SSD

Temperatura i energooszczędność

z dnia 2010-09-02

Temperatura

Jeśli chodzi o temperatury osiągane przez ten nośnik w „stresie”, to sytuacja wygląda bardzo dobrze. Po półgodzinnej sesji transferowania kilkunastu gigabajtów danych na dysk i z dysku oraz pięciokrotnym wykonaniu dość wymagających benchmarków w programie Sandra 2010 temperatura sięgnęła 33 stopni Celsjusza. Trzeba jednak zaznaczyć, że ten rezultat osiągnięty był w czasie pracy bez przykręcenia urządzenia do metalowej „przejściówki” z 2,5 cala, na 3,5. Identyczny test wykonany po przymocowaniu do wspomnianej „przejściówki” dał wyniki średnio o 4 stopnie Celsjusza niższe. Oznacza to, że załączona metalowa ramka działa także jako radiator, odprowadzając dodatkowe ilości energii cieplnej z nośnika.

Warto dodać, że ogólnie dyski SSD nie są zbyt podatne na awarie spowodowane nadmierną temperaturą, gdyż zazwyczaj ze spokojem wytrzymują dwukrotnie wyższe wartości niż realnie osiągają. Nie ma więc obaw, że „ugotujemy” dysk wewnątrz grzejącego się notebooka.

Klasyczny, talerzowy dysk twardy nagrzewa się o wiele bardziej niż urządzenia SSD i przeciętnie osiąga w stresie między 40 a 50 stopni Celsjusza, czasami (w małej, niepoprawnie wentylowanej obudowie) nawet więcej. Testowany przez nasz Samsung SpinPoint F3 1 TB mieścił się w tym przedziale i osiągał w czasie benchmarków średnio 47-48 stopni C. Nieco starszy, 250-gigabajtowy jednotalerzowy Seagate ST3250318AS nagrzewał się w „stresie” średnio do 44-45 stopni C.

Jeśli ktoś chce lub potrzebuje używać kilka dysków SSD lub - szczególnie - HDD wewnątrz jednej obudowy, wtedy bardzo rekomendowane jest zastosowanie jednego dużego lub kilku małych wiatraczków nadmuchujących chłodne powietrze na te urządzenia, plus taką samą ilość wiatraczków wydmuchujących ogrzane powietrze poza obudowę.

Energooszczędność

W czasie testów Corsaira Force wykonaliśmy także badanie czasów pracy komputerów przenośnych na w pełni naładowanej baterii, ze standardowym dyskiem twardym i testowanym nośnikiem SDD.

Bardzo często stosuje się flashowe pamięci masowe do przedłużenia czasu pracy netbooków. Do badań wykorzystaliśmy model Asus Eee PC 1002HA, z baterią litowo-polimerową o pojemności 31 Wh, procesorem Intel Atom N270, 2 GB pamięci RAM DDR2, ekranem z podświetlaniem LED i dyskiem twardym o pojemności 160 GB i prędkości obrotowej 5200 obr/min. Całość kontrolowana była przez 32-bitowy system Windows 7 Professional. W czasie analizy komputer pracował w trybie oszczędzania energii, z minimalnym podświetleniem ekranu oraz wyłączonym Bluetooth, Wi-Fi, oraz kamerą (aby ograniczyć zużycie energii przez komponenty inne niż pamięć masowa).

Testy obejmowały przeprowadzane w odstępach 20-minutowych benchmarki w programie Sandra 2010, przeplatane zapisem i odczytem 5 GB plików różnego typu i wielkości w obrębie jednego dysku (z partycji na partycję).

Wyniki okazały się być korzystne (to nie zaskoczenie) dla urządzenia SSD. W czasie testów z wykorzystaniem dysku twardego netbook pracował na nowej, w pełni naładowanej baterii 3 godziny i 4 minuty. Stosując tą samą procedurę i identyczne testy z użyciem dysku SSD oraz zoptymalizowanych ustawień systemu czas pracy na pełnej baterii wyniósł 3 godziny i 50 minut - komputer działał zatem całe 46 minut dłużej.

Temperatury osiągane przez oba dyski w czasie pracy wewnątrz Eee PC 1002HA wyniosły odpowiednio: 35 stopni Celsjusza dla urządzenia SSD Corsair Force oraz 46 stopni dla standardowego, załączanego przez producenta dysku twardego. Nośnik flashowy działa też całkowicie bezgłośnie, co poprawia komfort pracy, szczególnie z małymi netbookami i notebookami.