Observation – sztuczna inteligencja na tropie kosmicznego koszmaru Gry

Observation – sztuczna inteligencja na tropie kosmicznego koszmaru

opublikowano przez Maciej Piotrowski w dniu 2019-06-25

Ciężko o kosmiczną przygodę z dreszczykiem, która mogłaby się równać z najlepszymi filmowymi horrorami SF. Observation ta sztuka prawie się udaje. No ale „prawie” robi czasami kosmiczną różnice. Czy tak jest i teraz? Cóż, przekonajcie się sami. Oto nasza recenzja Observation!

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

- rewelacyjny klimat,; - świetna oprawa dźwiękowa,; - wciągająca historia,; - błyskotliwy pomysł na kierowanie sztuczną inteligencją,; - niektóre zagadki są całkiem wymagające.

Minusy

- fabuła wydaje się niekiedy na siłę rozwlekana,; - część łamigłówek to nudne zapchajdziury,; - grafika i animacje gdzieniegdzie zawodzą,; - sterowanie bywa mało poręczne i niezbyt intuicyjne,; - interfejs miejscami jest przekombinowany i nieprzejrzysty,; - rozgrywka mogłaby być trochę dłuższa.

Observation, czyli jak zostać stacją orbitalną

No Code Studio, twórcy całkiem oryginalnego Stories Untold, tym razem zabierają nas w przestrzeń kosmiczną. Observation nie ma w sobie nic z science-fiction w rodzaju Dead Space. Bliżej mu już do Alien Isolation, ale to wciąż nie to. Trudno ten tytuł w ogóle określić mianem survival horror. To po prostu przygodówka z ambicjami na straszenie. 

I to ostatnie udaje się jej całkiem nieźle, mimo że nie sięga w tym celu po wyskakujące z szaf potwory. Zamiast tego dostajemy mocny, niekiedy przytłaczający nastrój grozy i przyprawiającą o gęsią skórkę historię. 

Do tego najciekawszym chwytem, jaki zastosowali twórcy Observation, jest umieszczenie gracza w roli… stacji kosmicznej. A konkretniej zawiadującej nią sztucznej inteligencji, która pomaga głównej bohaterce w przetrwaniu i znalezieniu odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Pomysł jest, trzeba przyznać, dość awangardowy (kiedyś, dawno temu podobny patent serwowało nam eXperience112). Niestety, wykonanie trochę szwankuje.

Ciasno, ciaśniej, kosmos

Klimat w Observation jest, w rzeczy samej, rewelacyjny! Klaustrofobiczne korytarze międzynarodowej stacji kosmicznej, ciemność rozświetlana często jedynie słabym światłem latarki, czy wreszcie dudniąca muzyka i inne odgłosy przyprawiające o ciarki na plecach. Wszystko to składa się na bardzo stylową i spójną całość.

Do tego dochodzą jeszcze zakłócenia w obrazie kamer, za pomocą których śledzimy toczącą się na stacji akcję. Bo w końcu przychodzi nam się „wcielić” (choć to bardzo niefortunne określenie) w stację jako taką. Co za tym idzie, albo przełączamy się między kamerami rozsianymi po pokładzie i z ich poziomu aktywujemy różne urządzenia, bądź też wstępujemy w kulistego robota, który potrafi unosić się wewnątrz korytarzy, a nawet poza kadłubem stacji.

Observation - podgląd z kamery
Observation - spacer w otwartej przestrzeni

Tylko po co mielibyśmy to wszystko robić? Dla samej frajdy zwiedzania? Oczywiście, że nie. Naszym zadaniem jest pomóc astronautce Emmie Fisher w rozwiązaniu zagadki kosmicznej katastrofy. Oto bowiem okazuje się nagle, że nasza stacja, z niewiadomych przyczyn, została poważnie uszkodzona, załogę gdzieś wcięło, a sterujący wszystkim komputer (czyli my) cierpi na amnezję.

Musicie przyznać, że jak na początek brzmi to całkiem intrygująco. Unikając niepotrzebnych spoilerów, nadmieńmy, że dalej też jest nieźle, choć zaciekawienie losami Emmy i pozostałych astronautów idzie w parze ze sporą dozą irytacji. 

Groza uszkodzonej wentylacji

Wiadomo, stacja dostała w kość, więc trzeba ją trochę połatać. Tu coś naprawić, tam aktywować, gdzieś ugasić pożar, a w innym miejscu załatać kadłub. W porządku, czemu nie! Problem jednak w tym, że w Observation tych prac konserwatorskich przy stacji jest nieproporcjonalnie dużo w porównaniu z czymkolwiek innym.

Przez to fabuła sprawia wrażenie… przerywanej. Po ekscytującym zwrocie akcji, czeka nas kolejne rozwiązywanie łamigłówek w celu na przykład uruchomienia jakichś wentylatorów (które diabli wiedzą do czego służą). Co gorsza, prawie każda taka operacja wymaga rozwiązania prostszej czy trudniejszej łamigłówki (w rodzaju – powtórz podaną sekwencję znaków, dopasuj jeden kształt do drugiego, znajdź w układance klocki określonego rodzaju, i tak dalej). Po chwili mamy już wrażenie, że Observation to kolekcja mini-gierek, a nie przemyślana pod kątem mechaniki rozgrywka. 

