Xbox One, a inwigilacja Konsole do gier

Xbox One, a inwigilacja

opublikowano przez Dawid Kosiński w dniu 2013-08-17

Boisz się, że Xbox One będzie Cię podglądać? Bezpodstawnie, oni już Cię widzą

Xbox One

Afera Prism sprawiła, że po raz pierwszy ludzie z całego świata zaczęli obawiać się o swoją prywatność nie tylko w Internecie, ale też w świecie realnym. Na aferze wywołanej przez Edwarda Snowdena najwięcej może stracić Microsoft, który najbardziej aktywnie angażował się w pomoc amerykańskiej bezpiece. Wiele osób obawia się bowiem, że jego nadchodząca konsola, czyli Xbox One może stać się po prostu narzędziem do śledzenia swoich użytkowników.

Wbrew pozorom na pierwszy rzut oka informacje te nie wyglądają na bezpodstawne. Jest tak z kilku powodów, z których najważniejszy jest fakt, że Microsoft był firmą najaktywniej współpracującą z amerykańskim wywiadem. To dzięki długotrwałej i owocnej współpracy Microsoftu oraz NSA, agencja wywiadowcza miała dostęp do wszystkich rzeczy, które wysyłaliśmy za pomocą oprogramowania Microsoftu. Koronnym tego przykładem jest chociażby nowa odsłona serwisu Outlook.com, która została wprowadzona w lutym tego roku.

Jedną z największych zmian wprowadzonych w niej było wprowadzenie szyfrowanego czata między użytkownikami, co można tylko pochwalić. Niestety jednocześnie NSA dostało konkretną instrukcję mówiącą, jak owe zabezpieczenia obejść. Nie przeszkodziło to Microsoftowi rozpoczęcie kampanii marketingowej pod tytułem „Twoja prywatność to nasz priorytet”. Informacja o tym złamaniu własnego zabezpieczenia została podana w dokumencie z 26 grudnia 2012 roku, który mówi, że:

„Microsoft pracuje z FBI nad sposobem szpiegowania, który rozwiązałbym ten problem. Rozwiązanie zostało z sukcesem przetestowane i wprowadzone 12 grudnia 2012 roku. „

Kolejne notatki służbowe mówiły między innymi o tym, że NSA ma bezpośredni dostęp do SkyDrive’a, którego używa ponad ćwierć miliarda użytkowników, którzy w dużej mierze nie są obywatelami USA. Agencja wywiadowcza nie musi nawet prosić o zezwolenie Microsoftu o dostęp do danych – po prostu przegląda chmurę, kiedy tylko chce.

Xbox One

Wyjątkiem jeśli chodzi o zachowanie prywatności nie jest Skype, który jednak współpracował z NSA długo przed wykupieniem go przez Microsoft. Jednak to firma z Redmond wprowadziła nowy sposób przechwytywania rozmów, który sprawił, że działania agentów są trzy razy bardziej owocne niż wcześniej.

Zapewne uważacie, że będę dążył teraz do podsumowania mówiącego, że Microsoft faktycznie chce nas tylko inwigilować i robić nic innego. Otóż nie, nie jest to firma ani lepsza ani gorsza od innych. Jako technologiczny gigant działający w USA ma on po prostu obowiązek dostarczania danych wywiadowi. Tak samo jak Google, Apple oraz Facebook. Tutaj jedynym wyjątkiem jest Twitter, ale i on z całą pewnością szybciej czy później się złamie.

 Jednak mimo to uważam, że Microsoft nie będzie używał kamery wbudowanej w Xboksa One do inwigilacji użytkowników. Tak samo jak amerykańskie prawo wymaga, by firmy dostarczały informacje wywiadowcze w postaci tekstu, to nie mówi nic o tym, by firmy dostarczały materiał audio oraz wideo. Tak twierdzi Microsoft w swoim oficjalnym oświadczeniu:

„Jeżeli nie pojawi się nowe prawo, nie wydaje nam się, by rząd miał możliwość prawną zmusić nas, czy jakąkolwiek inną firmę produkującą kamery lub mikrofony, by zacząć zbierać dane głosowe i wideo. Wystąpilibyśmy do sądu, gdyby próbowano nas do tego zmusić.”

