• benchmark.pl
  • wideo
  • Nauka programowania to nuda? Nie z robotem Dji Robomaster S1. A najlepiej kilkoma
Nauka programowania to nuda? Nie z robotem Dji Robomaster S1. A najlepiej kilkoma Gadżety

Nauka programowania to nuda? Nie z robotem Dji Robomaster S1. A najlepiej kilkoma

opublikowano przez Maciej Piotrowski w dniu 2019-11-08

Kiedyś, dawno temu najłatwiejszym sposobem wejścia w świat programowania był żółwik LOGO. Później przyszła moda na LEGO Mindstorms i Scottie Go! – planszową wersję nauki programowania dla dzieci. Wszystko to jednak blednie przy Dji RoboMaster S1, robocie do zadań specjalnych.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- świetne wykonanie,; - modularna budowa skrywa spory potencjał (na przyszłość),; - stabilizowana mechanicznie kamera FHD z działkiem,; - spore możliwości rozpoznawania ludzi, innych robotów, gestów i klaskania,; - inteligentny pancerz z 6 czujnikami trafienia,; - możliwość strzelania zarówno wiązką podczerwieni jak i dołączonymi do zestawu kulkami,; - przyjazna aplikacja mobilna,; - nauka programowania poprzez zabawę, w języku Scratch bądź Python,; - fenomenalne i dające niesamowitą frajdę tryby walki.

Minusy

- dość wysoka cena,; - by w pełni wykorzystać potencjał Dji RoboMaster S1 trzeba mieć minimum 2 roboty.

Latające drony, gimbale, gogle FPV – trzeba przyznać, że dzięki tym gadżetom firma DJI dostarczyła nam przez lata całą masę frajdy. No i w ogóle dużo dzięki niej się działo w nowoczesnych technologiach. Wszak nowinki w dronach czy gimbalach to także spora jej zasługa. 

Pierwszy z brzegu przykład – wchodzący właśnie do sprzedaży Dji Mavic Mini, ważący jedynie 249 gramów dron z całkiem niezłą kamerką, którym latać można niemal wszędzie, bez obawy o ewentualne łamanie prawa. 

Dji RoboMaster S1 - od konkursu dla młodych inżynierów do robota dla każdego

Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to jak firma DJI postanowiła wykorzystać swoje dotychczasowe osiągnięcia. Ani się bowiem człowiek nie obejrzał, gdy wszystkie te supernowoczesne technologie, z bajerami typu mechaniczna stabilizacja kamery, śledzenie obiektów czy zaawansowane czujniki zbliżeniowe wyewoluowały w…nie, nie w Dji RoboMaster S1. A przynajmniej, jeszcze nie. 

Dji RoboMaster S1 - pierwowzór użyty podczas zawodów
Pierwowzór Dji RoboMaster S1 - niemal w całości z metalu i baterią z Dji Inspire:)

Wcześniej, przed powstaniem tego niezwykłego robota, byłby bowiem zawody RoboMasters – coroczne konkursy dla młodych inżynierów sponsorowane przez DJI, w których roboty walczyły ze sobą na polu bitwy. I to za sprawą rosnącej popularności tychże imprez zrodził się pomysł na edukacyjnego robota „dla mas”

Masywna obudowa, 2-osiowy gimbal, kamera FullHD, 6 paneli z czujnikami światła i nacisku, koła Mecanum – co tu dużo gadać, Dji RoboMaster S1 to już naprawdę wysoka półka. 

Dji RoboMaster S1, czyli LEGO naszych czasów

Ktoś powie pewnie teraz - „Robot edukacyjny? Przecież półki sklepowe uginają się już od całej masy podobnych urządzeń.” Może i tak, ale spójrzcie na specyfikacje techniczną tego sprzętu i na to jak jest on zbudowany. Masywna obudowa, 2-osiowy gimbal, kamera FullHD, 6 paneli z czujnikami światła i nacisku, koła Mecanum – co tu dużo gadać, to już naprawdę wysoka półka. 

