Na topie

Rewolucja w systemach NAS - SSD zastępują HDD

Autor:
redakcja

więcej artykułów ze strefy:
SSD

Kategoria: Komputery Podzespoły Serwery Dyski Serwery plików NAS SSD Producenci: Seagate

Wielu producentów ma w swojej ofercie dyski dedykowane systemom NAS. Firma Seagate proponuje zastąpienie powszechnie używanych w NAS dysków HDD przez SSD - poznajcie rodzinę IronWolf 110 SSD!

  • Rewolucja w systemach NAS - SSD zastępują HDD | zdjęcie 1
Ocena redakcji

5

super

 

A A

Pojemności nośników SSD idą wciąż w górę, a ceny drastycznie lecą w dół. Nic dziwnego, że coraz częściej myśli się o ich wykorzystaniu w serwerach NAS. Takie urządzenia przecież nie znajdują się tylko w przedsiębiorstwach, ale i używają ich profesjonalni twórcy, jak choćby filmowcy, czy fotografowie, gdzie ze względu na dużą ilość przesyłanych danych wydajność nośników wykorzystanych w NAS ma duże znaczenie. Przy okazji koniecznie zobaczcie nasz poradnik jak wybrać serwer NAS.

Seagate zaprezentował swoją rodzinę SSD dedykowanych NAS, a konkretnie rodzinę IronWolf 110. Są to 2,5 calowe nośniki SSD z interfejsem SATA III - ich pojemności wahają się od 240 GB do 3,84 TB. Są to już więc wielkości całkiem zacne, a i wydajność SSD robi przecież swoje - dostęp do plików jest znacznie szybszy, a transfery nawet w przypadku interfejsu SATA III są znacznie wyższe od HDD. Naturalnie są też inne zalety związane z wykorzystaniem SSD, jak choćby zmniejszony pobór energii, co jest istotne w systemach pracujących 24 godziny na dobę, czy też mniej problemów z odprowadzaniem ciepła.

Seagate IronWolf 110 SSD

IronWolf 110 SSD możemy zastosować w systemach NAS w macierzy all-flash, czy też w tych wykorzystujących warstwową pamięć podręczną. Jest to SSD klasy korporacyjnej, więc zadbano tu oczywiście o wytrzymałość i bezpieczeństwo danych. Skalowalność tego rozwiązania pozwala dostosowywać się do wciąż zwiększającego się zapotrzebowania na miejsce, gdzie możemy składować dane.

Seagate IronWolf 110 SSD - specyfikacja

Model Oznaczenie producenta TBW Odczyt/zapis sekwencyjny (MB/s) Odczyt/zapis losowy (IOPS)
IronWolf 110 SSD 240 GB ZA240NM10001 438 560/345 55000/30000
IronWolf 110 SSD 480 GB ZA480NM10001 875 560/535 75000/50000
IronWolf 110 SSD 960 GB ZA960NM10001 1750 560/535 90000/55000
IronWolf 110 SSD 1,92 TB ZA1920NM10001 3500 560/535 90000/50000
IronWolf 110 SSD 3,84 TB ZA3840NM10001 7000 560/535 85000/45000

Wszystkie dyski oparte są na interfejsie SATA III, obsługują technologię IronWolf Health Managment, są objęte 5-letnią gwarancją (plus 2-letnie wsparcie w zakresie usługi odzyskiwania danych Rescue) oraz charakteryzują się współczynnikiem MTBF na poziomie 2 milionów godzin. Co istotne - wszystkie oparte są na pamięciach 3D TLC. Zaletą związaną z wykorzystaniem SATA III jest oczywiście łatwe wdrożenie - nie trzeba budować nowych urządzeń NAS, ale można wykorzystać już te istniejące (oczywiście po upewnieniu się co do zgodności - o czym za chwilę).

Seagate IronWolf 110 SSD - ceny

Najbardziej pojemny z modeli (3,84 TB) to wydatek ponad 4 tysięcy złotych, ale równocześnie otrzymujemy dostęp do mniej pojemnych i znacznie tańszych modeli - zaczynając od około 400 zł.