Kamerka w smartfonie

Warto pamiętać jednak o tym, że prawo się może zmienić, a wiele rzeczy może być załatwianych pod stołem. W końcu władzy nie powinno się bezgranicznie ufać. Czy naprawdę wówczas przejmiesz się tym, że pod Twoim telewizorem stoi kamera? Ja nie, bo w kieszeni mam smartfon, który jest komputerem, kamerą i mikrofonem w jednym. W dodatku ma moduł WiFi i GPS, które mogą bardzo precyzyjnie określić gdzie jestem i co robię.

 Do tego w moim laptopie (z oprogramowaniem Microsoftu!), tablecie i wielu innych używanych przeze mnie urządzeniach znajdują się kamery? Są oczywiście osoby, które je zaklejają i starają się z nich nie korzystać, jednak są one mniejszością. Zresztą, mikrofon wówczas nie przestaje działać. Większości osób, które nie chcą kupić Xboksa One z powodu możliwości inwigilacji zupełnie nie przeszkadza fakt, że korzystają z tych urządzeń.

Trzeba wspomnieć też, że wiele osób już używa Xboksa 360 z kamerą Kinect oraz telewizorów wyposażonych w kamery do komunikacji za pomocą Skype, komunikatora należącego do Microsoftu. Skoro do tej pory nikt nie został złapany na podstawie takiego właśnie dowodu oraz żadni entuzjaści nie zauważyli wzmożonej aktywności sieci po uruchomieniu różnego rodzaju kamer, raczej nie powinniśmy się niczego obawiać. Przynajmniej ze strony Microsoftu.

Kamerka w laptopie

Okazuje się bowiem, że amerykański wywiad może nas podglądać za pomocą Xkeyscore, czyli narzędzia zbierającego i analizującego wszystkie dane wysyłane przez Internet, niezależnie od ich formy. Jedyny z tego idący plus jest taki, że kamera nie nagra nas sama, tylko Amerykanie przechwycą tylko rzeczy, które sami prześlemy za pomocą Internetu. Dotyczy to jednak nie tylko Xboksa One, a wszystkich urządzeń podłączonych do sieci. Oznacza to, że nie ma po co bać się Xboksa One. Trzeba obawiać się wszystkich posiadanych przez nas urządzeń. Oczywiście jeśli jesteśmy terrorystami lub mamy coś do ukrycia.

Trudno bowiem uważać, że kogokolwiek w Microsofcie będzie obchodzić to, że chcemy umówić się ze swoimi znajomymi na piwo lub zamierzamy powiadomić rodziców, że przyjedziemy do nich na niedzielny obiad. Oznacza to, że nawet wykorzystanie Xkeyscore nie sprawi, że przy Kinekcie nie będziemy mogli czuć się swobodnie. Krótko mówiąc, nie będzie nas podsłuchiwać, tak jak jest to pokazane w poniższym filmie.

Należy o tym pamiętać, gdyż wiele osób na siłę porównuje urządzenie zamontowane w Xboksie One do teleekranu – najpowszechniejszej maszyny w Oceanii, fikcyjnym państwie w antyutopii „Rok 1984” autorstwa Georga Orwella. Taki teleekran znajduje się w każdym mieszkaniu, w każdym pomieszczeniu miejsca pracy oraz w każdym miejscu publicznym, w którym dało się go zamontować. Tam, gdzie go nie ma, powinien być zakamuflowany mikrofon (np. w lasach). Architektura mieszkań projektowana jest w ten sposób, by teleekrany mogły monitorować każdy kąt czy zaułek.

