20.1'' ViewSonic VX2025wm

VX2025 to pierwszy ViewSonic, który trafił do naszej redakcji. Ten estetycznie i dobrze wykonany monitor panoramiczny o przekątnej 20,1" wyposażono w matrycę typu MVA. Na szczęście, mimo dużej matrycy, urządzenie kosztuje zaledwie niecałe 2000 złotych. Czy ciekawy design i pozytywne pierwsze wrażenie, wytrzymają próbę naszych 'srogich' testów?

Specyfikacja. Wygląd i jakość

  • orientacyjna cena: 1800~1900 zł
charakterystyka
   
typ matrycy
20.1" MVA
plamka 0.258 mm
powłoka ekranu
matowa
 
rozdzielczość
1650x1080
 
czas reakcji
16 ms - off-On-off
8 ms - grey-to-grey
realne 14~16 ms
Jasność / Kontrast
300 cd/m2 ; 800:1
 
paleta barw
16.7 mln
 
Kąty widzialności
poziom / pion
176°/176°
 
wyjścia/wejścia
D-Sub, DVI
 
inne cechy
wbudowane głośniki 2x2W
 
wyposażenie
instrukcja, kabel DVI,
 
oprogramowanie
brak
 
     
ergonomia
   
regulacja wysokości
regulacja nachylenia
Pivot
obrót w poziomie
NIE
TAK: 5° przód, 20° tył
NIE
NIE
 
możliwość zawieszenia
TAK (demontowalna noga)  
zasilacz
wbudowany
 
szerokość ramki
boki: 2.6cm, góra: 2.7cm, dół: 3.9cm
 
spełniane normy
ISO 13406-II
 
inne przydatne
-
 
     
warunki gwarancyjne
3 lata
 
opakowanie
kartonowe pudło, styropianowe wypełnienia
 

VX2025 to pierwszy ViewSonic, który trafił do naszej redakcji. Ten estetycznie i dobrze wykonany monitor panoramiczny o przekątnej 20,1" wyposażono w matrycę typu MVA. Na szczęście, mimo dużej matrycy, urządzenie kosztuje zaledwie niecałe 2000 złotych. Czy ciekawy design i pozytywne pierwsze wrażenie, wytrzymają próbę naszych 'srogich' testów?

Wygląd zewnętrzny

Czarna obudowa ze srebrnymi akcentami prezentuje się nawet ładnie. Obramowanie matrycy wykonano z dobrej jakości tworzywa. Rzadko się to zdarza, ale nawet te srebrne elementy nie budzą naszych zastrzeżeń. Niektórzy producenci plastikowe powierzchnie farbują na srebrno, a właśnie wtedy z plastiku wychodzi przysłowiowa 'tandeta' i 'odpustowe zabawki'. Gdy dodatkowo użyje się kiepskiej jakości barwników, 'tandetę' widać już niemal z daleka, na pierwszy rzut oka. ViewSonicowi na szczęście udało się tego uniknąć.

Image

Pięć dużych przycisków daje nadzieję, że obsługa monitora będzie wygodna. Jeden z nich to włącznik, z wbudowną niewielką diodą, sygnalizującą stan urządzenia - na szczęście nie wypala oczu podczas nocnej pracy. Przyciski są sporych rozmiarów, możnaby nawet odnieść wrażenie, że trochę niepotrzebnie - zbyt mocno się wyróżniają, a powinny być tylko dodatkiem. Srebrne wykończenie w dolnej części monitora z jednej strony stanowi 'popis' projektanta - VX2025wm mocniej wyróżnia się 'z tłumu', a z drugiej niepotrzebnie powiększa optyczne gabaryty całości i ujmuje smukłości ramce wokół ekranu.

Image

Całość uzupełnia podstawka o niestandardowym kształcie - swoją drogą, świetnie nadająca się do przechowywania długopisow, śrubek i różnych drobiazgów ;-)

Image

Wyposażenie. Ergonomia. Menu OSD. Oprogramowanie

W ViewSonicu co prawda mamy wejście cyfrowe VGA, ale z przykrością musimy wspomnieć, że nie w pełni standardowo zaimplementowano w nim obsługę tego DVI (a przynajmniej w modelu, który testowaliśmy). Zdarzyło nam się to na pięciu kartach: GeForce 8800GTX, GeForce 8800GTS, GeForce 7600GT, GeForce 6600GT, a nawet na Radeonie X1900, co wyklucza teorię spiskową, jakoby karty nVidii miały coś 'nie tak' ze złączem DVI.