Sytuacji nie poprawia też fakt, że z jakiegoś powodu interfejs każdego komputera na stacji jest z innej parafii – niektóre naśladują sprzęt z epoki „Obcego”, inne wyglądają zupełnie współcześnie, a jeszcze inne są wyraźnie wzorowane na systemach z lat dziewięćdziesiątych. Można powiedzieć, że to drobiazg, ale jednak doskwierający, bo pociągający za sobą pytanie: czy to science-fiction, czy retro science-fiction, czy jeszcze inne dziwadło?

Observation - kontrola włazu
Observation - podgląd sekcji stacji kosmicznej

Kolejnym mankamentem Observation jest sterowanie. O ile kamerami jeszcze da się jakoś manewrować (starczy wycelować, przybliżyć i stuknąć w klawisz), o tyle latająca kula potrafi przyprawić o ból głowy. Dzieje się tak głównie (choć nie tylko) dlatego, że twórcom zapomniało się wprowadzić do niej przycisków wznoszenia się i opadania bez konieczności spoglądania w górę czy w dół. A to znacznie ułatwiłoby sprawę.

Poza tym sterowanie i interfejs są zaskakująco rozbudowane, co sprawia, że czasami można przeoczyć rozwiązanie zagadki, bo zapomni się o tej czy innej opcji. Przykład: aktywujemy komputer pokładowy, po czym odczytujemy zaszyfrowane dane, a zadanie wciąż pozostaje nieukończone. Dlaczego? No tak, zapomnieliśmy, że za pomocą jednego z przycisków trzeba wejść w tryb informowania Emmy, nakierować kursor na rozwiązanie i wybrać opcję „Response”. Oj, bywa to męczące i irytujące.

Observation - resetowanie zacisków
Observation - alerty na stacji

Podobne zresztą zarzuty można mieć do grafiki i animacji. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda nieźle – oprawa wizualna robi wrażenie, a płynność ruchu Emmy prezentuje się niczym w transmisjach w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Bywają jednak momenty, kiedy – dajmy na to – wylatująca z gaśnicy piana przypomina tytuły sprzed ładnych paru lat, a główna bohatera leci środkiem korytarza jak wystrzelona z armaty kłoda (jasne, nieważkość nieważkością, ale pewien realizm trzeba zachować).

Wszystko to razem nie jest jednak w stanie sprawić, że rzucimy padem o podłogę i pójdziemy czytać książkę. Co to, to nie! Fabuła i klimat są tak dużymi atutami tej produkcji, że można wybaczyć jej te kilka mankamentów, a nawet przemęczyć się przez bardziej monotonne sekwencje. 

Observation - Emma Fisher
Observation - sekcja fotograficzna

Observation – czy warto kupić?

Pamiętacie HAL-a 9000 z „Odysei kosmicznej: 2001” albo Matkę z „Obcego”? Jeśli mieliście kiedyś ochotę wcielić się w jedno lub drugie, to Observation daje Wam na to szansę. A jeśli dodatkowo lubicie pogłówkować przy zagadkach logicznych, poklikać na kwadraciki ułożone w konkretne wzory, połączyć ze sobą kropki i poszukać drobiazgów w pokoju pełnym gratów, to nowy tytuł No Code Studio jest dla Was idealny.

Reszta musi się zastanowić nad tym, czy mroczny kosmiczny klimat i pełna tajemnic fabuła są w stanie zrównoważyć okazjonalne dłużyzny. Niezależnie jednak od indywidualnej decyzji każdego gracza, trzeba przyznać, że Observation to tytuł starannie wykonany, z odpowiednim kunsztem i pomysłowością. A że pomysł jest całkiem awangardowy… No cóż, to poniekąd tłumaczy potknięcia twórców, choć w żadnym razie ich nie usprawiedliwia.

Observation - i co dalej?

Ocena końcowa Observation:

  • rewelacyjny klimat
  • świetna oprawa dźiękowa
  • wciągająca historia
  • błyskotliwy pomysł na kierowanie sztuczną inteligencją
  • niektóre zagadaki są całkiem wymagające
     
  • fabuła wydaje się niekiedy na siłę rozwlekana
  • część łamigłówek to nudne zapchajdziury
  • grafika i animacje gdzieniedzie zawodzą
  • sterowanie bywa mało poręczne i niezbyt intuicyjne
  • interfejs miejsami jest przekombinowany i nieprzejrzysty
  • rozgrywka mogłaby być trochę dłuższa
     
  • Grafika:
     dobry
  • Dźwięk:
    super
  • Grywalność:
     dostateczny plus

Ocena ogólna:

78% 3,9/5

Egzemplarz recenzencki gry Observation otrzymaliśmy bezpłatnie od wydawcy gry, firmy Devolver Digital

avatar
Dodaj
  • avatar
    Noooo - Wreszcie coś nowego ...Jak dla mnie rewelacja.
    Dawno nie było tak dobrej nowo pomyślanej gry.
    Właściwie jesteśmy tu obserwatorem ...ale to jest właśnie to co przyciąga do tej gry...
    Nowy pomysł - Dobre wykonanie - Wielkie brawo dla Devolver Digital (USA).
    No zagram na pewno i czekam na nową grę z tej wytwórni.
  • avatar
    FUCK EPIC