IronWolf 110 SSD 240 GB

Seagate IronWolf 110 SSD - technologie

Czym SSD IronWolf 110 SSD wyróżniają się na tle konkurencji? Wyróżnić można choćby technologię bezstratnej redukcji przesyłanych danych Seagate DuraWrite. Generalnie rzecz biorąc, DuraWrite to nic innego jak autorski overprovisioning - pojemność rezerwowych bloków pamięci jest dynamicznie przydzielana, by zapewnić jak największy przyrost wydajności, a równocześnie wydłużyć cykl życia nośnika, przez zmniejszenie ilości zapisywanych danych.

Seagate IronWolf 110 SSD - technologia DuraWrite

Zastosowano tu również technologię AgileArray, która między innymi optymalizuje działanie nośników w matrycach RAID, zmniejsza zużycie energii, czy nawet usprawnia proces streamingu wideo. Warto też wspomnieć o technologii chroniącej dane przed nagłym zanikiem zasilania (Power Loss Data Protection).

Równocześnie wsparcie oprogramowania IronWolf Health Management (po zintegrowaniu z kompatybilnymi systemami NAS) pozwala na monitoring i zwiększenie niezawodności. W pakiecie znajduje się równocześnie 2-letnia usługa odzyskiwania danych Rescue.

IronWolf 110 SSD 480 GB

Konfiguracja

Warto podkreślić, że nośniki SSD Seagate IronWolf można wykorzystać zarówno w systemach opartych wyłącznie na SSD, jak i w hybrydowych rozwiązaniach gdzie SSD służy jako bufor przyśpieszający działanie SSD (wśród kompatybilnych modeli wymienia się między innymi QNAP TVS-951X). Takie rozwiązanie może nie oferuje wydajności na poziomie rozwiązań AFA, takich jak Synology FS3017, ale za to jest znacznie bardziej atrakcyjnie cenowo.

IronWolf 110 SSD 960 GB

Kompatybilność z systemem NAS

Z jakimi rozwiązaniami NAS nośniki SSD Seagate są zgodne? Seagate oczywiście udostępnia listę kompatybilnego sprzętu. Znajdują się na niej produkty firm Asustor, QNAP, QSAN, Synology i Thecus. Pełną listę zgodnych serwerów NAS znajdziecie na dedykowanej stronie producenta.

IronWolf 110 SSD 1,92 TB

Wkrótce na naszych łamach znajdą się testy nośników Seagate IronWolf 110 SSD oraz porównanie ich do HDD podczas działania w systemie NAS.

IronWolf 110 SSD 3,84 TB

Odsłon: 7542 Skomentuj artykuł
Komentarze

26

Udostępnij
  1. Dexterr
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2019-05-28 16:29

    Miało by to sens przy NASie z interfejsem sieciowym 10Gb/s bo inaczej to władanie silnika 5L do malucha. Niestety obecne ceny switchy 10Gb/s to kosmos..

    Skomentuj

    1. nazir123
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-05-28 17:23

      Zawsze możesz sobie połączyć NAS ze swoim komputerem światłowodem i (stosunkowo) tanimi kartami mellanox 10Gb. Sam tak połączyłem dodatkowo u siebie i transfery ładnie dochodzą do pułapu. Mimo, że w NAS siedzą dyski HDD to bufor pamięci robi swoje. A co do SSD z newsa... Dla mnie NAS to duże dyski - najlepiej 8-12TB - cena za niecałe 4TB tego SSD to jest jakiś kosmos - jeszcze długo SSD nie zastąpią HDD w NASach - szczególnie w domowych pieleszach.

      Skomentuj

    2. awesome1337
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2019-05-29 16:35

      ale już używane switche z firm które przerzucają sie na 40gbs można dosc relatywnie tanio, w ogolę teraz używany sprzęt 10gbs czy to karty switche etc. zalały rynek bo wszyscy robią upgrade

      Skomentuj

  2. AndreoKomp
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2019-05-28 17:51

    @Benchmark
    Przetestujcie również na interfejsie sieciowym 1Gb/s. Ciekawe czy będą jakieś korzyści w operacjach na małych plikach i przy wielozadaniowości.

