Słuchawki

Jakość dźwięku, podsumowanie

opublikowano przez Tomasz Duda w dniu 2014-09-04

Platforma testowa i materiały dźwiękowe

Dźwięk odtwarzany był z:

  • Apple iPod Classic 160 GB + wzmacniacz słuchawkowy FiiO E5
  • Samsung Galaxy Note 3 (wyjście słuchawkowe, bez dodatkowego wzmacniacza)
  • Nokia Lumia 1520 (wyjście słuchawkowe, bez dodatkowego wzmacniacza)
  • Asus Xonar D2X (PC, analogowe wyjście mini jack 3,5 mm)
  • MSI GT60-0NC (laptop, wyjście słuchawkowe)

Na Androidzie 4.4 posługiwałem się odtwarzaczem Poweramp (bez włączonej korekcji dźwięku). Na PC i laptopie działał Windows 8.1 z programem foobar2000 1.3.3 (bez dodatkowych efektów). W iPodzie Classic 160 GB korektor był zupełnie płaski. Wzmacniacz słuchawkowy Fii) E5 podłączony był do złącza cyfrowego w iPodzie (dokujące) oraz miał wyłączone podbicie basu.

Lista odtwarzanych utworów:

  • Subwave & Enei – Rainbows
  • Subwave – Senses
  • Tom Tykwer, Johnny Klimek, Reinhold Heil - Cloud Atlas Opening Title
  • JENI - Stay (RHI-MIX)
  • Recoil - Allelujah (2010 Digital Remaster)
  • Peter Gabriel – A Different Drum
  • Hurts - Silver Lining
  • Rammstein – Du Riechst So Gut
  • Alina Ratkowska - Bach: Goldberg Var. ns, BWV 988 - Var. 1
  • Steve Strauss – Mr. Bones
  • Jamiroquai – Deeper Underground
  • Pendulum feat. Liam Howlett – Immunize
  • Pendulum – Self vs Self
  • The Doors – Break On Through (To The Other Side)
  • The Doors – Riders On The Storm
  • Juno Reactor – God Is God (Rock of Sion Mix)
  • Juno Reactor – Conga Fury (Animatrix Edit)
  • Michael Jackson – The Way You Make Me Feel
  • Commix – Life We Live
  • Led Zeppelin – Stairway To Heaven
  • dBridge – Creatures Of Habit

Muzyka pochodziła z nośników SACD, CD oraz plików skompresowanych bezstratnie (FLAC, ALAC) lub zupełnie nieskompresowanych (WAVE). Nie odtwarzałem żadnych plików skompresowanych stratnie (np. MP3) gdyż nie pozwalają uzyskać pełnej jakości. Poza wymienionymi wyżej utworami słuchałem też na co dzień wielu innych gatunków i wykonawców.

Jakość dźwięku

Charakterystykę dźwięku postanowiłem porównać do słuchawek Edifier H290, które kosztują nieco mniej od Snabów (ok. 45-50 zł), bliźniaczych do nich Creative'ów EP-630 (ok. 60-65 zł)  oraz do znacznie droższych dokanałowych słuchawek Creative Aurvana In-Ear3, których cena aktualnie oscyluje wokół kwoty 430 zł. Te ostatnie porównanie miało wyłącznie na celu zaspokoić moją ciekawość, wątpię bowiem, aby potencjalni klienci poważnie zastanawiali się czy wybrać słuchawki za 59, czy raczej za 430 zł. ;)

Niżej, jeszcze niżej... O! Taaak!

Snab Overtone EP-81 / EP-81M to basowe potwory, które szczerze polecam osobom lubiącym niskie częstotliwości. Ujmę to tak: opisywane słuchawki nie tylko cechują się dobrym basem, one po prostu się nim szczycą. Eksponują go właściwie w każdym gatunku muzycznym. Jest on głębszy od tego z modelu Snab Overtone HS-ANC41M (pomimo różnic w wielkości przetworników dynamicznych).

Snaby EP-81 i EP-81M zdecydowanie nie są eteryczne. Niskie częstotliwości wibrują w uszach. Z całą pewnością nie będzie trzeba ich "podkręcać" na korektorze. Wręcz przeciwnie. Jeśli odtwarzacz oferuje taką możliwość, to niekiedy lepiej jest je trochę obniżyć.

Bas jest bardziej mięsisty niż w Edifierach H290 / Creative'ach EP-630. Dotyczy to zarówno najniższych basów, jak i tych na pograniczu ze średnimi częstotliwościami. Snaby grają też głośniej od wymienionych wyżej konkurentów (przy tej samej głośności ustawionej na odtwarzaczu).

Ciepło...

Ogólne brzmienie słuchawek określiłbym jako bardzo ciepłe i miękkie, a przy tym dość dynamiczne. Tony średnie i wysokie są wycofane i delikatne. Zdecydowanie polecam je osobom, które nie lubią ostrych sopranów i twardych, metalicznych tonów średnich. Tutaj wszystko jest nieco wytłumione i ciemne. Bas brzmi niekiedy jakby wydobywał się z beczki. Nie gra punktowo i nie zawsze jest czysty, ale zawsze liczyć można na jego moc.

Oczywiście nader ważną rolę gra dobór uszczelek. Te silikonowe moim zdaniem zapewniają znacznie lepszą moc i klarowność basu, ale mogą „przegrzewać” uszy w czasie długiego słuchania. Piankowe uszczelki sprawiają, że dźwięk jest bardziej delikatny, a przy okazji lepiej wentylują ucho. Są jednak twardsze i nie tak wygodne jak silikony.