Wielki Brat Cię obserwuje

Jeśli porównać możliwości techniczne obu urządzeń, faktycznie można dojść do wniosku, że są do siebie wyjątkowo podobne. Ba, Xbox One jest gorszy, gdyż może nagrywać nas nie tylko w dzień, ale również w nocy. Nie powinniśmy jednak się go obawiać, bo kamery mogą nas obserwować, a mikrofony nasłuchiwać cały czas. Jak już wspominaliśmy, znajdują się one nie tylko w konsolach, ale też w telewizorach, laptopach, tabletach i urządzeniach, które mamy przy sobie niemal całą dobę, czyli smartfonach. Jeśli ktoś chciałby nas podsłuchiwać i podglądać, robiłby to już teraz. Obecnie istnieje tyle możliwości inwigilacji zwykłych ludzi, że Xbox One wcale by tego zadania nie ułatwił.

marketplace

Komentarze

92
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Autorze, z Twojego artykułu wynika, że inwigilacja jest prowadzona na taką skalę, że jedno urządzenie szpiegujące mniej czy więcej nie robi już żadnej różnicy...

    Cyberboziu miej nas w swojej opiece....
    Zaloguj się
    43
  • avatar
    Warto zauważyć, że coraz więcej producentów smartfonów nie pozwala na samodzielną wymianę baterii.. A jak wiadomo, szpiegofon żeby przestał nas podsłuchiwać musi mieć wyjętą baterię, wyłączenie go niekoniecznie musi oznaczać że już nie słucha :-)
    Zaloguj się
    31
  • avatar
    Haha nie mam ani smartfona, ani facebooka i mogą mnie pocałować w zad! (chyba)
    Zaloguj się
    25
  • avatar
    Ta, przerabiasz XO wgrywasz piracką grę, wyskakuje ci ten czerwony obraz z mordą Hitlera i napisaem Big Brother is Watching you po czym po 10 sekundach Policja jest w drodze.
  • avatar
    Nie zgadzam się, żeby podsłuchiwała mnie pieprzona ameryka. Autorze piszesz, że gdyby chcieli nas podsłuchiwać to by nas podsłuchiwali a później piszesz, że to robią. Ale my żyjemy w POLSCE a nie w tych głupich stanach. Pisząc taki artykuł tylko zachęcasz do pogodzenia się z ta myślą. Gardzę tobą.
  • avatar
    Po przeczytaniu tego artykułu można wpaść w paranoje...
  • avatar
    Do tej pory wszystkie firmy nas uspokajały, że inwigilacja tak naprawdę nie istnieje, że technika urządzeń jakie mamy w domu jeszcze na to nie pozwala, że to niezgodne z prawem... A microsoft poszedł w drugą stronę. Wie że konsola na porównaniach z PS4 wygląda... No lekko mówiąc gorzej, więc ratuje się czym może. Najpierw podkręcił grafikę, a teraz wmawia nam, że i tak jesteśmy inwigilowani, wbrew temu, co do tej pory nam wciskają na każdym kroku, więc czemu rezygnować z Xbox One...? Tonący brzytwy się chwyta - taka prawda. O ile do tej pory X360 byłą lepsza od PS3 pod wieloma względami (przynajmniej dla mnie), to teraz za nic bym nie kupił Xboxa One który jest droższy, ma słabsze bebechy i jeszcze wymaga płacenia abonamentu by korzystać z podstawowych jak by to ująć... Praw graczy? - Chodzi mi o poprawne dobieranie poziomu graczy w multi. Bo takie działanie tak naprawdę prowadzi do jednego - chcesz wygrywać to płać jeszcze więcej. W PS4 też są ograniczenia z racji niepłacenia abonamentu, ale nie aż takie, więc dla mnie tym razem microsoft przegrał.
    Zaloguj się
    17
  • avatar
    powiem tak, inwigilacja na skalę światową nie jest wcale tak inwazyjna jak się wydaje. Skoro mają dostęp do każdego i do wszystkiego, to dlaczego nie zajmują się np. piractwem? Bo mają to gdzieś, dla NSA piractwo i zwykła aktywność użytkownika jest nudniejsza niż codzienne WC. Większość ruchu sieciowego jest przepuszczanego bez kontroli, bo nikt by takiej ilości nie sprawdził. A jeśli chodzi o "walkę z terroryzmem" - wątpię by jakiś terrorysta pisał na fejsie że za chwilę podłoży bombę itp. Póki co wygląda to nijako, ale może to służyć do wprowadzenia NWO i pełnej kontroli nad ludźmi.
    Zaloguj się
    13
  • avatar
    Marne pocieszenie ze strony autora by nie bać się innych urządzeń bo już śledzi nas kilka innych. Bez urazy ale o ile ze śledzeniem tego co przeglądam w necie dawno się pogodziłem to akceptacja podglądania jak chodzę w po domu w samych gaciach ciężko mi przychodzi. Ja bym tego urządzenia na pewno nie kupił.
  • avatar
    Takiego bełkotu jaki stworzył autor artykułu dawno nie czytałam.

    Błagam, nie pokazuj drogi autorze, tego czegoś swojej polonistce.

  • avatar
    Odpowiedź jest prosta, PS4 nie jest amerykańskie, PS4 nie nagra cię, gdy się masturbujesz oglądając M jak miłość.

    PS4 WIN.
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    Po pierwsze jesteśmy Polakami a nie jankesami więc co oni mają do nas kto im dał prawo szpiegować NAS. Niech szpiegują sami siebie.
    Po drugie nasz kraj powinien nas przed takimi praktykami zabezpieczyć.
    Po trzecie zakazać sprzedaży tego badziewia u nas w kraju i jak inne kraje pójdą tym krokiem to M$ na tym nic nie zarobi i niech mu wtedy ich rząd laskę ciągnie.
    Zaloguj się
    10
  • avatar
    Ten artykuł wygląda na sponsorowany przez MS. Coś w stylu:
    "Nie obawiajcie się konsoli Xbox One, bo przecież i tak jesteście już szpiegowani przez masę innych urządzeń. Jedne mniej czy więcej nie zrobi Wam różnicy".
  • avatar
    Szanowny autor raczy mieć zaburzenia postrzegania rzeczywistości. "No tak przecież każdy już szpieguje wiec jedna konsola więcej czy smartfonik nie robi różnicy". No to się teraz zastanów i pomyśl że jakiś czas temu musiał być ktoś "pierwszy" kto pomyślał w ten sposób i dzięki takiej decyzji tej osoby to wszystko się zaczęło. Na niego byłbyś wtedy zły a teraz już nie jesteś? Zapłacono Ci za takie rozmiękczanie mózgu czytelnikom czy naprawdę wierzysz w to co napisałeś? W tesco też kupujesz promocyjny 2-pak pasty do zębów za 11zł zamiast 1 tubkę za 5?
    Zaloguj się
  • avatar
    W/g autora, służby NSA mogą nas śledzić na tyle sposobów, że nie powinno zrobić nam różnicy to, że ustawimy sobie w domu kamerę i mikrofon od najszerzej współpracującej z wywiadem firmy, którą jest Microsoft.

    Niestety, ale dla zasady MS może się wypchać ze swoim outlook mail, chmurą i wszystkim tym, co NSA chętnie wykorzysta. I tylko taka postawa może zmusić firmy do zaprzestania współpracy.

    Całe szczęście, że PS4 pod każdym względem jest lepsze, bo inaczej wiele osób byłoby w rozterce, ale w takiej sytuacji ta konsola jest oczywistym wyborem.
  • avatar
    "Jako technologiczny gigant działający w USA ma on po prostu obowiązek dostarczania danych wywiadowi"

    Nie mogę się z tym zgodzić. MS i inni mają obowiązek dostarczać jedynie informacje, do których udostępnienia zostały zobligowane nakazem przez sąd lub inny uprawniony organ. Tak jak pokazuje przykład Twittera, dołączenie do PRISM było dobrowolne, a to oznacza, że M$ wcale nie musiał współpracować z wywiadem USA - mógł to robić jedynie w granicach obowiązującego prawa.