    Skomentuj

  3. klaman123
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-05-28 20:47

    > to wydatek ponad 4 tysięcy złotych
    … 4 tysiące złotych
    Jeśli (całkowicie niepotrzebnie) chciałeś odmienić „cztery” jako „czterech”, to trzeba było zapisać słownie. Teraz brzmi błędnie.


    > IronWolf można wykorzystać zarówno w systemach opartych wyłącznie na SSD, jak i w hybrydowych rozwiązaniach gdzie SSD służy jako bufor przyśpieszający działanie SSD

    No chyba SSD przyspieszy HDD, a nie SSD > SSD. Zdanie kompletnie bez sensu.

    Skomentuj

  4. mrocznysedes
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2019-05-28 21:38

    SSD w NASie. Jakby nie wystarczyło, że same NASy mają kosmiczne ceny. ;-)

    Skomentuj

    1. digitmaster
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-05-29 10:53

      nas można zbudować w oparciu o kilkuletni, poleasingowy komputer z ambitniejsza płytą główną, żeby ogarniała raid 5/10. Do tego masz OpenMediaVault, którego konfiguracja to banał. Przestrzeń 2TB w raid5 mamy przy uzyciu 5 dysków po 500gb. Za kompa trzeba dać ~600 zł, 5 dysków po 500 GB ok 1100 zł (SU630/A400/CL100). W cenie średniego chassis od synology/qnap na 4 dyski mamy pełnoprawny serwer plików

      Skomentuj

      1. AndreoKomp
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2019-05-30 01:26

        Mamy używany, duży, prądożerny serwer plików o pojemności zaledwie 2TB i z łączem 1 Gb/s, które zabije zalety SSD w RAID5.
        Twój pomysł jest fajny pod warunkiem, że złożymy nowy, mały, energooszczędny i cichy komputer pod ten konkretny cel z dodatkową kartą sieciową 10 Gb/s, która wykorzysta potencjał dysków SSD w RAID5. Niestety wtedy robi się już ok. 3000zł, a w tej cenie można już sięgać po gotowe rozwiązania. Np. Asustor AS4004T (1800zł) + 3x ADATA SU650 960GB (1300zł).

        Skomentuj

        1. digitmaster
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2019-05-30 07:58

          Sama karta 10GbE niestety nie rozwiąże problemu wydajność ssd. Problemem jest wydajność kontrolera raid, która w rozwiązaniach klasy soho/msp jest słaba. Do efektywnego wykorzystania 10GbE punktem wyjścia jest seria Broadcom MegaRAID 9400, ale sam kontroler kosztuje więcej niż niezły 4-dyskowy nas wypełniony sensownymi talerzowymi dyskami.
          Proponując rozwiązanie polegające na zbudowaniu czegoś samemu bardziej chodziło mi o to, że da się własnym sumptem, poświęcając kilka godzin zrobić tani, domowy serwer plików na dyskach ssd, które przy domowym użytkowaniu oraz dobrodziejstwach redundancji wystarczą na bezproblemową i bezawaryjną eksploatację za cenę porządnego chassis. Nawet w warunkach 5-cio końcówkowego soho ciężko będzie przypchać gigowy uplink, chyba że serwer będzie służył dodatkowo jako stacja torrentów albo serwer multimediów. Faktem jest natomiast to, że łatwość rozbudowy takiego rozwiązania jest na tyle prosta, że cały czas warto się zastanowić.

          Skomentuj

          1. AndreoKomp
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2019-05-30 19:18

            O tym nie pomyślałem. Przy RAID5 kontroler ma co robić przy obliczaniu sum kontrolnych. Zatem chcąc uzyskać jak największą wydajność należałoby kupić 4x ADATA SU650 960GB, żeby przy RAID10 mieć 2TB na dane. A czy przy RAID0 i RAID1 wydajność obecnych kontrolerów RAID jest wystarczająca, żeby wykorzystać w 100% potencjał dysków SSD z łączem 10 Gb/s?
            Moim zdaniem Twój pomysł może być również fajny, kiedy idziemy nie w maksymalną wydajność, ale w jak największą opłacalność. Kupujemy używany komputer za 600zł i 2x HDD 3TB (650zł).