Dji RoboMaster S1 - z uniesionym działem

Skrócona specyfikacja techniczna Dji RoboMaster S1

  • Gimbal: 2-osiowy
  • Matryca: 1/4" CMOS, 5MP 
  • Kąt widzenia kamery: 120 stopni
  • Maksymalna rozdzielczość zdjęć: 2560x1440
  • Maksymalna rozdzielczość wideo:   FHD: 1080/30fps 
    HD: 720/30fps
  • Maksymalna prędkość zapisu: 16 Mbps
  • Transmisja FPV (na smartfon lub tablet): 720p/30 kl/s (bitrate 6Mbps)
  • Format foto: JPEG
  • Format wideo: MP4
  • Efektywny zasięg wąskiej wiązki podczerwieni (blaster): 6 metrów
  • Efektywny obszar wąskiej wiązki podczerwieni (blaster): od 10 do 40 stopni
  • Efektywny zasięg szerokiej wiązki podczerwieni (na gimbalu): 3 metry
  • Efektywny obszar szerokiej wiązki podczerwieni (na gimbalu): 360 stopni
  • Regulowana częstotliwość wystrzeliwania blastera: 1-8/s
  • Prędkość początkowa pocisku: ok. 26 m/s
  • Średni załadunek pocisków: ok.430
  • Zakres prędkości robota:    0-3,5 m/s (w przód)
             0-2,5 m/s (w tył)
             0-2,8 m/s (w bok)
  • Maksymalna prędkość obrotu: 600 stopni/s
  • Transmisja i zasięg:    WiFi – 80-100 metrów/Router – 100-120 metrów (bez zakłóceń)
  • Maksymalny czas pracy: do 35 min
  • Funkcje dodatkowe: programowalne komponenty, kilka różnych trybów walki, rozpoznawanie ludzi, innych robotów, śledzenie linii, identyfikacja gestów, klaskania i znaków wizyjnych, możliwość wystrzeliwania kulek żelowych
  • Akumulator: 2400 mAh LiPo 3S
  • Maksymalny czas pracy na baterii: ok. 35 minut
  • Wymiary: 320 x 240 x 270 mm
  • Waga: 3,3 kg

Ale choć cała konstrukcja sprawia tu wrażenie mocno skomplikowanej (zwróćcie choćby uwagę na umieszczony pod przezroczystą pokrywą tylny panel i podłączone doń kabelki) Dji Robomaster S1 jest niczym nowoczesne LEGO. Zabawę rozpoczynamy tu bowiem od samodzielnego złożenia naszego roboczołgu z 23 różnych części i ponad 100 śrubek

Niestety, do naszej redakcji robocik przyjechał już złożony. Miałem jednak okazję zobaczyć pełną zawartość pudełka na europejskiej premierze Dji RoboMaster S1 i muszę przyznać, że robi ona świetne wrażenie. Aż chciałoby się z miejsca usiąść i zacząć składać tego robota. Pomyślano tu nawet o tym by użytkownik miał możliwość dokładnego poznania budowy kół Mecanum poprzez samodzielne ułożenie wszystkich wchodzących w ich skład rolek.

Dji RoboMaster S1 - zawartość pudełka - części do samodzielnego złożenia
Dji RoboMaster S1 - jeden z kontrolerów

Dji RoboMaster S1 – jeździ, strzela, uczy

A właśnie – koła. Wbrew pozorom to jeden z najciekawszych elementów opisywanego robota. Bo widzicie, Dji RoboMaster S1 nie potrafi normalnie skręcać. Koła są w nim umocowane na stałe. A mimo to, dzięki rolkom, robocik nie tylko skręca, ale i potrafi płynnie poruszać się na boki. I to tak szybko, że testując go musiałem zmniejszyć prędkość ruchu na średnią, by przez przypadek nie zaliczyć nagłej kolizji z jakimś obiektem.

A po co robotowi edukacyjnemu możliwość tak błyskawicznej zmiany kierunku jazdy? To proste, by unikać ostrzału nieprzyjaciela. Wszak mechanicznie stabilizowane działko to tutaj nie żadna ozdoba, a całkiem zaawansowany miotacz specjalnych pocisków żelowych połączony z emiterem promieni podczerwonych

Co ciekawe, w komplecie z Dji RoboMaster S1 dostajemy niewielki pojemniczek po brzegi wypełniony białymi, maluteńkimi kuleczkami. Są one jednak tak malutkie, że początkowo można byłoby zupełnie nie zrozumieć ich przeznaczenia. Okazuje się bowiem, że powiększają one znacznie swoją objętość dopiero po zalaniu wodą i odstaniu co najmniej 3-4 godzin. 

Dji RoboMaster S1 - magazynek na kulki żelowe
„Magazynek” działa Dji RoboMaster S1 mieści około 400 żelowych kulek, a na ich wystrzelanie wystarczy nieco ponad 40 sekund

Takich zaskakujących patentów w Dji RoboMaster S1 jest znacznie więcej, choćby aktywne śledzenie wskazanej mu osoby, rozpoznawanie gestów, klaśnięć i specjalnych, dołączonych do zestawu markerów (co samo w sobie może być świetną zabawą, jeśli wykorzystamy je przy tworzeniu toru przeszkód) bądź też podążanie za linią zrobioną z kolorowej taśmy samoprzylepnej.

Tym ostatnim przywiał nas Dji RoboMaster S1 na dziennikarskim pokazie i trzeba przyznać, że widok robota „wpatrzonego” działem i kamerką w podłoże, który sam wybiera sobie trasę na rozwidleniach robił spore wrażenie.

Dji RoboMaster S1 - robot sam podążający za linią

A trzeba Wam wiedzieć, że ów tryb auomatycznego podążania drogą to jeden z gotowych programów, które znajdziemy w dedykowanej robotowi aplikacji mobilnej. Oprócz możliwości sterowania solo i udziału w bitwie znalazła się tu bowiem całkiem rozbudowana sekcja poświęcona nauce programowania. Co więcej, podzielono ją tak, by jak najefektywniej wprowadzić młodego bądź starszego użytkownika w arkana kodowania. 

