Na topie

Ori and the Blind Forest – baśń dla ludzi o stalowych nerwach

Autor:
Michał Grązka

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Ta gra to dowód, że pozornie prosta platformówka może być sprytnym kamuflażem zarówno dla cudownej, baśniowej historii jak i niezwykle wymagającej rozgrywki.

  • Ori and the Blind Forest – baśń dla ludzi o stalowych nerwach | zdjęcie 1
  • Ori and the Blind Forest – baśń dla ludzi o stalowych nerwach | zdjęcie 2
  • Ori and the Blind Forest – baśń dla ludzi o stalowych nerwach | zdjęcie 3
  • Ori and the Blind Forest – baśń dla ludzi o stalowych nerwach | zdjęcie 4
  • Ori and the Blind Forest – baśń dla ludzi o stalowych nerwach | zdjęcie 5

90%

Ocena benchmark.pl

 

Plusy

pięknie przedstawiony świat
trudna, ale satysfakcjonująca rozgrywka
każda nowa umiejętność to „odświeżenie” grywalności
wprost rewelacyjna oprawa audiowizualna

Minusy

momentami bardzo mocno wyśrubowany poziom trudności (który może wręcz zniechęcać do dalszej zabawy)

A A

Każdy kto nie potrafi z zimną krwią i trupią obojętnością przejść obok rozgrywanych na monitorze wydarzeń, niech odpowiednio się nastawi przed wkroczeniem do Ślepego Lasu. To doświadczenie, które może zaboleć. Świadomi tego ryzyka gracze niech lepiej czym prędzej odwołają spotkania, pogodzą się z lokalnym dostawcą pizzy i zaopatrzą w spory zapas kawy, a także w wariancie dla nieco bardziej wrażliwych – chusteczek. Wszystko dlatego, że ta stworzona z myślą o Xbox One produkcja (dostępna także na PC) niesie ze sobą pełen zestaw emocji – przyciągnie do siebie nie puszczając przez długie godziny, wywoła nierzadko falę frustracji, a także spróbuje wycisnąć łzę w oku nawet najbardziej zatwardziałego gracza.

Ori and the Blind Forest – świat

Tu kupuje się oczami

Świat gry już od pierwszej chwili urzeka baśniowością, feerią pastelowych barw, klimatem. By lepiej wczuć się w tę atmosferę i dać się pochłonąć tej niezwykłej oprawie wizualnej zabawa rozpoczyna się sennie, ograniczając nasze akcje do niewielkich etapów. W ich trakcie mamy czas nie tylko kontrolować bohaterów, ale i przyglądać się pieczołowicie przygotowanej scenerii. Jej każdy element wykonany został ze szczególną starannością przez co łatwo odnieść wrażenie, że wszystko tu żyje własnym życiem. Dowolny liść nie jest tylko zabarwionym przez grafików na zielono zlepkiem pikseli. To wciąż sztuczny, ale sprawiający wrażenie prawdziwego organizm, który zielony zdaje się być nie dzięki wirtualnej palecie barw, a płynącemu w nim chlorofilowi. Dzięki temu, gra serwuje tym potężniejszego emocjonalnego kopa, kiedy wszystko... umiera.

Ori and the Blind Forest – plansza

Pierwsze minuty spędzone ze światem Ori and the Blind Forest sprawiły, że bezwarunkowo polubiłem sympatyczny duet mieszkający w lesie – lokalnego duszka i jego „misiowatego” przyjaciela. To właśnie ta więź sprawiła, że parę chwil po jej doświadczeniu, gdy klimat diametralnie się zmienił, w myślach niemal zwyzywałem twórców od najgorszych – oto na moich oczach rozpadał się cały bajkowy ekosystem. Tak pięknie przygotowany i przedstawiony, wręcz idylliczny i dający dziwny spokój. Chwilę potem uczucie frustracji przemieniło się w poczucie misji do spełnienia. To ja, jako przebudzony leśny duszek jestem tym, który może ponownie tchnąć życie w bajkową krainę i dobrnąć do końca historii, odkrywając po drodze jej najciemniejsze zakamarki.