            Skomentuj

          2. digitmaster
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-05-31 08:08

            Dla raid 0 i 1 na 10GbE będzie dobrym pomysłem, natomiast ograniczeniem stanie się przepustowość kontrolera sata, który dodatkowo przy raid 1 straci w szczycie jakieś 10-15% swojej wydajności obsługując macierz. Różnice te można zniwelować korzystając z dysków talerzowych klasy nlsas, ale nie każdy tani kontroler (zwłaszcza w komputerze zaadoptowanym jako nas) będzie umiał rozmawiać z nimi instrukcjami sas-owymi. Poza tym to będzie cały czas talerzówka, która po smb/cifs nie wyrwie się ponad 120-140 MB/s, a uzyskanie takiego wyniku nierzadko będzie wymagać zastosowania ssd cache.
            W podanym przez Ciebie przypadku można pokusić się o inne rozwiązanie - kontroler M.2 na karcie pcie. Kontrolery w okolicach 150 zł będą miały 2 interfejsy i łykną raida 0 i 1, więc od biedy starczą. Coś ambitniejszego to np. karta HighPoint'a SSD7101A-1 na 4x m.2 nvme z obsługą raid5 i raid 10, ale to koszt ok 2200 zł.
            Niestety, ale wchodząc na poziom 10GbE z wykorzystaniem pełni dobrodziejstw szybkiej sieciówki i szybkich dysków tanio nie jest, więc założenie graniczne że interesuje nas maksymalna do wyciągnięcia wydajność pcha nas w rozwiązania typowe dla serwerowni albo małych datacenter.

            Skomentuj

          3. AndreoKomp
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-06-01 22:17

            Krótko mówiąc najszybciej i najtaniej będzie bez RAID. Ja właśnie w serwerze NAS nie wykorzystuje RAID. Bardziej odpowiada mi rozwiązanie polegające na synchronizowaniu określonych lokalizacji zgodnie z harmonogramem.
            Widzę, że masz sporą wiedzę i doświadczenie, więc miałbym do Ciebie dwa pytania:
            - serwer NAS z 2 portami 1Gb/s, router z 4 portami 1Gb/s, komputer z jednym portem 1Gb/s na płycie i jednym portem 1Gb/s na dodatkowej karcie sieciowej. Czy te urządzenia bez problemu będą mogły działać z prędkością 2Gb/s?
            - czy w serwerze NAS Synology z 2x HDD można włączyć hibernacje HDD w taki sposób, żeby jeden dysk przechodził w stan hibernacji, a drugi cały czas pracował?

            Skomentuj

          4. digitmaster
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-06-03 07:47

            AD1. Na sprzęcie domowym będzie to ciężkie do uzyskania. Nie znam dość dobrze segmentu domowych sieciówek, ale w tego typu sprzęcie ciężko będzie o potrzebną funkcję link aggregation albo obsługę vlanów. Te są charakterystyczne dla przełączników L2. Co do kompa - tu zależy od systemu operacyjnego, ale z reguły domowe nie-linuksy będą miały na bakier ze skuteczną obsługą dwóch kart sieciowych jednocześnie.
            AD2. Z reguły plany oszczędzania energii działają na wszystkie dyski, ponieważ tym zawiaduje kontroler. Nie jestem zwolennikiem hibernacji, ponieważ drastycznie wpływa to na responsywność, a jeśli potrzebuję niedrogiego rozwiązania, które będzie oszczędzać te kilka watów energii, to sięgam po dyski z intellipower od WD. Nie jest to jakieś cudo, ale jak klient wymaga to ma.

            Skomentuj

          5. AndreoKomp
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-06-05 12:06

            Dzięki za informacje.
            Myślałem, że to będzie proste i tanie rozwiązanie na przyspieszenie sieci LAN, ale widzę, że same problemy są przy tym rozwiązaniu. Problem komputera może dałoby się rozwiązać kupując płytę główną z 2 portami 1Gb/s. Może sterowniki od producenta działałyby poprawnie, ale jak router/switch z link aggregation będzie kosztował kilka set złotych, to nie warto w to się bawić.
            Hibernacje jednego z dwóch dysków w serwerze NAS potrzebowałbym nie do oszczędzania energii, tylko żeby dysk dodatkowy, na którym jest tylko kopia zapasowa (robiona raz na jakiś czas) nie nabijał niepotrzebnie godzin pracy. Dysk główny nie chce hibernować ze względu na responsywność o której pisałeś oraz częste włączanie i wyłączanie nie jest dobre dla HDD. Co ciekawe w DSM Synology do hibernacji dysku podłączonego pod USB jest oddzielna opcja.