Mamy tu więc szereg wyjątkowo przystępnych kursów, które krok po kroku wyjaśniają, jak prosto zbudować działający program w języku Scratch 3.0, łącząc ze sobą kolorowe bloki. Mamy też nieco bardziej zaawansowane projekty typu „zrób to sam”, w których prócz Scratcha, możemy pobawić się tekstowym Pythonem

Możliwości jest tu sporo, bo Dji RoboMaster S1 ma aż 46 konfigurowalnych komponentów – od silników, poprzez czujniki trafienia i sensor wizualny, po żyroskopy. Chyba nie trzeba dodawać jaką satysfakcję daje widok robota wykonującego prawidłowo program, nad którym siedzieliśmy kilka ostatnich godzin.  

Dji RoboMaster S1 - widok z kamery robota

Kup minimum dwa Dji RoboMaster S1, a walki robotów dostaniesz w bonusie

I choć wszystko to wygląda naprawdę nieźle nie da się nie zauważyć, że Dji RoboMaster S1 rozwija skrzydła dopiero „w towarzystwie”. Co tu dużo mówić, jeśli zabawa jednym roboczołgiem jest niezła, to kilka takich cacuszek walczących ze sobą to już absolutne mistrzostwo świata. 

Raz, że wszystkie da się połączyć bezprzewodowo poprzez router ze smartfonami. Dwa – że roboty potrafią komunikować się ze sobą podczas walki, stosując różnego typu bonusy wpływające na pozostałe. I wreszcie trzy – że wbudowane w pancerze czujniki wykrywają zarówno uderzenia kulek żelowych, jak i wiązek podczerwieni, w czasie rzeczywistym sygnalizując trafienia zmniejszającym się paskiem zdrowia na gimbalu. 

Jeśli zabawa jednym Dji RoboMaster S1 jest niezła, to kilka takich cacuszek walczących ze sobą to już absolutne mistrzostwo świata. 

Samemu nie da się tego doświadczyć. I przyznam szczerze, że gdybym na dziennikarskim pokazie nie miał okazji pobawić się Dji RoboMaster S1 z 3 innymi robotami, i na torze przeszkód, i w starciu każdy na każdego, zupełnie inaczej oceniłbym ten produkt. Prawda jest bowiem taka, że ten sprzęt stworzony jest do wspólnej zabawy, bo tylko ona, przynajmniej jak na razie, daje największy impuls to tworzenia własnych programów, które dałoby się wykorzystać w walce.

Dji RoboMaster S1 – czy warto kupić?

Powiedzieć, że Dji Robomaster S1 sprawia frajdę to właściwie nie powiedzieć nic. Ten robocik powoduje, że banan sam pojawia się na twarzy i nie chce stamtąd zejść, nawet gdy nie śmigamy naszym roboczołogiem pomiędzy przeszkodami, a dłubiemy przy własnym programie próbując osiągnąć efekt, który sobie zamarzyliśmy.

Aż prosi się by powiedzieć, że to świetna zabawa dla wszystkich dzieci małych i dużych. Zważywszy jednak na niemałą cenę sięgającą obecnie 2500 zł przypuszczam, że po tego robota sięgną raczej ci starsi. Mogą to być amatorzy gadżetów, dla których nie liczy się cena a możliwości, mogą też - przyszli inżynierowie. 

Warto też mieć na uwadze, że aby skorzystać z wszystkich możliwości Dji RoboMaster S1 przydałoby się jeszcze mieć z kim powalczyć. O ile więc nie mamy pośród przyjaciół i znajomych równie zapalonych gadżeciarzy trzeba będzie liczyć się pewnie z dodatkowym wydatkiem. Czy warto? To już pozostawiam Waszej ocenie. 

Dji RoboMaster S1 - w otoczeniu samochodów

Ocena końcowa Dji RoboMaster S1:

  • świetne wykonanie
  • modularna budowa skrywa spory potencjał (na przyszłość)
  • stabilizowana mechanicznie kamera FHD z działkiem
  • spore możliwości rozpoznawania ludzi, innych robotów, gestów i klaskania
  • inteligentny pancerz z 6 czujnikami trafienia
  • możliwość strzelania zarówno wiązką podczerwieni jak i dołączonymi do zestawu kulkami żelowymi
  • przyjazna aplikacja mobilna
  • nauka programowania poprzez zabawę, w języku Scratch bądź Python
  • fenomenalne i dające niesamowitą frajdę tryby walki
     
  • dość wysoka cena
  • by w pełni wykorzystać potencjał Dji RoboMaster S1 trzeba mieć minimum 2 roboty

Ocena ogólna:

90% 4,5/5

Dobry Produkt

Za wypożyczenie Dji RoboMaster S1 do testów dziękujemy sklepowi DJI-ARS, w którym można już kupić tego robota

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

marketplace

Komentarze

2
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Z tego co widzę to nieudana próba skopiowania fotona.
    Zaloguj się