Smartfony

Jakość zdjęć i filmów, podsumowanie

opublikowano przez Tomasz Duda w dniu 2018-04-09

Huawei P20 Lite - Jakość zdjęć i filmów

  • aparat tylny: podwójny, 16 Mpx + 2 Mpx, f/2,2, filmy Full HD 30 kl./s
  • aparat przedni: pojedynczy, 16 Mpx f/2,0
  • stabilizacja optyczna: nie
  • lampa LED: tak (z tyłu)

Huawei P20 Lite to dobry smartfon do zdjęć, ale...

Trzeba wyraźnie rozdzielić jakość standardowych zdjęć JPG or jakości zdjęć RAW (DNG). Huawei świetnie radzi sobie z zapisem surowego (stąd nazwa RAW), nieprzetworzonego obrazu, ale nie nie zawsze wychodzi mu przetwarzanie obrazu do postaci JPG.

JPG vs RAW - porównanie jakości

Oto pierwszy przykład. Zdjęcie wykonane w pochmurny dzień - dokładnie ten sam kadr zapisany w dwóch formatach stratnym JPG i bezstratnym DNG (RAW) wywołanym w programie Adobe Lightroom do postaci JPG.


Huawei P20 Lite - zdjęcie JPG (kliknij by powiększyć)


Huawei P20 Lite - zdjęcie RAW wywołane do JPG (kliknij by powiększyć)

Oglądając zdjęcie w pomniejszeniu widać, że zdjęcie JPG jest nieco jaśniejsze - ma cyfrowo usuniętą winietę (obraz na brzegach kadru jest sztucznie rozjaśniony). W JPG obraz jest też nieco „cieplejszy”.

Jeśli jednak powiększymy oba zdjęcia do pełnej wielkości (100% , 1:1), to zobaczymy solidną przewagę DNG przekonwertowanego do JPG.

Spójrzmy na fasadę budynku naprzeciwko, a dokładniej na okno nad drzwiami oraz ozdoby kolumn tuż obok. Wyraźnie widać, że na zdjęciu wywołanym z RAW jest więcej szczegółów. Obraz nie jest odszumiony i nie ma przesadzonego kontrastu na krawędziach.

Zdjęcie zapisane bezpośrednio do JPG wygląda gorzej. Odszumianie sprawia, że tracimy detale, podbity jest kontrast przez co obraz zaczyna wyglądać sztucznie.

Podobne cechy wykazują również poniższe zdjęcia. Jedno z nich jest wykonane w dobrym oświetleniu, a drugie w słabym.


Huawei P20 Lite - JPG (po lewej), RAW wywołany do JPG (po prawej)


Huawei P20 Lite - JPG


Huawei P20 Lite - RAW wywołany do JPG

Powyższe porównanie jakości zdjęć JPG i RAW (wywołanych do JPG) pokazuje, że algorytmy przetwarzające obraz bezpośrednio do JPG działają przeciętnie i niestety obniżają zauważalnie jakość zdjęć.

RAW’y są przede wszystkim bardziej szczegółowe i oferują o wiele szerszą możliwość edycji np. w programie Adobe Lightroom.

Jestem jednak świadomy tego, że grono osób, którym będzie się chciało wywoływać RAW’y do JPG jest bardzo małe. Większość ludzi po prostu „pstryka fotkę” i od razu wrzuca ją na Instagram lub Facebooka. Z tego powodu uważam, że Huawei powinien się bardziej postarać w kwestii optymalizacji obrazu w JPG’ach.


Huawei P20 Lite - zdjęcie z aparatu tylnego (JPG)


Huawei P20 Lite - zdjęcie z aparatu przedniego

Autofokus w aparacie tylnym działa wystarczająco szybko i precyzyjnie, ale dużą wadą jest brak stabilizacji optycznej. Przeszkadza to w czasie robienia zdjęć w słabym świetle oraz przede wszystkim podczas filmowania (obraz nagrywany z ręki może się trząść).

Filmy nagrywane są w Full HD i 30 kl./s. Trochę szkoda, że w smartfonie za 1500-1600 zł producent nie zaoferował nagrywania 4K Ultra HD. Być może uznał, że P20 Lite stanowiłby wtedy zagrożenie dla flagowców. Przepływność filmów jest słaba: około 17 Mb/s. Nagrania wyglądają w miarę OK, ale kompresja jest nieco za duża.

Podsumowanie

Czy warto kupić Huawei P20 Lite? Jeśli szukacie smartfona, który wygląda ładnie i nowocześnie, dobrze leży w dłoni, jest dość lekki, ma dobry, jasny i szczegółowy wyświetlacz, Dual SIM, LTE, NFC, szybkie, dwuzakresowe Wi-Fi, 4/64 GB pamięci oraz w miarę dobrze działający system Android 8.0, to jak najbardziej tak.

Tym bardziej, że Huawei P20 Lite ma szansę stać się przebojem u operatorów komórkowych w ofertach na abonament, a w sklepach z pewnością będzie taniał z miesiąca na miesiąc.

Huawei P20 Lite - dobry telefon z cienkimi ramkami

Pod względem jakości zdjęć też w zasadzie nie zawodzi. Co prawda lepszą jakość uzyskamy zapisując zdjęcia RAW i wywołując je później w Lightroomie lub Photoshopie, ale do codziennego „pstrykania” zwykłe JPG’i też się nadają.

Szkoda jednak, że obudowa nie jest wodoszczelna, aparat tylny nie ma stabilizacji optycznej, a czas pracy na baterii jest powiedzmy „taki sobie”.

