Na topie

Grey Goo – powrót do korzeni strategii

Autor:
Maciej Słaboszewski

więcej artykułów ze strefy:
Gry komputerowe

Kategoria: Gry Gry komputerowe Tematyka: RTS Producenci: Petroglyph Techland

Klasyczne RTS’y powoli odchodzą w zapomnienie. I Grey Goo z pewnością tego trendu nie odwróci, ale mimo wszystko warto się nią zainteresować.

  • Grey Goo – powrót do korzeni strategii | zdjęcie 1
  • Grey Goo – powrót do korzeni strategii | zdjęcie 2
  • Grey Goo – powrót do korzeni strategii | zdjęcie 3
  • Grey Goo – powrót do korzeni strategii | zdjęcie 4

70%

Ocena benchmark.pl

 

Plusy

klasyczny RTS bez zbędnych udziwnień
niezła kampania zapewniająca 20 – 25 godzin zabawy
przyzwoita oprawa audio-wizualna
dobrze zrealizowane i dość interesujące przerywniki filmowe

Minusy

brak samouczka
nie wszystkie rozwiązania okazały się trafione
bardzo podobne do siebie frakcje Beta i ludzi
na najwyższym poziomie trudności oszustwa AI stają się ewidentne
balans jednostek wymaga poprawy
multiplayer świeci pustkami

A A

Na samym początku spieszę z wyjaśnieniem, żeby ktoś nie pomyślał, że wieszcze szybką śmierć temu gatunkowi gier. Nic bardziej mylnego. Chodzi tutaj raczej o fakt praktycznie całkowitej dominacji Starcrafta na tym polu, szczególnie jeśli mówimy o e-sporcie. Grey Goo zapewne tego stanu rzeczy nie zmieni, choć pod wieloma względami może bez problemu konkurować z produkcją Blizzarda. Zamiast serwować nam jakieś wymyślne rozwiązania twórcy tytułu postanowili wrócić do korzeni gatunku RTS. I choć nie wszystko im się tutaj udało, to mogę bez wahania stwierdzić, że ich najnowsze dzieło jest grą udaną. Grey Goo dostarcza solidnej dawki zabawy za sprawą przemyślanej i nieźle zrealizowanej kampanii, a oprócz niej mamy jeszcze oczywiście tryb multiplayer. Choć z tym ostatnim jest trochę problemów. W zasadzie jest tutaj wszystko, co powinno się znaleźć w dobrej strategii czasu rzeczywistego.

Kampania gry składa się z 15 misji, po 5 dla każdej frakcji. Nie jest to może oszałamiająca ilość, ale ukończenie wszystkich na normalnym poziomie trudności przeciętnie zajmuje od 20 do 25 godzin. Jest to wynik całkiem przyzwoity mając na uwadze, że w tego typu grach ten tryb rozgrywki jest często dodatkiem do zabawy w sieci. Szkoda, że twórcy nie pomyśleli o osobach dopiero rozpoczynających swoją przygodę z RTS’ami. W ich przypadku ewidentnie brakuje tutaj jakiegokolwiek samouczka, który wprowadziłby ich w tajniki rozgrywki. A nie jest to bez znaczenia, bo AI gra bardzo agresywnie przez co osoby nieobeznane z mechaniką dość szybko zostaną pokonane. Niby jest bardzo obszerna encyklopedia gry zawierające w sobie wszystkie niezbędne informacje, ale trudno uznać ją za dobry zamiennik wspomnianego samouczka.

Jak już wcześniej wspomniałem Grey Goo udostępnia nam trzy frakcje: Ludzi, Beta oraz Materii. Każda z nich posiada dostęp do szeregu jednostek podzielonych na logiczne kategorie: lekkie, ciężkie oraz lotnictwo. Tej ostatniej nie posiada Materia, co wynika z dość specyficznego sposobu gry tą frakcją. Ludzie i Beta prezentują podobny styl gry oraz jednostek aczkolwiek różnice da się zauważyć, szczególnie w kwestii rozbudowywania bazy. W przypadku tych pierwszych swoją strefę wpływów rozszerzamy za pomocą linii energetycznych. Beta natomiast preferuje bardziej scentralizowaną rozbudowę wokół głównej bazy. Zupełnie innym doświadczeniem jest dowodzenie siłami Materii. Wszystkie ich bazy tzw. matki są w pełni mobilne, a nowe jednostki tworzone są przez ich podział na mniejsze gatunki Goo. Brzmi to nieco skomplikowanie, ale w rzeczywistości bardzo szybko nauczymy się ogólnego schematu dowodzenia tą frakcją. O takiej oczywistości jak konieczność wydobywania surowców pisać chyba nie muszę, szczególnie, że mamy tutaj w zasadzie tylko rafinerię.

Sama rozgrywka raczej nikogo, kto grał wcześniej w klasyczne RTS’y nie zaskoczy. Rozbudowujemy bazę, wydobywamy surowce, tworzymy jednostki i…podbijamy wroga. Pod tym względem nic nowego tutaj nie znajdziecie. Choć w gwoli ścisłości granie frakcją Materii dostarcza dość unikalnych i skrajnych wrażeń. Jednym przypadnie do gustu, a inni będą woleli zapomnieć, że takowa w ogóle jest dostępna w grze. Warto odnotować, że w Grey Goo ułożenie terenu ma znaczenie. Tak więc dla przykładu jednostki stojące u stóp wzniesienia nie będą widziały tych będących na samej górze. Otwiera to nieco pole manewru taktycznego, ale należy mieć na uwadze wyjątki od tej reguły. Mowa tutaj ponownie o Materii – wybrane jednostki tej frakcji mogą np. przemieszczać się po klifach.

Czas trochę ponarzekać, bowiem Grey Goo nie jest grą bez wad. Największą bolączką jest tutaj brak balansu pomiędzy poszczególnymi frakcjami/jednostkami. Stanowi to poważny problem jeśli chodzi o rozgrywkę online, która niestety głównie z tego powodu praktycznie nie istnieje. Owszem można znaleźć przeciwników do gry rankingowej, ale na tym w zasadzie koniec. W rozgrywkach niestandardowych jest jedna wielka pustka. Tym bardziej zastanawiający jest fakt, że autorzy świadomi istnienia tego problemu do tej pory go nie skorygowali. Dziwią również dość wysokie wymagania sprzętowe - jak na klasyczną strategie wydają się być przesadzone, a wielu użytkowników posiadających słabsze maszyny skarży się na słabą optymalizację tytułu.

Od strony wizualnej trudno mieć jakieś większe zastrzeżenia do Grey Goo. Jest to jedna z mocniejszych stron tej produkcji, oczywiście mając na uwadze gatunek, do jakiego ten tytuł się zalicza. Modele baz, jednostek czy przeróżnych elementów otoczenia nie są może jakieś bardzo szczegółowe, ale niezłe tekstury maskują większość braków w tym aspekcie. Na pochwałę zdecydowanie zasługują natomiast przerywniki filmowe, które są naprawdę wysokiej jakości. Nie jest to jeszcze poziom jaki reprezentują produkcje Blizzarda, ale mając na uwadze różnice w budżetach nie ma tutaj absolutnie na co narzekać. Jeśli chodzi o oprawę muzyczną to można rzecz, że jest i na tym zakończyć. Podobnie w przypadku efektów dźwiękowych. Wszystko to już gdzieś słyszeliśmy, nic tak naprawdę nowego czy jakoś bardziej zapadającego w pamięć. Ale czy to wada? Nie sądzę, w końcu raczej trudno być tu nowatorskim.

Grey Goo to klasyczny do bólu RTS. Czy to źle? Moim zdaniem nie. Przyjemnie jest od czasu do czasu powrócić do tytułu, który niewątpliwie przywodzi na myśl korzenie tego gatunku. Można polemizować, że wtórnych elementów jest tutaj bez liku, a autorzy tak naprawdę nic nowego nie wymyślili. Nie wydaje mi się jednak, aby w powielaniu dobrych schematów było coś złego. Owszem na dłuższą metę brak innowacyjności może stać się irytujący, ale trudno odmówić Grey Goo sporej dawki grywalności. Szkoda jedynie zmarnowanego potencjału jeśli chodzi o rozgrywki sieciowe. Pomimo tego jednak dla fanów klasycznych RTS’ów z pewnością jest to pozycja obowiązkowa i co należy dodać – zdecydowanie warta swojej ceny.

Ocena końcowa:

Grafika: zadowalający plus
Dźwięk: zadowalający plus
Grywalność: zadowalający plus

Ocena ogólna:

70%

Odsłon: 10804 Skomentuj artykuł
Komentarze

16

Udostępnij
  1. StuffX
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2015-03-20 11:01

    Wychowalem sie na klasyczynych RTSach, zatem chetnie sprawdze ten tytul :)

    Skomentuj

  2. dezat
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2015-03-20 12:56

    Chciałem odpowiedzieć na komentarz w którym jego autor pisał o miernocie tego tekstu i czymś tam jeszcze, ale nie zdążyłem, bo ktoś go usunął. :(

    Skomentuj

    1. digitmaster
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2015-03-21 09:21

      Typowa moderacja benchmarka. Wszystko co bije w nieomylność recenzenta (nawet jeśli udowodnisz, że nie ma podstawowej wiedzy w temacie) jest permanentnie usuwane. Pewnie tego posta też usuną

      Skomentuj

      1. Maciej Słaboszewski
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2015-03-21 13:49

        Kasowane są jedynie komentarze niezgodne z regulaminem. Ten konkretny zwyczajnie nam ubliżał "jesteś żałośni" itp...

        Minimum kultury i nie ma problemu.

        Skomentuj

        1. thoruus
          Oceń komentarz:

          -1    

          Opublikowano: 2015-03-21 15:43

          A na jakiej zasadzie user może zmienić nick w trakcie dyskusji...?

          Skomentuj

          1. zoomla
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2015-03-21 16:39

            Zmienić ksywkę?
            Przepatrzyłem wszystkie opcje w ustawieniach konta i nic do zmiany nazwy nie znalazłem. Moze trzeba pisać do administratora? Nie wiem.

            Skomentuj

      2. Maciej Piotrowski
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2015-03-21 16:34

        A spotkało cię tutaj coś takiego? Bo akurat Benchmark takiej polityki nie ma.

        Skomentuj

        1. prime27pl
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2015-03-22 15:55

          Wejdz na forum to zobaczysz co sie stanie .

          Skomentuj

    2. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2015-03-21 16:32

      "Chciałem odpowiedzieć na komentarz w którym jego autor pisał o miernocie tego tekstu" - akurat takowego komentarza nie było. Był (i jest, bo go widzę) taki, którego autor stwierdził, że jesteśmy żałośni za to że w minusach znalazła się pozycja "brak samouczka". Osobiście gram już blisko 30 lat i powiem szczerze że twórcom korona z głowy nie spadnie gdy w pierwszej misji wszystko ładnie wytłumaczą. Można więc uznać to za wadę? Można. Stawianie wszędzie za wzór Dark Souls jest dla mnie śmieszne, bo nie każdy lubi być przez grę pomiatany.

      Skomentuj

      1. zoomla
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2015-03-21 16:43

        Brak samouczka można uznać za wadę, ale tak w ogóle korzystasz w jakiejkolwiek grze z samouczka?

        Skomentuj

        1. Maciej Piotrowski
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2015-03-21 17:46

          W większości gier samouczek "wbudowany" jest w pierwsze misje. I o takiej opcji tu dyskutujemy, a nie o czymś osobnym co możesz pominąć.

          Skomentuj

  3. Hans Olo
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2015-03-20 16:38

    Sądząc po screenach, są też inspiracje serią "Earth".

    Skomentuj

  4. zoomla
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2015-03-21 16:36

    Chętnie zagram i ciesze się, ze się dowiedziałem o istnieniu tej gry.

    Skomentuj

    1. zoomla
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2015-03-21 17:00

      Ciekawi mnie jeszcze jaka jest potrzebna minimalna konfiguracja PC, aby sobie komfortowo pograć w Grey Goo?

      Skomentuj

      1. Maciej Słaboszewski
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2015-03-21 20:53

        Gra ma dość wysokie wymagania (jak na klasycznego RTS'a), ale nadal mieszczące się w granicach rozsądku. Sensownie (tj w maksymalnych ustawieniach) pograsz na i3 z 6/8 GB RAM i kartą pokroju Radeon 270 / GF 760.

        Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!