Ori and the Blind Forest – rozgrywka

Przygoda, każdej chwili szkoda

W każdym aspekcie gry odczuć można subtelną, ale ciągłą intensyfikację – zarówno emocji, jak i poziomu wyzwań. Na samym początku praktycznie tylko uczymy się sterowania, stawiając pierwsze kroki na obcym, mrocznym terenie. Po kilku godzinach gry, na skutek zdobywania kolejnych umiejętności (są tu subtelnie wplecione elementy RPG, wliczając w to punkty doświadczenia), nasz podopieczny może wykonywać znacznie więcej interakcji. W związku z tym, ich sprawne połączenie w jeden ciąg ruchów będzie wymagać perfekcyjnego wyczucia czasu, refleksu i zwinności. Ori and the Blind Forest nie jest zwyczajną platformówką. Inaczej, niż w przypadku klasycznych tytułów, zasada „zawsze w prawo” nie ma tu zastosowania. Do wielu lokacji będziemy wracali po to, żeby z nowo nabytym zestawem możliwości ruchowych, zmierzyć się jeszcze raz z niedostępnymi platformami i grożącymi tam niebezpieczeństwami. W związku ze stopniem trudności narastającym do naprawdę wysokiego poziomu, trudno mi było nie mieć skojarzeń z nie-sławnym Unfair Mario. Tu także nie poznasz pułapki, póki w nią nie wpadniesz. Do myślenia daje także fakt, że w grę wbudowano... licznik zgonów. Zanim historia się skończy, będą one liczone w setkach.

Ori and the Blind Forest – pływanie

Co może początkowo nie być oczywiste, wspomniana problematyczność przejścia niektórych etapów wcale nie wiąże się z walką. Potyczki rzeczywiście występują i to w bardzo dużych ilościach, ale napotykane potwory stanowią jedynie element, na który trzeba uważać przy rozwiązywaniu prawdziwych zagadek, jakimi są sposoby wyjścia z kolejnych lokacji. Po jakimś czasie uznamy nawet, że przeciwnicy w niejednej sytuacji są nam niezbędni do wydostania się z plątanin korytarzy i to nie tylko ze względu na „oddawane” nam doświadczenie. Co jest jednak niezwykle ważne w rozgryzaniu coraz bardziej wymagających poziomów, satysfakcja po ich przejściu jest olbrzymia. Opanowanie kilkudziesięciosekundowej sekwencji ruchów, podczas gdy goni nas nieubłagany żywioł to zadanie karkołomne, jednak po -nastej próbie, gdy już wysiłek przerwie nam zamykająca etap animacja, z pewnością uniesiemy pad w triumfalnym geście. Do tego, twórcy nagradzają nas zmianami zachodzącymi w świecie. Jak już wspomniałem, następuje tu stały rozwój. Las, o który gracze podświadomie troszczą się jak o swój dom, powoli staje się coraz bardziej żywy i zielony. Woda nabiera dawnego blasku i nawet atakujące nas stworzenia zdają się być mniej mroczne. To świat, który chce się ratować!

Nie zna życia, kto nie służył w Ślepym Lesie

Ori and the Blind Forest to przygoda, obok której nie można przejść obojętnie. Gra wręcz zachwyca estetyką wykonania. Pięknie narysowanym teksturom, płynnie animowanym obiektom i związanej z nimi historii towarzyszy nastrojowa muzyka. Jej brzmienie dostosowuje się do wydarzeń i sprawia, że doskonale wiemy, kiedy jesteśmy w centrum niebezpiecznych wydarzeń, a kiedy nadchodzi moment wytchnienia, podczas którego możemy przez parę chwil podziwiać otaczający nas świat. Doskonale zgrane w całości aspekty audiowizualne połączone z wymagającą rozgrywką tworzą coś więcej, niż tylko kolejną grę. To przygoda, którą powinno się przeżyć. Do czego gorąco Was wszystkich zachęcam.

Ocena końcowa:

Grafika: super
Dźwięk: dobry
Grywalność: dobry plus

Ocena ogólna:

90%

Odsłon: 14817 Skomentuj artykuł
Komentarze

22

Udostępnij
  1. entropic
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2015-03-21 09:56

    fantastyczna gierka, jedyne 'trudne' segmenty to ucieczki, ogolnie produkt lepszy niz niejedna pozycja AAA moim zdaniem (a napewno dluzsza)

    Skomentuj

    1. piotrektomaszek
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2015-03-21 11:53

      gra bardzo dobra ale w niej pobiłem mój osobisty rekord zgonów w grze

      Skomentuj

      1. jonny2003
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2015-03-21 19:38

        Ile razy zginąłeś? Bo mnie dobiło do 1000 ale wkońcu przeszedłem.