    Idąc dalej, MS dalej twierdzi, że w PRISM nie bierze udziału - mimo, iż potwierdził to szef agencji wywiadu. Dlaczego? Dołączenie wymaga klauzuli tajności i tego MS przestrzega. Więc wszystkie raporty, wypowiedzi itp. można wyrzucić do kosza, bo i tak nie oddadzą tego co robią firmy dla wywiadu. Dlatego jeżeli MS mówi o współpracy z wywiadem, to mówi o tym, o czym mu wolno powiedzieć, czyli tym czego nie zastrzega porozumienie z NSA.

    Powtórzę jeszcze raz to było dobrowolne, więc nie ma co bronić tutaj żadnej zaangażowanej firmy. Przykład Apple - firma opierała się najdłużej przed dołączeniem. Dołączyła i co? Dlaczego? Otóż z pewnością nie dlatego, że musiała dołączyć, tylko dlatego, że zaoferowano jej albo jakieś profity albo jakieś ustępstwa. Możliwości nie należy daleko szukać, przykład spór z Samsungiem. Apple przegrało w sądzie i dostało bana na kilka swoich produktów w USA? Co zrobiła administracja USA? Otóż złożyła veto i Apple dalej sprzedaje swoje produkty. Czy tylko ja w tym widzę powiązanie? :P

    "Trudno bowiem uważać, że kogokolwiek w Microsofcie będzie obchodzić to..."
    To nie MS obchodzi, tylko wywiad - bo to oni dostają dostęp do wszelkich danych. Jeżeli wierzyć Snowdenowi - on pracując wpisywał jedynie dane do komputera np. numer telefonu i miał dostęp do danych z tego numeru. Wpisując nazwisko pojawiały mu się adresy email założone pod to nazwisko i miał do nich dostęp.

    Aby obalić te absurdy powiem więcej, historia zna przypadki kiedy w USA służby zdalnie odpaliły kompa jednego z dziennikarzy aby przejąć z dysku informacje.

    Afera może bezpośrednio nie uderzy w statystycznego kowalskiego, ale pokazuje, że osoby mające jakieś informacje np. dziennikarz, który zdobył dowody na jakąś aferę, korupcję polityków, w armii, sądach, prokuratorze czy służbach -
  • avatar
    Pieprzycie, że was to nie dotyczy, wrzućciie na dysk googla, albo pogadajcie na skype dla jaj o terroryźmie, budowie bomb, zabiciu prezydenta. Ciekawe ile osób kiedyś się zdziwi, że nie chcą was wpuścić na teren USA.
  • avatar
    Warto poczytać co na ten temat twierdzi właściciel Lavabit, który informuje aby osoby ceniące sobie bezpieczeństwo i prywatność, nie powierzały swoich danych firmom z USA. Zresztą jego Lavabit został zamknięty przez naciski służb. Dlaczego? Szyfrowanie i Snowden. Wystarczyło, że powiedzieli, albo zamkniesz Lavabit i po kłopocie albo oskarżymy cie o pomoc szpiegowi USA...

    Co o sprawie mówią w projekcie TOR? Otóż wskazują, że systemy i przeglądarki mają specjalnie robione dziury, aby możliwe był dostęp do informacji. Tor wskazuje tutaj, że jeżeli ktoś ma ważne do przesłania dane - to żeby nie robił tego na własnościowych przeglądarkach, systemach MS i Apple, ani też nie korzystał z usług z USA.

    Wracając jednak do samego arta, służby nie muszą prosić MS o dane w formie tekstowej. Dzięki dobrowolnemu PRISM, mogą sami się podpiąć np. pod dane urządzenie i sprawdzić co tam "Mohamed Ali Dziad" trzyma. Czy to czasem im nie zagraża itp. Jest również wiele info, że mogą w każdej chwili dostać dostęp do kamerki, mikrofonu, rozmów audio i wideo na skype itp. Wiec to wydaje się bujda, że mówią jedynie o danych w formie tekstowej. No ale mydlić oczy, jakoś trzeba.

    Podobnie jak w ostatnim raporcie NSA o tym, że monitorują jedynie 1,6% danych w sieci.