Po podłączeniu monitora do każdej z w/w kart, właśnie przez cyfrowe złącze DVI, monitor nie 'startuje'. Można się wówczas ratować jedynie analogowym D-Sub. Być może w przyszłych rewizjach monitora zostanie to poprawione, na razie jednak złącze DVI wydaje się być mocno niepewne. Przed ewentualnym zakupem najlepiej sprawdzić, czy działa poprawnie z naszą kartą graficzną.

Na szczęście monitor dobrze i bez żadnych problemów radzi sobie z sygnałem analogowym. Nie widzieliśmy żadnych szumów czy zakłóceń - ViewSonic dobrze sobie radzi z ich usuwaniem. Rzecz jasna jakość obrazu będzie nieco słabsza niż przy podpięciu jądo grafiki przez 'cyfrę'.

Image

Regulacja położenia matrycy ogranicza się do odchylania jej w przód i tył. Nie jest to wiele, ale w tej klasie cenowej jak najbardziej do zaakceptowania. To co najistotniejsze w takim przypadku, to wysokość matrycy nad poziomem biurka. W naszym odczuciu była ona odpowiednia.

Image

Monitor ma wbudowane dwa dwuwatowe głośniki. No cóż, grają tak, jak większość zintegrowanych  głośników, czyli dość słabo. W zasadzie nie ma co zawracać sobie nimi głowy - chyba, że kupujemy monitor do biura, gdzie wystarczy, że emitować będą one dźwięki systemowe.

Menu OSD i oprogramowanie

Menu jest proste, ale działa szybko i sprawnie. Dzięki wygodnym, miękkim przyciskom korzysta się z niego podwójnie przyjemnie. Czasem tylko zdarza się omyłkowo przycisnąć jeden z nich, służący do zmiany źródła sygnału, co na początku jest trochę denerwujące. Ogólnie jednak menu i przyciski są wysokiej klasy - jedne z wygodniejszych, z jakimi mieliśmy do czynienia.

Image

Interesującą funkcją w menu monitora jest ostrzeganie użytkownika o korzystaniu z nieoptymalnej rozdzielczości. To na wypadek, gdyby jego posiadacz był kompletnym laikiem i nie zdawał sobie sprawy z tego, że monitor powinien pracować w natywnej rozdzielczości 1650x1080. Pewnie wydaje się Wam to zabawne, ale sprzedawcom monitorów odbierającym skargi, że z obrazem na nowo kupionym LCD'ku jest 'coś nie w porządku', taka lakoniczna informacja wyda się czymś co zaoszczędzi im czasu i nerwów ;-)

Na szczęście odpowiedni komunikat można łatwo (i na stałe - opcjonalnie) wyłączyć jednym przyciskiem.

W pudle z VX2025wm nie znajdziemy niestety srebrzystego krążka. Producent wyszedł prawdopodobnie z założenia, że skoro monitor nie obsługuje regulacji pod Windowsem, to po co zawracać użytkownikowi głowę niewiele wnoszącymi profilami ICM.

Zawartość menu OSD:

  • Automatyczne Dopasowanie Ekranu (tylko dla wyjścia D-Sub)
  • Kontrast / Jaskrawość
  • Wybór wejścia sygnału
  • Dopasowanie kolorów: sRGB, 9300K, 6500K, 5400K, użytkownika
  • Informacje
  • Ręcznie dostrojenie obrazu: pozycja w pionie i poziomie; rozmiar w poziomie, funkcja 'Fine Tune'; ostrość czcionki
  • Ustawienia: wybór języka; ostrzeżenie o nieoptymalnej rozdzielczości; pozycja OSD na ekranie; czas wyświetlania OSD; tło OSD.

Jakość obrazu. Podsumowanie. Ocena

W monitorze zastosowano matrycę MVA, charakteryzującą się lepszymi kątami i wierniejszym odwzorowaniem kolorów, niż popularne i tanie matryce TN. Według specyfikacji, monitor jest w stanie wyświetlić 16,7 miliona kolorów, a więc pełną paletę barw. Tak naprawdę, matryca w ViewSonicu wewnętrznie obsługuje jedynie 262 144 niezależne odcienie, natomiast pozostałe są realizowane sprzętowo przy pomocy technologii FRC, która sprowadza się do stosowania różnych sztuczek w celu odwzorowania pozostałych tonacji kolorystycznych. Mimo tego, na ekranie nie widać żadnych niedostatków barw - kolory są soczyste i wiernie odwzorowane, nie występuje zjawisko roztrząsania, czy mrugania gradientów, co często ma miejsce w tańszych matrycach. Ogólnie rzecz biorąc, jakość obrazu jest wyraźnie wyższa niż przy matrycach TN.

