 1170 (460 ppi),
60 Hz
OLED 6,3 cala,
2622 x 1206 (460 ppi),
1-120 Hz LTPO,
jasność do 3000 nitów
OLED 6,5 cala,
2736 x 1260 (460 ppi),
1-120 Hz LTPO,
jasność do 3000 nitów
OLED 6,3 cala,
2622 x 1206 (460 ppi),
1-120 Hz LTPO,
jasność do 3000 nitów
OLED 6,9 cala,
2868 x 1320 (460 ppi),
1-120 Hz LTPO,
jasność do 3000 nitów
Głośnikistereostereomonostereostereo
CzipA19,
6 rdzeni CPU,
4 rdzenie GPU,
16 rdzeni NPU
A19,
6 rdzeni CPU,
5 rdzeni GPU,
16 rdzeni NPU
A19 Pro,
6 rdzeni CPU,
5 rdzeni GPU,
16 rdzeni NPU
A19 Pro,
6 rdzeni CPU,
6 rdzeni GPU,
16 rdzeni NPU
A19 Pro,
6 rdzeni CPU,
6 rdzeni GPU,
16 rdzeni NPU
Pamięć na dane256 lub 512 GB256 lub 512 GB256 lub 512 GB256, 512 GB
lub 1 TB
256, 512 GB,
,1 lub 2 TB
 8 GB8 GB12 GB12 GB12 GB
Aparat główny48 Mpix,
1/2,55 cala,
f/1,6,
optyczna stabilizacja obrazu
48 Mpix,
1/1,56 cala,
f/1,6,
stabilizowana matryca
48 Mpix,
1/1,56 cala,
f/1,6,
stabilizowana matryca
48 Mpix,
1/1,28 cala,
f/1,78,
stabilizowana matryca
48 Mpix,
1/1,28 cala,
f/1,78,
stabilizowana matryca
Aparat UW-48 Mpix,
ultraszerokokątny,
f/2,2,
tryb makro
-48 Mpix,
ultraszerokokątny,
f/2,2,
tryb makro
48 Mpix,
ultraszerokokątny,
f/2,2,
tryb makro
Aparat tele-- 48 Mpix,
teleobiektyw 4x,
f/2,8,
stabilizowana matryca
48 Mpix,
teleobiektyw 4x,
f/2,8,
stabilizowana matryca
Aparat przedni12 Mpix,
f/1,9
18 Mpix,
Center Stage,
f/1,9
18 Mpix,
Center Stage,
f/1,9
18 Mpix,
Center Stage,
f/1,9
18 Mpix,
Center Stage,
f/1,9
Bateria4005 mAh,
ładowanie 20 W,
MagSafe i Qi2 15 W
3692 mAh,
ładowanie 40 W,
MagSafe i Qi2 25 W
3149 mAh,
ładowanie 20 W,
MagSafe i Qi2 20 W
3998 mAh,
ładowanie 40 W,
MagSafe i Qi2 25 W
4832 mAh,
ładowanie 40 W,
MagSafe i Qi2 25 W
Łączność5G,
Wi-Fi 6,
Bluetooth 5.3,
NFC,
eSIM
5G,
Wi-Fi 7,
Bluetooth 6,
NFC,
eSIM,
UWB
5G,
Wi-Fi 7,
Bluetooth 6,
NFC,
eSIM,
UWB
5G,
Wi-Fi 7,
Bluetooth 6,
NFC,
eSIM,
UWB
5G,
Wi-Fi 7,
Bluetooth 6,
NFC,
eSIM,
UWB
ZabezpieczeniaFace IDFace IDFace IDFace IDFace ID
Wymiary146,7 x 71,5 x 7,8 mm149,6 x 71,5 x 7,95 mm156,2 x 74,7 x 5,64 mm150 x 71,9 x 8,75 mm163,4 x 78 x 8,75 mm
Waga170 g177 g165 g204 g231 g
OdpornośćIP68,
ekran z Ceramic Shield 2
IP68,
ekran z Ceramic Shield 2
IP68,
ekran z Ceramic Shield 2,
tył z Ceramic Shield
IP68,
ekran z Ceramic Shield 2,
tył z Ceramic Shield
IP68,
ekran z Ceramic Shield 2,
tył z Ceramic Shield

Aparat iPhone’a 17e został okrojony do granic absurdu

Podczas gdy nawet znacznie tańsze smartfony z Androidem od lat kuszą podwójnymi, potrójnymi czy nawet poczwórnymi aparatami, iPhone 17e utknął z tylko jedną soczewką. 