Ocena końcowa:

  • jasny i szczegółowy wyświetlacz 19:9 Full HD+
  • bardzo cienkie ramki wokół wyświetlacza
  • poręczna, atrakcyjna, szklano-metalowa obudowa
  • 4GB RAM i 64 GB pamięci masowej
  • Dual SIM, NFC i dwuzakresowe Wi-Fi
  • Android 8.0 działa dość szybko
  • dobra jakość zdjęć RAW
  • skaner twarzy do odblokowywania telefonu
  • dość dobra wydajność procesora
  • miejsce dla karty microSD (zamiast jednej SIM)
  • klasyczne wyjście słuchawkowe 3,5 mm
     
  • nagrywa film Full HD, szkoda, że nie 4K Ultra HD
  • obudowa nie jest wodoszczelna
  • brak optycznej stabilizacji obrazu w aparacie
  • przeciętna bateria

Dobry Produkt

90%

marketplace

Komentarze

14
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Waszym zdaniem warto przesiąść się na niego z galaxy S6?
    Zaloguj się
  • avatar
    Autorze.... aż mnie serce boli. Wyciąłem z tej recenzji następujące zdania (nie są wyrwane z kontekstu)

    "więc wcięcie w ekranie jest naturalnym krokiem w tym kierunku"
    "Czas pracy: typowo 1 dzień, maksymalnie 1,5 dnia"
    "Łatwa wymiana baterii: nie"
    "Bezprzewodowe ładowanie: nie"

    Czyli mamy tu 4 wady, z czego tylko 3 dotyczą baterii. W ocenie pada stwierdzenie "przeciętna bateria" - to nie jest przeciętna bateria, to jest kiepska bateria. Skoro przy korzystaniu z telefonu nie jest w stanie wytrzymać nawet połowy dnia? Potężne parametry CPU i GPU w telefonach nie powinny być ograniczane przez baterię, to tak jakby do samochodu wielkości matiza montować silnik, który ma spalanie 50l/100km w trasie i 70/100 po mieście.

    Każdy pewnie krzyknie ... no ale quick charge i w godzine masz naładowane... i tak samo jest w przypadku aut - w 10 minut moge zatankować. Ale jednak jest to uciążliwe gdy trzeba to robić kilka razy dziennie, mając świadomość, że ze sprzętu korzysta się normalnie.

    Normalnie to np.
    - godzina biegania z endomondo (gps, ekran wyłączony),
    - obejrzenie 30 minut jakiegoś ciekawego materiału na YT
    - godzinna rozmowa przez telefon
    - 10 smsów / kilka mms'ów
    - cyknięcie 5 fotek
    - nagranie jednego filmiku o długości 10 minut.
    - przejrzenie 20/30 podstron serwisu internetowe/fb
    - wymiana wiadomości na komunikatorze (messenger, skype, cokolwiek)

    Niestety, ale coś szybko przywykliśmy do chłamu jaki nam sprzedają. Podobnie mają już niektórzy zakodowane w głowach, że jak kupować laptopa - to od razu z podstawką chłodzącą.

    "więc wcięcie w ekranie jest naturalnym krokiem w tym kierunku" - to nie jest naturalny krok. Skoro tak, to dlaczego producenci laptopów (którzy robią je o wiele dłużej niż firmy od smartfonów) nie umieszczają kamerek w matrycach, tylko nad nimi?

    Apple wypuściło gówniany trend i teraz ktoś chce na tym zarobić, bo pewnie ludziom w głowach utkwi ten ficzer i kupią produkt nieważne jakiego producenta, aby miał 'nocza'.
  • avatar
    Co to jest zbliżona bateria?
  • avatar
    Dokładając 400 złotych można nabyć LG V30, który jest od niego o niebo lepszy, wycena nie adekwatna do oferowanych możliwości.
  • avatar
    Jestem fanem Huawei, sam mam Mate 10 Lite i robi bardzo ładne zdjęcia. Jak przyoszczędzę na nowym planie w Virgin Mobile Gigadaje za 25 zł, to kupię sobie nowy model.
  • avatar
    Przecież to Huawei P10 mate Lite z kosmetycznymi zmianami w wyglądzie i nowszym systemem. Cena 1600zł to tylko dla naiwnych. Ba nawet nie radzi sobie z odtworzeniem filmu 2160p 10bit. Porażka
  • avatar
    No szkoda, że dali tak słaby (jak na wielkość ekranu) akumulator bo byłby to bardzo ciekawy wybór.
  • avatar
    Widzę, że autor nadal nie rozumie, iż w ładowarce nie tylko jest istotne natężenie prądu wyjściowego. Wypadałoby się podszkolić w tym, na czym polega szybkie ładowanie telefonów, łapiąc się za takie teksty.
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    Witam,
    Mam od 2 lat Galaxy s6 edge i poszukując nowego telefonu trafiłem na P20 lite (chodzi o telefony oscylujące w granicach do 1500,1600zł).
    Po tej recenzji byłem całkiem pozytywnie zaskoczony jego możliwościami, ale wszelkie porównywarki, benchmarki, Antutu i inne aplikacjie nie dają mu najmniejszych szans w walce z S6 edge.
    Wiec pytam was, brac P20 lite mimo troche gorszych parametrów "przerobowych" zwłaszcza jesli chodzi o aparat, ekran czy polecilibyście cos innego?
    (muszę dodac ze NFC i szybkie ładowanie to warunek konieczny w nowym telefonie)