Kąty widzenia w ViewSonicu są bardzo przyzwoite. Do deklarowanych przez producenta 176/176 trochę jednak im brakuje. W poziomie, lekkie zniekształcenia kolorów widoczne są już przy 150 stopniach, natomiast w pionie przy 135. Jest to mimo wszystko dobra wiadomość, choć do najlepszych matryc IPS trochę opisywanemu monitorowi brakuje.

Fabryczne ustawienia kontrastu i jaskrawości to odpowiednio: 70% i 100%. Zmierzona przez nas kolorymetrem luminancja wynosi ~210 cd/m2.

Po ustawieniu jaskrawości i kontrastu na maksymalne wartości, uzyskaliśmy już ~250cd/m2, ale to nadal mniej niż 300 cd/m2 ze specyfikacji. Nie oznacza to jeszcze, że monitor jest kiepski, po prostu producentom często zdarza się zawyżać ten element charakterystyki matrycy.

Od roku jednak zachodzimy w głowę po co to robią? Przecież na dobrą sprawę to oszustwo i gdyby klient zechciał, ma prawo taki monitor zwrócić sprzedawcy, twierdząc, że jego parametry są niższe, niż deklaruje to producent. Zapewne cała branża LCD doskonale zdaje sobie sprawę, że zwykłego użytkownika nie stać na kolorymetr.

Aby dać odpocząć naszym oczom, a przy okazji przygotować się do testu równomierności podświetlenia, ustawiliśmy kontrast i jaskrawość na 48%. Pozwoliło to na uzyskanie optymalnych, zgodnych z zaleceniami ISO parametrów jasności ekranu - 140 cd/m2. Nasze kolejne wyniki testów kolorymetrem możecie zobaczyć poniżej.

Image

Temperatura kolorów w przypadku testowanego ViewSonica nie jest idealna, ale też niewiele jej do tego ideału brakuje (6300K zamiast 6500K). Krzywa kolorów jest dobra. Na wykresie widać jedynie lekkie odchylenie przy odwzorowaniu ciemniejszych barw. (info dla niezorientowanych: w skali RGB 0.0.0 to kolor czarny, 255.255.255 to biel). Najważniejsze jednak, że linie trzech składowych barw nachodzą na siebie, co oznacza, że kolory na ekranie wyświetlane są poprawnie.

Różnice w luminancji powierzchni, pomiędzy środkiem a rogami matrycy, wynoszą do 22%. W praktyce zbyt mocno tego nie widać, ekran wydaje się być w miarę 'równomierny', ale patrząc na wyniki pomiarów, o równomiernym podświetleniu ciężko tu jednak mówić.

Image

Czas reakcji szacujemy na około 14-16 ms. Co rzadko się zdarza, są to wartości zgodne z podawanymi przez producenta (8 ms GtG, 16 ms Black-to-Black). W trakcie przewijania dokumentów w systemie trochę widać smugi, ale podczas testowej rundy w Counter-Strike: Source, niczego nie dostrzegliśmy. Monitor nie sprawi więc problemów podczas grania, czy oglądania filmów.

Podsumowanie

ViewSonic VX2025wm charakteryzuje się bardzo dobrym współczynnikiem możliwości do ceny. Pomimo silnej konkurencji na rynku paneli LCD, szerokokątną matryca 20,1" wykonana w technologii lepszej niż TN, kosztująca poniżej 1900 złotych, to nieczęsto spotykany przypadek. Tym bardziej ViewSonic powinien przykuwać uwagę potencjalnych nabywców.

Ładny design i precyzyjne wykonanie, to przy pierwszym kontakcie najważniejsze zalety monitora. Matryca typu MVA o sporej powierzchni, dobre parametry obrazu, szybki czas reakcji i przyzwoite kąty widzenia, to kolejne plusy. Niedoświetlenie matrycy i różnice w temperaturze kolorów są na tyle znikome, że naszym zdaniem nie są w stanie popsuć dobrego wrażenia. Monitor na pewno doskonale sprawdzi się w każdych warunkach: biurze, domu, do gier, filmów czy Internecie.

Największym mankamentem VX2025wm jest jednak problem z cyfrowym wejściem VGA. Zła interpretacja strumienia danych często skutkuje brakiem obrazu przy wykorzystaniu złącza DVI. Jeśli producent pokusi się o korektę tego problemu, to z pewnością monitor jeszcze bardziej zyska na tle konkurencji. 

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE