Laptopy

Najlepszy sposób na ożywienie laptopa

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2016-05-17

Wymiana dysku HDD na SSD jest jednym z najlepszych sposobów na ożywienie starszego laptopa i przywrócenie mu dawnej młodości. Modernizacja nie jest kosztowna i skomplikowana, a zysk z szybszego działania systemu widać gołym okiem.

ADATA Premier SP550 240 GB dysk SSD
Najtańsze SSD o pojemności 240 - 256 GB można kupić za mniej niż 300 złotych

Nasze testy wykazały, że nawet ekonomiczny nośnik ADATA Premier SP550 240 GB pozwoli znacznie przyspieszyć działanie laptopa przy codziennych zastosowaniach – różnica w szybkości ładowania systemu, gier i aplikacji jest nawet 2-krotna, a czasami nawet większa. Potwierdza się więc teza, że nawet najtańszy SSD jest lepszy od dysku HDD.

W przypadku urządzeń mobilnych istotna jest także zasada działania nośników półprzewodnikowych – nie znajdziemy w nich elementów mechanicznych, dzięki czemu są one całkowicie bezgłośne oraz dużo bardziej odporne na wstrząsy i uderzenia. Nowoczesny dysk charakteryzuje się także nieco niższym poborem energii elektrycznej, więc możemy nieco przedłużyć czas działania na wbudowanej baterii.

Z roku na rok ceny nośników półprzewodnikowych spadają, więc modernizacja nie jest już tak dużym wydatkiem jak 3-5 lat temu i mogą sobie na nią pozwolić nawet klienci z mniej zasobnym portfelem. Najtańsze dyski o pojemności 240 – 256 GB kosztują mniej niż 300 złotych – przykładem tutaj może być właśnie testowany przez nas model ADATA Premier SP550 240 GB, za który trzeba zapłacić około 270 złotych.

Jeszcze taniej można dostać modele z przedziału 120 – 128 GB (ich ceny zaczynają się od około 160 złotych), jednak w obecnych czasach jest to już absolutne minimum do komfortowego korzystania z komputera.

Większość laptopów dysponuje jednym miejscem do montażu dysku, jednak ciekawą alternatywą są kieszenie do montażu drugiego nośnika w miejscu napędu optycznego – ceny takich adapterów zaczynają się od około 50 złotych.

Wprawdzie pozbawiamy się wtedy możliwości odczytu płyt i musimy ostrożniej obchodzić się z laptopem, ale rozwiązanie to zapewni odpowiedni kompromis między szybkością działania systemu, dostępnym miejscem na dane i ceną – na dysku półprzewodnikowym możemy zainstalować system i często użytkowane aplikacje, natomiast w kieszeni zamontować dysk talerzowy pełniący rolę magazynu na dane.

marketplace

Komentarze

13
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    A teraz "normalny" dysk na MLC poproszę a nie ten szrot na TLC dla porównania.

    Wyniki jak system postawiony na niesławnym V300 Kingstona gdzie producent zrobił klientów na szaro w TLC...
  • avatar
    Artykuły coraz ciekawsze...
  • avatar
    Przy tym, co nam teraz prezentuje Intel, to nie powiedziałbym, że laptop z Ivy Bridge jest "starym" laptopem. Może ma kilka lat, ale CPU, które są najważniejsze w laptopie stoją prawie w miejscu.
    Zaloguj się
  • avatar
    Tak dla potomnych, chociaż nie wiem czy to ma tak działać czy też w moim przypadku tyle zeszło: klonowanie dysku 320GB (starawy / talerzowy) na 240GB SSD (jakiś polecany Crucial, więc raczej nie najwolniejszy) zajęło mojemu w miare szybkiemu stacjonarnemu 19 godzin. 3 partycje ACRONIS musiał sobie proporcjonalnie zmniejszyć. Żeby nikt na początku się nie zraził, że po pierwszych 10 minutach pasek postępu jest na 0% :)
  • avatar
    .
  • avatar
    Artykuł może i przydatny dla niektórych, szkoda tylko, że nieskuteczny choćby dla Windows 10. Szanowna redakcjo - spróbujcie tą metodą przenieść system win 10 z dysku 500GB na SSD 256GB. 500GB HDD rzecz jasna nie może mieć większej ilości danych niż dysk ssd, co chyba każdy wie. Po poprawnym zabiegu system i tak wam nie wstanie :-) Nie pomogą tu żadne komendy w stylu bootrec /fixmbr itd. Jak to śpiewała Metallica "Sad, but True"
    Zaloguj się
  • avatar
    Zabiegu opisanego w artykule dokonałem już na 3 laptopach . Piszę z przedpotopowego Think Pada T500 (rok produkcji 2009) z Core 2 Duo , w którym 3 lata temu wymieniłem HDD na SSD Samsunga 840 PRO 240 GB - kosztował wtedy około 800 zł.
    Do kompletu kupiłem za kilkadziesiąt złotych sprzęt do klonowania z kablem USB.
    Klonowanie dysku (dwie partycje) przez USB 2.0 trwało około 3 godzin - soft Samsung Data Migration w zestawie z dyskiem.

    Do dziś działa świetnie -w zastosowaniach biurowych rzecz jasna.
    W pozostałe lapki wsadziłem 840/850 EVO.

    Komfort pracy, cisza są absolutnie nieporównywalne.
    Wymienił bym już TP na nowy, ale klawiatura w nowych TP- wielki touchpad i odsunięcie klawiatury w głąb laptopa zupełnie mi nie pasuje. Jak również ekran jedynie w proporcjach 16/9
    Zaloguj się