Największym minusem wynikającym z usunięcia ultraszerokokątnego obiektywu jest oczywiście brak możliwości oddalenia kadru, co w cenie ok. 3000 zł samo w sobie jest w mojej ocenie niewybaczalne. Ale ten jeden brak pociągnął za sobą kolejne, bo z jednym aparatem iPhone 17e - w przeciwieństwie do podstawowej "siedemnastki" - nie potrafi także robić zdjęć makro, korzystać z udoskonalonej stabilizacji zwanej trybem Akcji, nagrywać filmów z cyfrowo rozmytym tłem czy rejestrować nagrań 3D. Jak wspomniałem - domek z kart. Z jakiegoś powodu Apple wyciął z oprogramowania nawet możliwość nagrywania filmów przednim i tylnym aparatem jednocześnie, co tylko marnuje potencjał czipu A19, który przecież spokojnie by taką operację dźwignął. 

I nie, nie jest tak, że sprzętowo Apple jedynie usunął z iPhone’a 17e jeden obiektyw, bo nawet aparat główny został okrojony względem tego z 17. Jego matryca ma rozmiar 1/2,55 cala, co oznacza, że jest o ok. 30 proc. mniejsza niż ta w podstawowym modelu. Dodatkowo producent zastosował zwykłą optyczną stabilizację zamiast stabilizowanego sensora. 

Efektem ubocznym mniejszej matrycy są spore różnice w głębi ostrości. Podczas gdy iPhone 17 w trakcie robienia zdjęć z bliska generuje intensywne i naturalne rozmycie, fotki z iPhone’a 17e są bardziej płaskie. 

iPhone 17e (po lewej) i iPhone 17 (po prawej)

W teorii mniejsza matryca mogłaby się przełożyć na słabszą kondycję aparatu także w bardziej kontrastowych i nocnych sceneriach, ale o dziwo nie zauważyłem, by iPhone 17e miał drastycznie większą tendencję do przepalania jasnych partii, gubienia szczegółów w cieniach czy szumienia niż iPhone 17. 

iPhone 17e (po lewej) i iPhone 17 (po prawej)

iPhone 17e (po lewej) i iPhone 17 (po prawej)

iPhone 17e (po lewej) i iPhone 17 (po prawej)

iPhone 17e (po lewej) i iPhone 17 (po prawej)

iPhone 17e (po lewej) i iPhone 17 (po prawej)

Nie jest tak, że aparat iPhone’a 17e jest kompletnie nieużywalny, bo Apple dysponuje dobrej jakości algorytmami, więc tym smartfonem da się zrobić ładne zdjęcie. Uważam jednak, że w 2026 roku od telefonu za 3000 zł można oczekiwać znacznie więcej niż przyzwoitej jakości zdjęć i filmów z aparatu głównego. A od strony funkcjonalnej iPhone 17e ma prawdopodobnie najuboższy aparat w tej klasie cenowej. 

Dodam jeszcze, że w pozostałych "siedemnastkach" Apple zastosował kwadratową matrycę aparatu przedniego, która pozwala robić poziome i pionowe zdjęcia i filmy bez konieczności obracania telefonu. W iPhonie 17e tego rozwiązania zabrakło. 

Ekran iPhone’a 17e również jest zbyt kompromisowy

iPhone’a 17e jako jedyny z linii 17 ma wyświetlacz odświeżający obraz w 60 Hz. Przekłada się to na dwukrotnie mniej płynne animacje i mniejszą czytelność tekstu podczas przewijania, ale na tym nie koniec braków. 

Apple uzależnia od matrycy LTPO obecność trybu Always-On Display, co oznacza, że 17e jako jedyny z “siedemnastek“ nie potrafi stale wyświetlać treści na zablokowanym ekranie. 

iPhone 17e to też jedyny model z tej serii, który ma w ekranie wcięcie zamiast otworu na aparat i sensory Face ID. A to z kolei oznacza brak funkcji Dynamic Island. Ekran iPhone’a 17e ma też zauważalnie grubsze ramki niż 17, co wygląda dość archaicznie. 

iPhone 17e i iPhone 17

Na tym nie koniec cięć, bo oberwało się nawet jasności maksymalnej. Co prawda Apple zastosował delikatną powłokę antyrefleksyjną, ale nawet mimo niej widoczność w ostrym świetle słonecznym jest przeciętna jak na dzisiejsze standardy. 