            Skomentuj

          6. AndreoKomp
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-06-05 13:34

            Z tego co się zorientowałem w sieci, to najtańszy switch obsługujący agregacje portów to TP-LINK TL-SG2008 za 247zł.

            Skomentuj

          7. digitmaster
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-06-06 07:48

            hibernacja dysku po usb jest jak najbardziej możliwa, ponieważ tym zawiaduje inny kontroler. Jest to jak najbardziej opcja, ponieważ obudowa na dysk to wydatek 50 zł, tylko czas wybudzenia pozostawia wiele do życzenia. Jednak na potrzeby trzymania kopii zapasowej wystarczy.

            Z drugiej strony jak potrzebujesz dużego storage dla jednej/dwóch stacji warto spojrzeć na rozwiązania klasy DAS na 2-4 dyski.

            Skomentuj

          8. AndreoKomp
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-06-06 14:02

            Ja potrzebuje tylko jeden dysk HDD na kopię zapasową, więc jeśli nie można w serwerze NAS włączyć hibernacji tylko na jednym z dwóch dysków HDD, to moim zdaniem najlepsze będą dwie opcje:
            - dysk HDD (główny) w serwerze NAS + dysk HDD w obudowie z USB 3.0 z opcją hibernacji
            - dysk SSD (główny) + dysk HDD (kopia zapasowa) w serwerze NAS i wtedy można włączyć hibernacje dysków bez obaw o responsywność dysku SSD (główny)

            Skomentuj

      2. benutzer
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2019-05-31 09:46

        @digitmaster.

        Powiedz mi jak na twoim nasie za 500 PLN rozszerzysz pulę pamięci wkładając większe dyski czy migrujesz macierz z Raid 1 do 5 bez utraty danych? Jak na OMV skonfigurujesz ISCSI? Jak to podepniesz pod kontroler domeny? Jak to zintegrujesz z oprogramowaniem firm trzecich np Veeam? Jak zainstalujesz dodatkowe aplikacje jak antywirus, serwer VPN czy CCTV?

        Nas to nie sam bare metal ale też system. QTS czy DSM to świetne systemy. Qnap updateuje swoje rozwiązania może i co miesiąc. Średnio rozgarnięty informatyk w parę dni postawi FTP, serwer plików, VPN, ISCSI. Oczywiście da się to zrobić na linuxie, ale ile czasu to zajmie? Czy lepiej kupić Qnapa za 2000 zł czy starego złoma za 500 zł i kazać informatykowi się przez miesiąc uczyć jak to zrobić na Ubuntu? Co wtedy wyjdzie taniej? Weź mi jeszcze powiedz jak w jakimś składaku w obudowie Codegen wymienić jeden z uszkodzonych dysków. W każdym głupim nasie dysk siedzi w hot swapowej kieszeni która ma diódkę sygnalizującą jego stan.

        Jak ktoś pisze, że ne składaku za 500+ zrobi to samo co na Qnapie, to bajki opowiada.

        Skomentuj

        1. digitmaster
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2019-05-31 11:06

          kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem, ponieważ najwyraźniej nie wychwyciłeś kilku rzeczy. Pierwsza kwestia to taka, że padło stwierdzenie, że komp adaptowany na nas jest to opcja w ramach segmentu home/soho, gdzie nie potrzeba zaawansowanych rozwiązań, skalowalności itp.
          Druga kwestia to indolencja. Błędnym jest założenie, że ktoś będzie przez miesiąc ogarniać taki temat, a zwłaszcza informatyk. Informatyk jest pierwszą osobą, która to zrobi po szybkości nie mając nawet specjalnie dużej wiedzy w zagadnieniu, ponieważ będzie umiał znaleźć na ten temat informacje. Youtube jest wystarczającym medium, żeby ogarnąć większość problemów. Migracja raid z 1 do 5? Da się. Wystarczy umieć pracować na zdegradowanej macierzy, a to są umiejętności potrzebne przy pracy z dowolną klasą nasów. Dla domowego użytko jednak więcej niż raid1 nie jest potrzebny. Znajomość debian-based linux? To podstawa. Użytkownika domowego może przytłoczyć konfigurowanie usług z shella, ale po to masz OMV z biblioteką pluginów i youtube, żeby wszystko co potrzebne wyklikać, a to czego się wyklikać nie da (co już samo w sobie stanowi rzadkość), przekopiować z któregoś z rzędu tutoriala do shella. Nie mówimy tu o FreeNAS, który ma konkretne wymagania i wymaga już pewnych umiejętności, tylko o OMV, który został stworzony dla takich własnie, domowych i mało-biurowych rozwiązań.

          Skomentuj

          1. benutzer
            Oceń komentarz:

            -2    

            Opublikowano: 2019-05-31 15:34

            NAS w firmie na starym wyeksplatowanym sprzęcie z 5 dyskami z przebiegiem kilkuletnim? Kupując jakiegoś Qnapa czy Synology już na samym prądzie po paru latach zaoszczędzisz tyle ile kosztuje sam NAS. Myślisz, że malutka firma zatrudni informatyka, który jest na tyle dobry, że będzie w stanie odbudować zdegradowaną macierz? Taki informatyk nawet nie wie, że do linki i drutu stosuje się inne rj-tki. Specjalisty nawet windowsa nie potrafią zainstalować bo rufusem zrobią pena ze schematem partycjonowania dla BIOSu a komputer ma UEFI.

            Skomentuj

          2. AndreoKomp
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2019-06-01 22:34

            Przecież digitmaster cały czas piszę o rozwiązaniu do domu, a nie firm. Do firmy to wiadomo, że tylko gotowe rozwiązania.

            Skomentuj

          3. digitmaster
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-06-03 07:22

            dlatego szkoda gadać z takimi zawodnikami którzy myślą, że zawód informatyka to nie wiadomo jakie cebuliony za godzinę pracy, a ogarnięcie podstaw ubuntu czy innego linuxa to temat dla wyjadacza.

            Skomentuj

  5. kokosnh
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2019-05-28 22:33

    "Jest to SSD klasy korporacyjnej, więc zadbano tu oczywiście o wytrzymałość i bezpieczeństwo danych."

    "Co istotne - wszystkie oparte są na pamięciach 3D TLC."

    Klasy korporacyjnej, to kupujecie macierz IBM-a z SSD na SLC we środku.

    Jak dla mnie, jak już SSD, to mogli pójść w NVMe, ceny niedużo wyższe od SSD pod SATA a mniejsze, no i tak z 2 trunkowane 10Gb/s to minimum nawet przy zwykłych NAS-ach SSD SATA i możemy się bawić w NAS-a.

    Skomentuj

    1. benutzer
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-05-31 09:27

      Na początku roku byłem na konferencji IBM poświęconej pamięciom masowych. W topowych modelach o pojemności 19 Tera stosują kości TLC z ilością cykli zapisu na poziomie kilkunasty tysięcy razy. Tak to nie pomyłka, w przerwie sam się osobiście pytałem prelegenta czy się nie pomylił.

      Skomentuj

  6. mutissj
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2019-05-29 00:11

    Oczywiście TLC, no a jak by inaczej..

    Skomentuj

    1. digitmaster
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2019-05-29 08:17

      Rodzaj zastosowanej kości to mit. Są bardzo dobre dyski klasy enterprise/industrial na kościach tlc/v-nand mające 12000 tbw. Sam eksploatuję kilka takich w klastrze HA, więc mają co robić i każdy ma grubo ponad 1k tbw.
      Jedyną wadą jest cena - 3 lata temu 800 GB kosztowało mnie ok 4500 dolarów netto. Teraz ceny są niższe, ale cały czas zaporowe dla domowego użytku czy nawet MSP.

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!