Znacznie droższa Aurvana In-Ear3 oparta na podwójnych przetwornikach Balanced Armature oferuje zdecydowanie mocniejsze i ostrzejsze tony średnie i bardziej szczegółowe tony wysokie, ale basy jakie generuje są po prostu żenujące w porównaniu do Snabów Overtone EP-81. Aurvana gra też głośniej, ale dźwięk trudno opisać jako gładki i ciepły (czyli dokładnie odwrotnie niż w Snabach).

Subiektywna ocena (w danej klasie cenowej):

  • Tony niskie: 9/10
  • Tony średnie: 6/10
  • Tony wysokie: 7/10
  • Głośność: 9/10

Podsumowując...

Snab Overtone EP-81 oraz EP-81M to jedne z najlepszych słuchawek w swoim przedziale cenowym. Tak naprawdę nie zdziwiłbym się gdyby kosztowały dwa razy więcej. Nawet wtedy byłyby warte zakupu. Polecam je szczerze osobom słuchającym muzyki elektronicznej z dużą porcją basu (drum & bass, dubstep itp.). Moim zdaniem gorzej spisują się w takiej muzyce jak jazz i właściwie nie nadają się do muzyki klasycznej.

Dokanałowe Snaby dają dużo frajdy ze słuchania. Dźwięk jest mocny, ciepły i miękki. Nie kłuje w uszy, nie jest szorstki, ani metaliczny. Oprócz samego dźwięku na wyróżnienie zasługuje również jakość wykonania. Obudowy są metalowe, solidne, precyzyjnie spasowane i dość eleganckie. Kabel również nie sprawia wrażenia słabego.

Model EP-81M ma dodatkowo pilot z mikrofonem w przewodzie, który pozwala wykonywać rozmowy telefoniczne i pauzować/wznawiać odtwarzanie utworów. W komplecie znalazło się też sztywne etui ochronne i 8 uszczelek - 2 piankowe oraz 6 wykonanych z miękkiej gumy (te ostatnie spisywały się lepiej).

Zamów słuchaki Snab Overtone EP-81 w marketplace.

Zamów słuchaki Snab Overtone EP-81M w marketplace.

  Opinia redakcji
  plusy: 
• potężny, miękki bas
• ciepłe, przyjemne brzmienie
• świetne wygłuszenie na uszczelkach silikonowych
• bardzo dobra jakość i precyzja wykonania (metal)
• dobra ergonomia
• pilot i mikrofon w kablu (model EP-81M)
• 6 uszczelek silikonowych i 2 piankowe w zestawie
• sztywne etui w zestawie
• złącze jack w standardzie CTIA/AHJ (kompatybilność z wieloma różnymi smartfonami)
  minusy: 
• tony niskie bywają męczące (niekiedy przysłaniają pozostałe częstotliwości)
• zbyt delikatne i przytłumione tony wysokie
Sugerowana cena producenta: ok. 59/69 zł
marketplace

Komentarze

14
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Mam te słuchawki (EP-81) od 1,5 miesiąca. Kupiłem je zachęcony recenzją w innym portalu. Nie są to złe słuchawki można nawet powiedzieć że są całkiem dobre ale gdybym miał drugi raz kupować wziąłbym creativy Ep-630, które mimo przesadzonego basu grają po prostu czyściej, wyraźniej. Snab'y mają moim zdaniem nieco przytłumiony dźwięk. Do tego jakość gumek jest bardzo zła: są sztywne i potrafią nieprzyjemnie zaszeleścić w uszach, nie tylko przy wkładaniu słuchawek do uszu ale też przy ruchach głowy, pianki są ok ale ich wewnętrzna strona łatwo się rozrywa przy zakładaniu na słuchawki.
    Co do oceny tonów jak również brzmienia basów zgadzam się mniej więcej z autorem.
    Ogólnie słuchawki są dobre ale w tej cenie można znaleźć lepiej brzmiące.
  • avatar
    Po przeczytaniu recenzji dochodzę do wniosku że te słuchawki to szajs :)
    Jak można chwalić coś co najwyraźniej swoją charakterystyką niszczy każdy rodzaj muzyki jakiego chcielibyśmy posłuchać?
    Co z tego że można coś poprawić za pomocą korektora?
    Żaden "zestaw głośnikowy" nie powinien tak wpływać na odsłuch.
    Zaloguj się
  • avatar
    Sewgo czasu kolega mi polecił AKG K317 i bardzo je sobie chwale. Była nawet dobra promocja w komputroniku.
  • avatar
    Od siebie polecam Brainwavz R1 - byłem zaskoczony ich budową (wygodą w noszeniu ), a jeszcze bardziej dźwiękiem - dwudrożne słuchawki sprawują się wyjątkowo dobrze. Jedyne co można im zarzucić to średnie tony są troszkę w tyle jednakże wystarczy podbić je w eq o 2 kreski w górę i nie można się do nich przyczepić. Grają głośno, czysto i Mają piękny bass jak na słuchawki kanałowe.
  • avatar
    Z dwojga polecam jednak Jays Two :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Wg. mnie to nie wyglądają one na zbyt tytanicznie wytrzymałe. Lepszą ochronę wtyku widywałem na słuchawkach typowo śmieciowych, a to porównując tylko z reklamowanymi zdjęciami. Nie wróżę im kariery sportowej :)
  • avatar
    Za parę złotych więcej mamy Pistony II od xiaomi. Za jakieś 25 baksów mamy naprawdę świetny sprzęt, nie dość że wykonanie to mistrzostwo świata, to jeszcze jak grają...
  • avatar
    Zadziałają z Samsung Galaxy S Plus?