iPhone 17e (po lewej) nie ma tak jasnego ekranu jak iPhone 17

Jeśli chodzi o warstwę multimedialną, żadnych zastrzeżeń nie mam do wbudowanych głośników, które generują bogaty, klarowny i bardzo mięsisty dźwięk wypełniony przyjemnym basem. iPhone 17e to jeden z najlepiej grających telefonów w ogóle, nie tylko w segmencie do 3000 zł.

iPhone 17e jest bardzo szybki, ale ustępuje iPhone’owi 17

W iPhonie 17e Apple zastosował swój najnowszy układ A19. Co prawda jego lekko okrojoną wersję, ale do wydajności i tak ciężko się przyczepić, bo smartfon zasuwa jak rakieta. 

iPhone 17e i iPhone 17 w Geekbench 6

Rzekłbym nawet, że użyty czip jest wręcz za dobry, bo przez inne braki sprzętowe rzadko ma okazję rozwinąć skrzydła. A19 spokojnie dźwignął animacje w 120 kl./s, ultrapłynne przełączanie się między obiektywami, nagrywanie filmów 4K dwoma aparatami jednocześnie czy agresywną stabilizację wideo, ale żadnej z tych rzeczy nie robi przez cięcia w komponentach i oprogramowaniu. 

8 GB RAM-u na dziś w mojej ocenie wystarcza do komfortowej pracy, ale brakuje tu zapasu na przyszłość. Producent deklaruje, że to absolutne minimum wymagane do działania platformy Apple Intelligence, więc jeśli iOS 28 i kolejne wydania otrzymają bardziej zasobożerne funkcje, istnieje ryzyko, że iPhone 17e ich nie otrzyma. 

Mam tylko problem z marketingiem wokół iPhone’a 17e. Na oficjalnej witrynie promocyjnej Apple wspomina, że "iPhone 17e ma ten sam czip A19, który napędza modele iPhone’a 17, dzięki czemu zyskuje fenomenalną moc i wydajność", ale to nie jest dokładnie ten sam czip. Producent zastosował jego uboższą wersję, która ma cztery rdzenie GPU zamiast pięciu. Testy syntetyczne wykazują, że iPhone 17e ma o ok. 17 proc. niższą wydajność graficzną, a różnice na takim poziomie są często spotykane w obrębie dwóch różnych generacji. 

Jak to się przekłada na praktyczne wykorzystanie? Tak podczas przeprowadzonego przeze mnie testu wypadł czas zapisu tego samego minutowego filmu 4K w aplikacji CapCut:

  • iPhone 17e - 1 minuta i 43 sekundy;
  • iPhone 17 - 1 minuta i 20 sekund. 

Nie jest to koniec świata i myślę, że iPhone 17e będzie pod względem wydajności absolutnie wystarczający dla większości użytkowników. Uważam jednak, że marketing wprowadza w błąd, sugerując, że 17e jest tak samo szybki jak pozostałe "siedemnastki". 

5G w iPhonie 17e daje radę

iPhone 17e jako jedyny z całej serii wykorzystuje autorski modem Apple’a o oznaczeniu C1X. Pozostałe modele mają modemy Qualcomma, co jest o tyle ciekawe, że to najtańszy smartfon ma na tym polu przewagę. 

iPhone 17 w moim mieszkaniu wyciąga na 5G mojego operatora ok. 60-70 Mb/s (pobieranie). iPhone 17e w tym samym miejscu i z tą samą kartą SIM konsekwentnie przekracza 170 Mb/s. To jest po prostu astronomiczna różnica. 

Inaczej sprawa wygląda z Wi-Fi. Gdy wychodzę na taras (ok. 8 metrów od routera), iPhone 17 wciąż utrzymuje pełną prędkość mojego łącza. W przypadku iPhone’a 17e transfer spada o 20-30 proc. 

W kwestii łączności warto również wspomnieć o braku czipu UWB, stosowanego we flagowych iPhone’ach od 11 w górę. Służy on do precyzyjnego lokalizowania innych urządzeń w przestrzeni, przez co iPhone 17e ma ograniczoną kompatybilność z lokalizatorami AirTag. 

iPhone 17e wyciska więcej niż iPhone 16e z tej samej obudowy

iPhone 17e wygląda dokładnie tak samo jak iPhone 16e i ma identyczne wymiary. Mimo wszystko jednak Apple wprowadził sporo ulepszeń konstrukcyjnych. 