        Skomentuj

    2. b1tzz
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2015-03-22 13:40

      Chyba nie graliście w Super Meat Boy.

      Skomentuj

  2. kubencjusz
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2015-03-21 10:23

    Dokładnie tak, bardzo miłe zaskoczenie. Polecam szczególnie tym, którzy po takie tytuły z reguły nie sięgają. Sam nim jestem a ostatnią moją platformówką był jazz jackrabbit :) (chociaż łączenie tych dwóch gier to ogromne uproszczenie).

    Skomentuj

    1. Dark Devill
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2015-03-25 07:14

      Też grałem w Jazz Jackrabbit :)

      Skomentuj

  3. Krato
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2015-03-21 14:14

    Ogólnie w gry rzadko i krótko gram ... ale ta gra to cud miód i orzeszki :D

    Skomentuj

    1. severian
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2015-03-21 15:16

      Przez te 15 lat wiele się zmieniło ...

      Skomentuj

    2. Zero-Cool
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2015-03-23 20:41

      Tyle emocji że poczujesz się jak byś grał w Mass Effect :)

      Skomentuj

  4. Nasuteru
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2015-03-21 16:22

    Gra bardzo dobrze zrobiona, tylko zabrakło na koniec potyczki z bossem, pozostawiło mi to uczucie niedosytu. A co do ilości zgonów, to mi wyszło około 370, czyli nie jest aż tak trudno.

    Skomentuj

  5. Dragonik
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2015-03-21 20:07

    Tak ucieczka przez wodą sprawiła mi dużo problemów ale nie zniechęciła do dalszej gry i odkrywania lasu.

    Skomentuj

  6. paladyn
    Oceń komentarz:

    9    

    Opublikowano: 2015-03-21 22:02

    No i mamy grę na PC z lepsza grafika niż The Order :)

    Skomentuj

    1. kitamo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2015-03-23 15:46

      bardzo ładna grafika, ale ciezk oto porownywac do the order :) to zupelnie inna grafika :)

      Skomentuj

  7. Dragonik
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2015-03-22 14:30

    Grafika grafiką, ale na pewno też nie jest na 3 godziny:D

    Skomentuj

  8. raffal81
    Oceń komentarz:

    7    

    Opublikowano: 2015-03-23 12:35

    Jak pierwszy raz odpalilem grę zasiadając wieczorem przed ekranem monitora, to mnie zamurowało, przepiękna grafika, animacja, do tego muzyka tak klimatyczna ajjjj, więcej takich gier proszę, żadne CODY i BF'y ;))))))

    Skomentuj

  9. Gameone
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2015-03-24 16:20

    Super gra, jedynie niektóre momenty zbyt trudne dla niedzielnych graczy .

    Skomentuj

  10. kitamo
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2015-03-24 19:25

    Troche szkoda ze poziom trudnosci tak wysoki bo dzieciaki przy tym by sie super bawily. W koncu fajna opowiesc i super wykonanie.

    Skomentuj

  11. MarcinPcFg
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2015-03-26 12:21

    Przepiękna, baśniowa oprawa graficzna, cudowna muzyka to dla mnie największe atuty gry. Bardzo ją polubiłem i faktycznie żałuję, że "momentami bardzo mocno wyśrubowany poziom trudności" zniechęca do grania dalej, ale jak pisze Michał, twórcy to rekompensują wspaniałymi animacjami i historią. Zachęcam gorąco wszystkich do zabawy.

    BTW: Bardzo dobra recenzja ;)

    Skomentuj

    1. Jake24
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2015-03-26 18:54

      Mam pytanko, gierkę można kupić tylko po przez Steam?

      Skomentuj

      1. MarcinPcFg
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2015-03-30 08:17

        Niestety, ale póki co wyłącznie Steam.

        Skomentuj

        1. Jake24
          Oceń komentarz:

          -1    

          Opublikowano: 2015-03-30 23:55

          No tak, po przeczytaniu całego internetu 4 razy ;) nie znalazłem innej możliwości i już gierkę kupiłem na steamie.
          No cóż gierka warta każdego wydanego na nią eurocenta i tyle. Jestem mega zadowolony z zakupu i z samej gierki :)

          Skomentuj

  12. steny
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2015-03-31 13:40

    Pograłem trochę z siostrzenicą 5 letnią i była zachwycona przepiękną grafiką. Nawet siostra się pytała co to za bajka ;)

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!

Psst... Chciałbyś przetestować naszą nową stronę? :)