    Idąc dalej, to, że jest fizyczna możliwość inwigilacji to nie oznacza, że wywiad już powinien nas podsłuchiwać, a skoro tego nie zrobił do tej pory to nie mamy się czego bać... Tego typu systemu wyszukują potencjalne niebezpieczeństwa, działając na podstawie wzoru lub poprzez analityka - przykład Snowden. To, że teraz dana osoba nie jest na podsłuchu, to nie znaczy, że tak będzie w przyszłości. Jednak w dalszym ciągu twierdzę, że statystyczna osoba raczej nie ma się czego obawiać, dopóki, dopóty nie jedzie w posiadanie ważnych informacji - czyli to co już powtarzałem np. dziennikarze - o ile jeszcze znajdzie się jakiś nie opłacany.

    Podsumowując, nie ma co demonizować, ale też nie ma co uspokajać i zamiatać afery pod dywan, bo godzi ona w wizerunek znanych firm i marek. A będąc przy temacie inwigilacji, warto wspomnieć, że projekcie INDECT oraz działaniach polskich służb - o czym informowała Najwyższa Izba Kontroli - http://www.benchmark.pl/aktualnosci/nik-raport-tk-sluzby-bezprawnie-inwigiluja-obywateli.html
    Zaloguj się
  • avatar
    W tej całej inwigilacji dobijają mnie stwierdzenia różnych "rozsądnych" :
    "Oczywiście jeśli jesteśmy terrorystami lub mamy coś do ukrycia."
    Chciałoby się zakrzyczeć: "B...... to NSA określi czy masz coś do ukrycia...". I tu jest pies pogrzebany....
  • avatar
    Pan z obrazka wymiata:)
  • avatar
    "Większości osób, które nie chcą kupić Xboksa One z powodu możliwości inwigilacji zupełnie nie przeszkadza fakt, że korzystają z tych urządzeń."

    Oj przeszkadza, z tą różnicą, że dziś nie ze wszystkiego można tak po prostu zrezygnować bądź użyć innego zamiennika. Jednak jeśli jest tylko taka mozliwość, powinno się z niej korzystać! Akurat w przypadku takiego urządzenia jakim jest XBox można z powodzeniem zrezygnować lub wybrać produkt konkurencji, który być może nadal będzie inwigilował - ale w znacznie mniejszym stopniu. Na pewno należy im to utrudniać - a nie iść na rękę i ułatwiać.
    Zaloguj się
  • avatar
    NSA widzi jak trzepiesz ;-)
  • avatar
    Trzeba raz na zawsze zniszczyć ten chory system, monopole, banki i koncerny które rządzą tym światem. Wjebać wszystkich do kamieniołomów!!
  • avatar
    mylisz się. Możesz paść ofiarą zazdrosnego męża lub kochanka, stalkera lub osoby chorej umysłowo, a mającej dostęp do systemu inwigilującego. Zawsze jest ktoś kto w systemie kontroluje innych, ma w systemie większe możliwości i sam nie podlega kontroli. I to jest ten moment gdzie większym zagrożeniem staje się masowa inwigilacja wszystkiego bezpodstawnie od niebezpieczeństw którym ta inwigilacja miała zapobiec. To jest ten moment kiedy za żart o prezydencie będziesz się tłumaczyć na dołku "ja tylko żartowałem przy piwie, wcale nie chcę z kolegami pozbyć się tego kurdupla", a psy wyciągną pornole z twojego kompa i masz wybór, przyznasz się za wyrok w zawiasach, czy też wszyscy mają się dowiedzieć co znaleźli na twoim dysku twardym (pornole z dziećmi, a jakże). Jak z Brunonem K. Niby planował zamach ale będzie siedział za zabójstwo teściowej.
  • avatar
    Zaczac trzeba od windows 8 i mozliwosci szpiegowskich jakie daje im ten system...
  • avatar
    Co to za argument "jeśli mamy coś do ukrycia"? To poprosimy zdjęcia autora tego artykułu, całej jego rodziny, dane osobowe, rozliczenia PIT za ostatnie 5 lat. Do tego oświadczenia majątkowe wraz ze stan kont oraz wykaz ocen jakie uzyskują jego dzieci. W końcu nie ma nic do ukrycia.
  • avatar
    Czyli w przyszłym komputerze mam zainstalowac Linuxa. Jak wysyłac wiadomosci przez pocztę to spakowac dokument txt do zahasłowanego archiwum WinRar. A hasło ustalic osobście spotykając się ze znajomym :)
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Dizajn tego xboxa jest jak magnetowid z końca tal '80.
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    sponsorem artykułu jest firma SONY X) dziękujemy.
  • avatar
    Ja nie mam nic do ukrycia i mogą mnie szpiegować ile chcą. Prawda jest taka że najbardziej krzyczą o prywatność pedofile,terroryści, cyberprzestępcy, piraci ściągający terabajty nielegalnych gier, muzyki, filmów czy oprogramowania i inni przestępcy czerpiący zyski z nielegalnych treści.
    Zaloguj się
    -20
  • avatar
    Niech sie boja Ci co maja cos do ukrycia...
    Zaloguj się
    -48
  • avatar
    I tak nie kupie Xbox ONe
  • avatar
    Ja tam nie wiem, ludzie mają bardzo krótką pamięć, bo jak dla mnie to Prism nie jest pierwszy. Inwigilacja wszystkich jest oczywistą oczywistością od czasu oficjalnego ujawnienia systemu Echelon, który śledzi nas już od kilkudziesięciu lat, a który przez wiele lat pracował pod przykrywką systemu radarowego. Prism to unowocześniony system Echelon, ot co.
  • avatar
    Najbardziej smieszy afera sprzed jakiegoś pół roku gdzie było wielkie oburzenie że urządzenia którejś z głównych firm produkujących urządzenie telekomunikacyjne robi backdoora dla Chin...
  • avatar
    dlatego zawsze wyjmuje kable z, słuchawek i kamery z kompa w ten sposób trwale odłanczam ich .Ale też inne eletroniczne rzeczy ;)
  • avatar
    A konsole nową ps4 chować będę do piwnicy:) !
  • avatar
    W xbox 360 za wykupienie gold można 2 razy na miesiąc ściągnąć grę(pełną wersje,prezent)1 i 16 dnia miesiąca losowe gry o wartości do 90zł są darmowe oczywiście dla złotych.Konsole oferują podobne osiągi bez tego lania wody na że grafika ram i inne ps2 kupiło więcej osób potem ps3 a ,że może lubią to ps4.Gdyby sony było tak zajebiste to by zrobiło tak konsole ,że MS by płakał ale to jest podobny biznes do farmaceutyki.Wszyscy chcą zarobić więc miłość do obcej firmy to nieodwzajemniona miłość.




    Zakopiecie komentarz -Bo mówi rzeczy podobne do prawdy (Z nimi to nikt nie wie jak jest)To poproszę :) :0
  • avatar
    Nstepna sprawa to telewizory i monitory firmy LG ...Prosze poszperac w necie i poczytac o podgladaniu przez ta firme uzytkownikow. Spalona firma do konca zycia dla mnie... nie przekona mnie ani wiecej pikseli ani atrakcyjna cena.
  • avatar
    Po pierwsze: jeśli szpiegowali Merkel to szpiegują też pewnie Polaków.
    Po drugie: Polski rząd (nie tylko obecny) zawsze wchodził Ameryce w dupę więc nawet gdyby wiedział o inwigilacji polskich obywateli to by nas o tym nie poinformował.
    Po trzecie: nie zakażą sprzedaży produktu bo mają zysk z podatku:)
    Tak czy inaczej jesteśmy w czarnej dupie xD
    Zaloguj się
  • avatar
    Nagrali się w te watch dogsy i teraz świrują ;x
  • avatar
    Jak można interesować się wolnym czasem? To można na przykład interesować się spacerami, spaniem, jedzeniem? Czy po prostu je lubić? No cóż takie potem wychodzą artykuły. Interesuje mnie inwigilacja, nie lubię jej, ale już to robią więc who cares.