Najważniejsza zmiana to MagSafe. Dzięki temu, że w środku wylądował zestaw magnesów, iPhone 17e zyskał kompatybilność z całym arsenałem magnetycznych ładowarek, powerbanków, uchwytów, statywów i innych akcesoriów, co bardzo podniosło jego wszechstronność. Cieszy to tym bardziej, że konkurencja śpi i konkurencyjny Pixel 10a - w przeciwieństwie do swoich droższych braci - nie otrzymał mocowania Pixelsnap. 

Dodatkowo na ekranie wylądowało najnowsze szkło Ceramic Shield 2, które ma podniesioną odporność na zarysowania oraz antyrefleksyjną powłokę. 

Pod kątem wyglądu, iPhone 17e łączy w sobie koncepcje wizualne stosowane między 2017 a 2022 rokiem. Wzornictwo to jednak świetnie znosi próbę czasu – urządzenie wciąż prezentuje się elegancko i atrakcyjnie, a dzięki matowemu wykończeniu obudowy łatwo utrzymać je w czystości. No a odczucia premium potęgują bardzo dobre wibracje. 

Niewątpliwą zaletą dla wielu użytkowników będą też gabaryty iPhone’a 17e, ponieważ 6,1-calowe wyświetlacze to na dzisiejszym rynku rzadkość. To niezwykle poręczny, komfortowy w obsłudze telefon, który zapewnia odczucia typowe dla sprzętów z najwyższej półki.

iPhone 17e ma przyzwoitą baterię z wciąż za wolnym ładowaniem

Bateria 4005 mAh w połączeniu z ekranem 6,1 cala i systemem iOS daje radę. Przy użytkowaniu sprowadzającym się do korzystania z przeglądarki, YouTube’a, Messengera, Whatsappa, aparatu, rozmów telefonicznych i słuchania muzyki, da się wykręcić dwie pełne doby z ekranem aktywnym przez nawet 8-9 godzin. 

iPhone 17e ładuje się do pełna ok. 1,5 godziny, czyli zauważalnie krócej niż 16e, ale dłużej niż 17. Jak na dzisiejsze standardy jest to wynik kiepski. 

Cieszy obecność MagSafe, ale i bezprzewodowe ładowanie zostało ścięte do 15 W, podczas gdy iPhone 17 wyciąga 25 W. 

Czy warto kupić iPhone’a 17e?

iPhone 17e byłby w mojej ocenie całkiem przyzwoitym telefonem dla mniej wymagających użytkowników, gdyby nawet dać mu starszy czip i wycenić na 1999 zł. No ale ceny 2999 zł nie jestem w stanie uzasadnić nawet tym, że "bo to Apple". 

Uważam, że: 

  • iPhone 17 Pro broni się na tle innych telefonów za ok. 6000 zł;
  • iPhone 17 broni się na tle innych telefonów za ok. 4000 zł;
  • iPhone 17e nie ma podjazdu do innych telefonów za ok. 3000 zł. 

Pojedynczy aparat z maleńką matrycą, ekran 60 Hz o niskiej jasności maksymalnej, duże ramki, brak Dynamic Island, wolne ładowanie, brak UWB - ciężko zaakceptować to wszystko w smartfonie, który nie jest budżetowcem. Zwłaszcza że - jak wspomniałem - każdy jeden brak pociąga za sobą kolejne, bo samo wywalenie obiektywu ultraszerokokątnego sprawiło, że telefon stracił przynajmniej cztery funkcje. 

Co zatem robić? W mojej ocenie najlepiej jest dopłacić do iPhone’a 17, który jest znacznie lepszy pod praktycznie każdym względem. Jeśli dopłata nie wchodzi w grę, polecam rozejrzeć się za czymś z Androidem, bo za 3000 zł można już upolować chociażby Galaxy S25. Jeśli jednak komuś koniecznie zależy na systemie iOS, moim zdaniem lepiej rozejrzeć się za jakimś starszym modelem, bo osobiście wolałbym iPhone’a 16 czy nawet 15 niż 17e. 

Warto kupić, jeśli:

  • masz małe wymagania i za dużo pieniędzy;
  • koniecznie musisz mieć iOS, a starsze iPhone’y z jakiegoś powodu nie spełniają twoich wymagań. 

Nie warto, jeśli:

  • szukasz sprzętu Apple’a o najlepszym stosunku jakości do ceny (tu iPhone 17 wygrywa);
  • szukasz telefonu, który funkcjonalnie nie utknął w średniowieczu.

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Apple. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wyglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login